Strzelanina, w której zginęło 5 osób, a co najmniej cztery zostały ranne miała miejsce na imprezie zorganizowanej z okazji Halloween. Tragedia rozgrywała się w luksusowej, wynajętej przez serwis Airbnb willi na przedmieściach miasta Orinda w pobliżu San Francisco. Ofiary to mężczyźni w wieku od 22 do 29 lat. Cztery inne osoby zostały ranne i przebywają w szpitalu. Policja po przeszukaniu niemal 400-metrowej willi znalazła dwa pistolety, ale nie zatrzymała nikogo z uczestników imprezy w związku ze strzelaniną.

CZYTAJ TAKŻE: Airbnb ugięło się. Rozjaśni swoje ceny

Na imprezę przyszło około 100 osób, mimo, że w regulaminie, umieszczonym w serwisie, właściciel nieruchomości zaznaczył zakaz organizacji przyjęć. Biuro szeryfa hrabstwa Contra Costa poinformowało, że impreza była także reklamowana w mediach społecznościowych.

W konsekwencji tych tragicznych zdarzeń dyrektor generalny Airbnb, Brian Chesky poinformował, że firma zakazuje wynajmu “party houses” (czyli domów, wynajmowanych w celu urządzania imprez). Dodatkowo korporacja podejmie inne kroki, które mają na celu większą ochronę gospodarzy i gości. Zamierza też „podwoić wysiłki” związane z walką z nieautoryzowanymi stronami. Na Twitterze Chesky napisał, że to, co wydarzyło się w czwartek wieczorem w Orinda w Kalifornii, było okropne oraz, że bardzo współczuję rodzinom i sąsiadom dotkniętym tą tragedią.

CZYTAJ TAKŻE: Urlop z Airbnb i kamerą ukrytą w czujniku dymu

Bezpieczeństwo zwiększyć ma m.in. rozszerzenie zakresu przeglądania i weryfikowania rezerwacji, które zostały oznaczone przez system jako rezerwacje wysokiego ryzyka, przez ludzi. Brian Chesky zapowiedział także utworzenie dedykowanego zespołu szybkiego reagowania, który zajmie się “party houses”.