Za protestem stoi organizacja Artist Rights Alliance (ARA). W liście otwartym artyści wzywają twórców sztucznej inteligencji, firmy technologiczne, platformy i cyfrowe serwisy muzyczne do zaprzestania wykorzystywania sztucznej inteligencji do niszczenia już powstałych dzieł. We wpisie w serwisie X ARA dodała, że sztuczna inteligencja stanowi zagrożenie dla sztuki.
Artyści wizualni zaczęli protestować przeciwko pojawieniu się generatywnej sztucznej inteligencji po powstaniu pierwszych głównych generatorów obrazów AI w 2022 r. Biorąc pod uwagę, że od tego czasu prace nad AI poszły do przodu także w odniesieniu do innych mediów kreatywnych widać, że protest rozszerza się na kolejne dziedziny. Protestują już pisarze, aktorzy, filmowcy, a teraz także muzycy.
Sztuczna inteligencja jest coraz lepsza w muzyce
„Sztuczna inteligencja wykorzystywana w sposób nieodpowiedzialny stwarza ogromne zagrożenie dla ochrony naszej prywatności, naszej tożsamości, naszej muzyki i źródeł utrzymania" – czytamy w liście otwartym. Pismo firmowane przez organizację ARA zarzuca, że niektóre z największych i najpotężniejszych firm - nie padają ich nazwy - wykorzystują prace artystów bez pozwolenia do szkolenia modeli sztucznej inteligencji w celu zastąpienia ludzkich artystów treściami tworzonymi przez algorytmy.
Czytaj więcej
Po aktorach i scenarzystach w Hollywood szykuje się nowy protest, który m.in. może uderzyć w produkcję filmów. Amerykańska Federacja Muzyków (AFM)...
W styczniu magazyn Billboard poinformował, że badania nad sztuczną inteligencją prowadzone w Google DeepMind wytrenowały nienazwaną sztuczną inteligencję generującą muzykę na dużym zbiorze danych muzyki chronionej prawem autorskim bez konieczności uzyskiwania zgody artysty. Raport ten mógł odnosić się do Lyrii firmy Google – modelu sztucznej inteligencji, który wprowadzono w listopadzie i który firma określa się jako narzędzie zwiększające ludzką kreatywność. Od tego czasu technologia ta jest wykorzystywana w wielu muzycznych eksperymentach, jakie można oglądać na YouTube.
Wcześniej były protesty przeciw syntezatorom i samplom
Dotychczasowe generatory muzyki AI wydawały się dość prymitywne nawet w ostatnich latach choćby Riffusion, MusicLM firmy Google i Stable Audio firmy Stability AI. Dotąd nie widać było jeszcze modelu sztucznej inteligencji, który byłby w stanie generować na żądanie doskonałą, w pełni skomponowaną muzykę wysokiej jakości, choć jest to już możliwe w przypadku tekstów, obrazów czy filmów. Jednak jakość wyników modeli syntezy muzyki stale się poprawia, co powoduje nowe zagrożenia. Sztuczna inteligencja generuje obecnie muzykę o jakości płyty CD na podstawie tekstu i szybko się rozwija.
Czytaj więcej
Systemy sztucznej inteligencji, a także wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości oraz projektory holograficzne mają sprawić, że jeszcze w tym roku...
Branżowe magazyny zauważają, że od dawna innowacje technologiczne budziły zaniepokojenie artystów. Na przykład wprowadzenie syntezatorów w latach 60. i 70. XX wieku oraz pojawienie się cyfrowego samplowania w latach 80. spotkały się z krytyką i strachem części społeczności muzycznej, ale przemysł muzyczny w końcu się do nich dostosował. Nie wiadomo jednak, jak będzie tym razem, ponieważ algorytmy jeśli nadal będą się tak rozwijały po prostu mogą zastąpić muzyków. Dlatego ARA chce o tym głośno powiedzieć już teraz.
Dlaczego artyści protestują przeciw AI
Sygnatariusze listu otwartego twierdzą, że uznają potencjał sztucznej inteligencji do rozwijania ludzkiej kreatywności, jeśli jest ona wykorzystywana w sposób odpowiedzialny, ale twierdzą również, że zastąpienie artystów generatywną sztuczną inteligencją znacznie zmniejszyłoby pulę opłat licencyjnych wypłacanych artystom, co mogłoby być katastrofą dla wielu twórców. Dodatkowo obniży wartość ich pracy.
Już dzięki algorytmom stworzono takie treści jak Elvis Presley śpiewający "Baby Got Back" jak i wiele innych. Sami artyści po pierwszym odsłuchaniu mieli problem z odróżnieniem, choć ich głos był wygenerowany sztucznie.
Głośny był przykład "Heart on My Sleeve", piosenki zawierającej wokale stworzone przez sztuczną inteligencję, rzekomo należące do Drake’a i Weeknda. Utwór został wycofany z serwisów streamingowych po tym, jak Universal Music Group, wytwórnia płytowa obu artystów, skrytykowała go za treści naruszające prawa autorskie utworzone za pomocą generatywnej sztucznej inteligencji. Jednak słuchacze nadal mogą go usłyszeć na YouTube.