Nowe zasady są w pełni zgodne z unijnymi wymogami. Chodzi przede wszystkim o to, jak platforma przedstawia ceny zakwaterowania. Podczas wyszukiwania zakwaterowania w konkretnych datach użytkownicy widzą teraz na stronie wyników całkowitą cenę, w tym wszystkie obowiązkowe opłaty i koszty (takie jak opłaty za usługi i sprzątanie oraz lokalne podatki). Na ostatniej stronie nie wyświetlają się żadne niezapowiedziane obowiązkowe opłaty.

CZYTAJ TAKŻE: Airbnb wychodzi z internetu

Airbnb wprowadził wyraźne rozróżnienie między prywatnymi gospodarzami a hotelami. Wreszcie zamieścił na swojej stronie łatwo dostępny link do platformy internetowego rozstrzygania sporów. Airbnb zmienił również warunki świadczenia usług. Zgodnie z unijnym prawem użytkownicy mogą wnieść sprawę przeciwko Airbnb przed sąd w swoim kraju zamieszkania. Ponadto gość ma prawo pozwania gospodarza w przypadku poniesienia szkód. Wreszcie Airbnb zobowiązał się, że nie będzie jednostronnie zmieniać warunków umowy bez uprzedniego, jasnego poinformowania o tym użytkowników oraz bez umożliwienia im rozwiązania umowy.

Airbnb to amerykańska platforma internetowa, która łączy posiadaczy nieruchomości z wynajmującymi na krótki termin.

CZYTAJ TAKŻE: Paryż uderza w Airbnb

Sprawa przeciwko niej została zainicjowana w lipcu 2018 roku przez norweski urząd ochrony konsumentów, zrzeszony w paneuropejskiej sieci urzędów odpowiedzialnych za egzekwowanie przepisów. Unijne prawo daje im możliwości współdziałania, żeby zapobiec transgranicznemu naruszaniu przepisów. W styczniu do tej wspólnej akcji dołączyła Komisja Europejska, która dała Airbnb czas do sierpnia na zmianę zasad działania. Gdyby to jednak nie nastąpiło, Bruksela postawiałaby platformie oficjalne zarzuty.