235 mln płacących użytkowników platform streamingowych – z takim rezultatem The Walt Disney Company zakończył rok obrotowy 2022 i jego czwarty kwartał. To oznacza, że przez trzy miesiące zakończone 1 października rozrywkowy koncern zdobył 14,6 mln abonentów, a przez rok – 57 mln. 

Disney+, najbardziej znana w Polsce, streamingowa platforma hollywoodzkiej grupy, odpowiadała za gros tego wzrostu: powiększyła grono użytkowników o 12,1 mln. Łącznie 1 października miała ona 164 mln użytkowników. 

Mimo takiej skali relatywnie nowego dla Disneya biznesu, przynosi on firmie kierowanej przez Boba Chapka straty.

- Szybki wzrost Disney+ przez ostatnie trzy lata od uruchomienia to bezpośredni efekt naszej strategicznej decyzji aby dużo inwestować w wytworzenie niesamowitych treści i wprowadzić serwis na rynki zagraniczne. Oczekujemy, że strata operacyjna segment DTC (ang. direct-to-consumer, czyli bezpośrednio do konsumenta) będzie się stopniowo zmniejszać oraz, że Disney+ będzie rentowny w 2024 roku, o ile nie zobaczymy znaczącej zmiany otoczenia gospodarczego – zapowiada Chapek cytowany w sprawozdaniu finansowym.

Według niego w wyjściu platform na plus pomóc mają oszczędności oraz – zapowiadana na 8 grudnia – oferta abonamentów z reklamami.

Liczba abonentów Disney+ przebiła lekko oczekiwania analityków. Ponieważ jednak strata również (była głębsza niż się spodziewano) amerykańska giełda przyjęła rezultaty hollywoodzkiego potentata spadkiem notowań. W handlu pozasesyjnym (w późnych godzinach wieczornych naszego czasu) papiery taniały o 9 proc.

W ostatnim kwartale roku obrotowego strata operacyjna segmentu DTC Disneya wyniosła 1,47 mld dol. (0,6 mld dol. rok wcześniej). Przychody platform (głównie Disney+, ale też Hulu i ESPN+) były natomiast wyższe o 8 proc. niż przed rokiem i zamknęły się sumą 4,91 mld dol.

Czytaj więcej

Klienci Netflix czy Disney+ mogą nie przełknąć podwyżek i zmian w dzieleniu kont

W całym roku obrotowym 2021-2022 The Walt Disney Company uzyskał ze streamingu swoich treści prawie 20 mld dol. (wzrost o 20 proc.), a stracił ponad 4 mld dol.

Razem z pozostałymi biznesami: kanałami linearnymi i parkami rozrywki w podsumowanym właśnie roku 82,7 mld dol. przychodu (poprawa o 23 proc.), 12,1 mld dol. zysku operacyjnego  (wzrost o 56 proc.) oraz 3,2 mld dol. zysku netto (poprawa o 58 proc.).

Wyniki poprawiły szczególnie parki rozrywki zamknięte w czasie pandemii COVID-19 w 2020 r. Radziły sobie przy tym różnie. Największe wzrosty grupa odnotowała we Francji w podparyskim Disneylandzie. Słabiej radził sobie park w Szanghaju. 

Netflix, największa niezależna platforma streamingowa na świecie, wykazał na koniec września 223 mln płacących abonentów. W całym 2022 r. chce zwiększyć ich liczbę do 227 mln. Kierownictwo platformy zakłada, że w trwającym roku firma uzyska 31,5 mld dol. przychodu oraz 4,6 mld dol. zysku netto. W samym czwartym kwartale przychody mają być zaledwie o 0,9 proc. wyższe niż rok wcześniej, a zysk netto silnie spaść do zaledwie 163 mln dol. (Disney zarobił w ostatnim kwartale 2022 r. 162 mln dol.).

Tak wolne tempo wzrostu przychodów i po części zysków ma wynikać głównie z umocnienia się dolara wobec innych walut.

W Netfliksie, który wprowadził już abonamenty z reklamami dla nowych użytkowników, nie spodziewają się aby ten nowy model biznesu miał istotny wpływ na wyniki w tym roku.