Joe Biden wezwał do głosowania na Trumpa? Portale oflagowują filmy

Facebook nie zdjął z portalu zmanipulowanego filmu opublikowanego przez Biały Dom, który przedstawia Joe Bidena zachęcającego w nim do głosowania na obecnego prezydenta w nadchodzących wyborach.

Publikacja: 15.03.2020 00:55

Joe Biden wezwał do głosowania na Trumpa? Portale oflagowują filmy

Foto: AFP

Portal społecznościowy zdecydował się jedynie na oflagowanie wideo jako „częściowo fałszywe”. Podobnie zrobił Twitter.

Film na Twitterze przekazał dalej sam Donald Trump. Pierwotnie wideo zostało umieszczone na portalu przez Dana Scavino, dyrektora Białego Domu ds. mediów społecznościowych. Niedługo później retweetował je prezydent USA, dodając: „Zgadzam się z Joe!”. Na Twitterze wideo odtworzyło kilka milionów osób.

CZYTAJ TAKŻE: Deepfake będzie wkrótce groźną bronią polityczną

Rzecznik Twittera powiedział agencji Reuters, że portal ogranicza zasięg tego nagrania oraz wyświetla użytkownikom ostrzegawcze oznaczenia, tym, którzy już je obejrzeli lub udostępnili. Informuje, że jest to film „nie do końca prawdziwy”. Rzecznik dodał, że zgodnie z polityką firmy w serwisie oflagowane zostaną wszelkie zmanipulowane treści, także te publikowane przez polityków.

Na zmanipulowanym wideo widać jak Joe Biden, ubiegający się o prezydencką nominację partii Demokratycznej, podczas przemówienia do swoich zwolenników wydaje się zacinać, a następnie namawia do oddania głosów na urzędującego prezydenta USA. „Przepraszam. Możemy tylko ponownie wybrać Donalda Trumpa” – mówi na nagraniu Biden.

Dan Scavino opublikował ten film także na swojej stronie na Facebooku, gdzie został odtworzony ponad milion razy. Urzędnik Białego Domu twierdził, że nagranie wcale nie zostało zmanipulowane i Biden faktycznie powiedział to, co powiedział. Filmu broniła także Jenna Ellis, doradczyni prezydenta Trumpa, twierdząc, że to jedna z gaf Bidena, a także Gary Coby, zarządzający kampanią Trumpa w mediach społecznościowych, który również podał dalej zmanipulowane wideo.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski atak na firmę, od której zaczął się impeachment Trumpa

Okazało się, że nagranie pochodzi z wystąpienia byłego wiceprezydenta USA w Kansas w stanie Missouri, a wycięto część jego wypowiedzi, która w całości brzmiała: „Przepraszam. Możemy tylko ponownie wybrać Donalda Trumpa, jeśli faktycznie chcemy brać udział w ciągłej awanturze. A to ma być pozytywna kampania, więc dołączcie do nas”.

Oflagowanie filmu było pierwszą reakcja Twittera i Facebooka na publikowanie zmanipulowanych lub nieprawdziwych treści, publikowanych przez polityków.

Portal społecznościowy zdecydował się jedynie na oflagowanie wideo jako „częściowo fałszywe”. Podobnie zrobił Twitter.

Film na Twitterze przekazał dalej sam Donald Trump. Pierwotnie wideo zostało umieszczone na portalu przez Dana Scavino, dyrektora Białego Domu ds. mediów społecznościowych. Niedługo później retweetował je prezydent USA, dodając: „Zgadzam się z Joe!”. Na Twitterze wideo odtworzyło kilka milionów osób.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Globalne Interesy
To już wojna przeglądarek. Nowi gracze uderzyli w potęgi jak Chrome czy Firefox
Globalne Interesy
Nowa, darmowa wersja ChatGPT bije rekordy zainteresowania. Skok o 5 tys. proc.
Globalne Interesy
Microsoft pokazał nowatorskie komputery AI. Ostra krytyka ze strony Elona Muska
Globalne Interesy
Polska zbuduje „żelazną kopułę". Ogromny kredyt na zakup satelitów
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Globalne Interesy
Rewolucja w firmie, która stworzyła ChatGPT. Polak objął kluczową funkcję
Globalne Interesy
ChatGPT mocno przyspiesza. Tymczasem konkurencja w AI ma poważne problemy