Skórzana kurtka i bilion dolarów. To prawdziwy król sztucznej inteligencji

Prezes Nvidii Jensen Huang powtarza, że teraz wszyscy mogą być programistami, bo komputery zrobią wszystko za nich. Od czasu premiery Chat GPT jego spółka podwoiła swoją wartość.

Publikacja: 05.06.2023 03:18

Jen-Hsun Huang, prezes Nvidia Corp. na Consumer Electronics Show w Las Vegas. Nvidia mocno ucierpiał

Jen-Hsun Huang, prezes Nvidia Corp. na Consumer Electronics Show w Las Vegas. Nvidia mocno ucierpiała na krachu bitcoina, ale teraz zarabia krocie na AI

Foto: David Paul Morris/Bloomberg

Nazwa Nvidia może być standardowemu internaucie szerzej nieznana. A firma dopiero łapie wiatr w żagle, twórca jej potęgi twierdzi, że w przeciwieństwie do tradycyjnych modeli tworzenia aplikacji komputerowych, które wymagają nowych systemów i sprzętu, aby dostosować się do postępu technologicznego, generatywna sztuczna inteligencja będzie w stanie nie tylko wpłynąć na nowe aplikacje, lecz także udoskonalić stare. – Każda istniejąca aplikacja będzie lepsza dzięki sztucznej inteligencji. Także już działająca może odnieść jeszcze większy sukces – mówił podczas jednego z wystąpień tradycyjnie ubrany w czarną skórzaną kurtkę, swój znak rozpoznawczy.

Od czasu uruchomienia Chat GPT przez OpenAI 30 listopada 2022 r. wartość Nvidii wzrosła z około 420 mld dol. do obecnego poziomu. Firma potwierdziła, że system pracuje na nowym chipie Nvidia. Każdy z nich warty jest ok. 10 tys. dol., a wykorzystuje ich tysiące.

Spółka jest także autorem największego dziennego skoku kapitalizacji – 25 maja urosła o 198 mld dol. Przekracza już także magiczny poziom 1 bln dol., co udało się dotąd tylko kilku firmom, jak Apple czy Amazon.

Ogromne możliwości

– Dominacja Nvidii to fenomen ostatnich miesięcy. Dzięki jej przewadze konkurencyjnej i technologicznym zdolnościom jest to szansa dla innowacji i silny impuls do przyspieszenia rozwoju AI, która jest teraz jednym z głównych silników napędzających świat nowych technologii – mówi dr Maciej Kraus, partner w funduszu inwestycyjnym Movens Capital. – Monopolistyczna pozycja może ograniczać wybór klientów i prowadzić do wyższych cen, co z kolei negatywnie wpłynie na dostępność tej technologii dla zwykłych użytkowników. Patrząc z lotu ptaka, wydaje się, że celem wszystkich jest konkurencyjny rozwój, zapewnienie uczciwej konkurencji i zrównoważony rozwój AI – dodaje.

Czytaj więcej

Potężniejsi od polityków. To oni rządzą sztuczną inteligencją

Dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang lubi robić wokół siebie zamieszanie. Podczas wirtualnej premiery najnowszego chipa transmitował wideo promujące to wydarzenie ze swojej kuchni, gdzie wyciągnął go z piekarnika. Karty graficzne to jeden z głównych segmentów działalności tego amerykańskiego koncernu, produkującego także procesory.

Od powstania w 1993 roku firma rozwijała się w tempie 100 proc. w skali roku i cztery lata zajęło jej zostanie największym na świecie producentem procesorów graficznych (GPU) – półprzewodników, które napędzają ultrarealistyczne gry, obrazy 3D i wideo w komputerach PC.

Obecnie Nvidia osiągnęła w tej dziedzinie dominację z ponad 80-proc. udziałem w rynku, upowszechniając tę wcześniej drogą technologię. W efekcie stała się Intelem grafiki. Aby wyjść poza gry, nawiązała współpracę z rywalem Intela, AMD, w celu opracowania nForce, zaprojektowanego do obsługi zadań multimedialnych, takich jak odtwarzanie DVD w kinowej jakości. To posunięcie, które stawia Nvidię w bezpośredniej konkurencji z Intelem.

Producent bez fabryk

Teraz 60-letni Huang jest dopiero drugim dyrektorem generalnym w USA po Jeffie Bezosie z Amazona, od początku kierującym założoną przez siebie spółką, którą doprowadził do przekroczenia 1 bln dol. kapitalizacji.

A to dopiero początek. Układy scalone Nvidii były sercem głównych tendencji technologicznych, od gier wideo po samojezdne samochody czy przetwarzanie w chmurze, a teraz zyskują na boomie na sztuczną inteligencję.

– Obecna generacja AI bazuje głównie na kartach graficznych Nvidia, jednak cały czas istnieje tu duże pole do wprowadzania usprawnień. Dla dzisiejszych konsumentów nawet kilka sekund oczekiwania na odpowiedź maszyny to już zbyt długo – szczególnie w kontekście takich rozwiązań jak np. voiceboty – a często tyle musimy czekać na odpowiedź modelu MML – mówi Michał Pawełczyk, prezes KODA.AI. – Nvidia jest oczywiście pierwsza i jak mówi stara maksyma: dobrze jest być pierwszym. Niemniej to tylko kwestia czasu, gdy pojawi się konkurencja z być może jeszcze lepszą i co ważne, tańszą technologią. To sytuacja analogiczna do tej, w której obecnie znajduje się spółka OpenAI – była pierwsza i wciąż jest o niej najgłośniej, ale już zdążyło pojawić się wiele konkurencyjnych rozwiązań, z którymi musi się ścigać – dodaje. Jego zdaniem biorąc pod uwagę, że oczy całego technologicznego świata skierowane są na LLM (large language models), to pojawienie się konkurencji, także w kontekście procesorów, wydarzy się szybciej niż później. Biznes to biznes i jeśli pojawi się konkurent z lepszą ofertą, rynek szybko się podzielili, a Nvidia utraci monopol. Na horyzoncie pojawia się już zresztą kolejny przeskok – komputer kwantowy, który może wyłonić kolejnego lidera w rozwiązaniach hardware dla algorytmów AI.

Nvidia wyróżniła się również poprzez outsourcing produkcji półprzewodników do partnerów, w tym Taiwan Semiconductor Manufacturing, przeciwstawiając się modelowi ustalonemu przez Intela, który buduje swoje zakłady. Jednak jest obecnie wart ułamek wartości Nvidii.

Ambitny szef, dziecko imigrantów z Tajwanu

Jensen Huang w 1993 r., gdy miał 30 lat, wraz z Curtisem Priemem i Chrisem Malachowskym założył Nvidię, uzyskując wsparcie od Sequoia Capital z Doliny Krzemowej. Jej pierwszymi wielkimi hitami były wyspecjalizowane układy scalone do zasilania grafiki o wysokiej intensywności ruchu do gier komputerowych, zwane procesorami graficznymi (GPU). Nawet wtedy Huang nie myślał o Nvidii tylko jako o firmie produkującej chipy. W wywiadzie dla magazynu „Wired” przed laty wspominał, że wszystkiego, co powinien wiedzieć o prowadzeniu firmy zajmującej się półprzewodnikami, nauczył się jako chłopiec we wschodnim Kentucky. Urodził się na Tajwanie, jako dziecko trafił do USA, a rodzina zamiast do zwykłej podstawówki wysłała go do szkoły poprawczej dla dzieci z problemami. W Oneida Baptist Institute, dwie dekady przed założeniem Nvidii, codziennie szorował toalety w trzypiętrowym akademiku. Dzieląc pokój z niepiśmiennym 17-latkiem pokrytym tatuażami i bliznami po nożach, Huang nauczył go czytać. Z wyboru szkoły był zadowolony, dostawał przynajmniej trzy posiłki dziennie i uniknął przemocy i niepokojów społecznych, z którymi borykali się jego rodzice, najpierw na Tajwanie, potem w Tajlandii i USA. Postawił na dalsze kształcenie, ostatecznie zdobył stopnie inżynierskie na Oregon State University i Stanford University. ∑

Nazwa Nvidia może być standardowemu internaucie szerzej nieznana. A firma dopiero łapie wiatr w żagle, twórca jej potęgi twierdzi, że w przeciwieństwie do tradycyjnych modeli tworzenia aplikacji komputerowych, które wymagają nowych systemów i sprzętu, aby dostosować się do postępu technologicznego, generatywna sztuczna inteligencja będzie w stanie nie tylko wpłynąć na nowe aplikacje, lecz także udoskonalić stare. – Każda istniejąca aplikacja będzie lepsza dzięki sztucznej inteligencji. Także już działająca może odnieść jeszcze większy sukces – mówił podczas jednego z wystąpień tradycyjnie ubrany w czarną skórzaną kurtkę, swój znak rozpoznawczy.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Globalne Interesy
Strajk w sklepach Apple. Pracownicy chcą sparaliżować premierę iPhone'a 15
Materiał Promocyjny
Zwinny, wyrazisty i dynamiczny. SUV, który bryluje na europejskich salonach
Globalne Interesy
X (d. Twitter) ma być płatny. Musk ujawnia premierowi Izraela zmiany w serwisie
Globalne Interesy
Zaostrza się wojna USA z Chinami. Republikanie chcą uderzyć we flagowe firmy
Globalne Interesy
Jak okiełznać sztuczną inteligencję? Niespodziewany finał szczytu tuzów AI
Materiał Promocyjny
THE FUTURE OF FINANCE
Globalne Interesy
Ile trzeba pracować na smartfona Apple? Światowy „Indeks iPhone`a 15” zaskakuje
Materiał Promocyjny
Nowe finansowanie dla transportu miejskiego w Polsce Wschodniej