Grzywna francuskiego regulatora to efekt wzmożonej kontroli i krytyki praktyk stosowanych przez wielkie koncerny technologiczne z USA w Europe. Nie tylko Francja, ale także innych krajów europejskich mają zastrzeżenia dotyczące płacenia niskich podatków z tytułu usług cyfrowych i produktów sprzedawanych konsumentom z krajów członkowskich UE.

CZYTAJ TAKŻE: Porównywarki skarżą się w Brukseli na Google’a

We wrześniu Google w ramach ugody zawartej z francuskimi służbami podatkowymi zgodziło się zapłacić karę opiewającą na miliard euro z tytułu dochodzenia dotyczącego nadużyć podatkowych, które rozpoczęło się cztery lata wcześniej.

Google, największa na świecie wyszukiwarka internetowa, jest tez przedmiotem kontroli organów regulacyjnych, które sprawdzają promowane treści oraz reklamy, a także wyniki wyszukiwania – informuje Reuters.

CZYTAJ TAKŻE: Gigantyczna kara dla Google`a

Isabelle de Silva, szefowa francuskiego urzędu ds. konkurencji, powiedziała na konferencji prasowej, że dominacja Google w branży reklamy internetowej jest „niezwykła”, a udział firmy w USA w tej dziedzinie wynosi aż niemal 90 procent.

„Użytkownicy oczekują, że będą chronieni przed szkodliwymi reklamami i do tego służą nasze zasady reklamowe. Gibmedia wyświetlała reklamy witryn, które zwodziły użytkowników, aby płacili za usługi na niejasnych warunkach rozliczeniowych. Nie chcemy tego rodzaju reklam w naszych systemach, dlatego zawiesiliśmy Gibmedia i zrezygnowaliśmy z przychodów z reklam, aby chronić konsumentów przed szkodami. Odwołamy się od tej decyzji” – poinformował koncern w specjalnym komunikacie, po ogłoszeniu decyzji francuskiego regulatora.