Impulsem do tej panicznej wyprzedaży był artykuł na stronie internetowej Economic Information Daily, powiązanej z państwową agencją prasową Xinhua. W artykule tym nazwano gry internetowe „duchowym opium”.

CZYTAJ TAKŻE: WeChat usuwa konta. Chiny rozprawiają się z LGBT

W tekście w Economic Information Daily stwierdzono, że wielu młodych Chińczyków jest niebezpiecznie uzależnionych od gier online i że w 2020 r. połowa chińskich dzieci była krótkowidzami. Zdaniem autorów tego artykułu, gry online stanowią zagrożenie dla rozwoju młodego pokolenia. Ten tekst został uznany przez inwestorów za sygnał tego, że kolejna dynamicznie rozwijająca się branża stanie się wkrótce celem chińskich regulatorów. Już wcześniej podejmowali oni działania wymierzone w producentów gier i platformy dla graczy. W 2018 r. na pewien czas zamrozili premiery nowych gier, a w 2019 r. zakazali nieletnim grać w gry online pomiędzy 22.00 a 8.00.

– Ten artykuł przypomina poprzednie, w których gry video były porównywane do cyfrowej heroiny. Jego timing zwiększa obawy wśród inwestorów, zwłaszcza, że mieliśmy niedawno uderzenie regulacyjne w firmy technologiczne oraz sektor edukacyjny – twierdzi  Daniel Ahmad, analityk w  Niko Partners.

Tencent w zeszłym miesiącu wprowadził restrykcje dla graczy. Muszą oni rejestrować się z wykorzystaniem systemu rozpoznawania twarzy w smartfonie. Po artykule w Economic Information Daily zapowiedział, że wprowadzi nowe ograniczenia. Nieletni gracze będą mogli grać w jego gry w dni powszednie przez jedną godzinę dziennie, a w święta przez dwie godziny (dotychczas obowiązywały limity odpowiednio: 90 minut i 3 godzin).

CZYTAJ TAKŻE: Chiński gigant ma kłopoty z powodu… wiersza z IX wieku

Artykuł z Economic Information Daily został jednak nagle skasowany, a spółki z branży gier online zaczęły odrabiać straty. W końcówce wtorkowej sesji Shanghai Composite tracił tylko 0,5 proc. a Hang Seng, główny indeks giełdy w Hongkongu, spadał o 0,4 proc.