Reklama

Rosyjski właściciel Telegrama najbogatszy w arabskim kraju. Wspiera Kreml?

Najbogatszym człowiekiem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie jest emir czy ktoś z jego krewnych, ale Rosjanin - 38-letni Paweł Durow - założyciel komunikatora Telegram, jedynego, który rosyjski reżim sam używa i pozwala używać obywatelom Rosji.

Publikacja: 13.12.2022 10:10

Paweł Durow przez wiele lat walczył z Kremlem.

Paweł Durow przez wiele lat walczył z Kremlem.

Foto: Bloomberg

Według Forbesa – obecny majątek Durowa szacowany jest na 15,1 miliarda dolarów. Na światowej liście miliarderów Durow zajmuje 123. miejsce.

W ubiegłym roku fortuna przedsiębiorcy przekroczyła 17 miliardów dolarów. W 2020 roku była 8 razy mniejsza -sięgnęła 2,4 miliarda dolarów, rok wcześniej - 2,7 miliarda dolarów, w 2018 roku - 1,7 miliarda dolarów.

Durow ma cztery obywatelstwa - Rosji, Saint Kitts i Nevis, Francji i ZEA. Obywatelem Zjednoczonych Emiratów Arabskich został dopiero w lutym tego roku. Od 2017 roku przedsiębiorca mieszkał w Dubaju. W lutym 2021 roku Durow spotkał się z następcą tronu Dubaju, szejkiem Hamdanem bin Mohammedem bin Rashidem Al Maktoumem.

Wiosną 2021 roku znalazł się w pierwszej dziesiątce rosyjskich miliarderów według rosyjskiego wydania Forbesa. W rankingu uplasował się na 9 miejscu.

Czytaj więcej

Telegram wypiera Facebooka w Rosji i Ukrainie. Ale czy jest bezpieczny?
Reklama
Reklama

Durow przez wiele lat wojował z Kremlem o swobodny dostęp dla użytkowników i brak kontroli rosyjskich służb. 9 maja 2012 roku, w Dzień Zwycięstwa - jedno z największych świąt Rosji a wcześniej ZSRR, Durow napisał na swoim Twitterze: „Ludzie świętują. A jeszcze - 67 lat temu Stalin bronił prawa Hitlera do represjonowania ludności ZSRR”.

Jego rosyjskie firmy były kontrolowane i nękane przez rosyjskie służby. Sam Durow krytykował publicznie brak wolności w rosyjskim internecie Na znak protestu Durow - jeden z najmłodszych rosyjskich geniuszy informatycznych, opuścił Rosję. Jednak po agresji rosyjskiego reżimu na Ukrainę to właśnie Telegram pozostał jedynym dostępnym komunikatorem w Rosji. Korzystają z niego państwowe giganty jak Gazprom i państwowe instytucje.

Stawia to pod znakiem zapytania wszystkie wcześniejsze wypowiedzi Durowa o wolności, swobodzie i braku kontroli państwowej w internecie. Godząc się na używanie Telegramu na terenie Rosji, Durow musiał się bowiem zgodzić, że będzie to zgodne z reżimowym prawem, które zakłada m.in. kontrolę państwa nad użytkownikami sieci.

Otwartym więc pozostaje pytanie - na jaki więc kompromis z Kremlem poszedł Paweł Durow?

Globalne Interesy
Krach na bitcoinie mimo wsparcia Trumpa. Z rynku wyparował bilion dolarów
Globalne Interesy
Amazon przeraził inwestorów potężnymi nakładami na rozwój AI. Nie zwrócą się?
Globalne Interesy
TikTok, Instagram i Facebook w opałach. Teraz Niemcy rozważają poważne ograniczenia
Globalne Interesy
Sprytny mechanizm TikToka. Już wiadomo, jak uzależnia użytkowników. Będzie kara?
Globalne Interesy
Pracownicy giganta po cichu stworzyli narzędzie do sprawdzania zwolnień. Sami stracili pracę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama