Z tego artykułu się dowiesz:
- Na czym polega nowa inicjatywa OpenAI w zakresie mediów społecznościowych?
- Jakie technologie są rozważane w celu weryfikacji tożsamości użytkowników?
- Jakie mogą być reakcje organów regulacyjnych na działania OpenAI?
Problem botów zalewających media społecznościowe stał się jedną z największych bolączek cyfrowego świata. OpenAI, twórca ChatGPT, zamierza uderzyć w sedno problemu – wedle najnowszych doniesień firma pracuje nad platformą społecznościową, na której wstęp będą mieli wyłącznie zweryfikowani użytkownicy. Kluczem do sukcesu ma być technologia „potwierdzenia tożsamości człowieka”.
Skan oka zamiast numeru telefonu
Jak wynika z informacji „Forbes”, OpenAI potajemnie rozwija projekt, który może zrewolucjonizować sposób, w jaki funkcjonujemy w sieci. Zamiast tradycyjnych metod weryfikacji, takich jak adres e-mail czy numer telefonu, nowa platforma ma wykorzystywać zaawansowaną biometrię. Mowa o rozpoznawaniu twarzy (Face ID) oraz – co najbardziej intryguje – skanowaniu tęczówki oka. Celem jest stworzenie przestrzeni całkowicie wolnej od algorytmów udających człowieka, gdzie uczestniczyć mogą tylko „prawdziwi ludzie”.
Za projektem stoi niewielki, niespełna dziesięcioosobowy zespół deweloperski. Choć prace są na wczesnym etapie i nie znamy jeszcze daty oficjalnego debiutu, kierunek rozwoju jest jasny: wykorzystanie technologii „proof-of-personhood” (z ang. dowód bycia człowiekiem). W tym celu OpenAI rozważa wykorzystanie rozwiązań firmy World (dawniej Worldcoin), której współzałożycielem jest Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI. Sercem tego systemu jest urządzenie o nazwie Orb, które skanuje tęczówkę, tworząc unikalny cyfrowy paszport przechowywany w sieci blockchain.
Informacje o zaangażowaniu OpenAI w ten projekt natychmiast odbiły się echem na rynkach finansowych. Kurs kryptowaluty Worldcoin wzrósł o ponad 16 proc.
Czytaj więcej
Chatbot AI Grok, należący do Elona Muska, znalazł się pod lupą Komisji Europejskiej, która wszczęła dochodzenie w sprawie tego, czy rozpowszechnia...
Wyzwanie rzucone obrońcom prywatności
Ruch OpenAI wydaje się bezpośrednio celować w słabości obecnych gigantów, a zwłaszcza platformy X (dawniej Twitter). Mimo wysiłków Elona Muska, który tylko w 2025 r. miał usunąć blisko 1,7 mln fałszywych kont, boty pozostają strukturalnym problemem serwisu. Niedawne zmiany w algorytmach X, blokujące projekty krypto nagradzające za zaangażowanie, to dowód na to, jak trudna jest walka z generowaną masowo treścią niskiej jakości. Choć Meta czy LinkedIn stosują własne metody weryfikacji, żadna z dużych platform nie zdecydowała się dotąd na tak radykalny krok, jaki planuje Altman. Jego projekt już budzi kontrowersje. Obrońcy prywatności alarmują, że gromadzenie tak wrażliwych danych niesie ze sobą gigantyczne ryzyko. Justin Kloczko z Consumer Watchdog zwraca uwagę na nieodwracalność potencjalnego wycieku: Nie można zdobyć nowych gałek ocznych.
Czytaj więcej
Projekt technologii biometrycznej, która niweluje konieczność posiadania portfela, zyskuje kolejne funkcjonalności.
W przypadku kradzieży danych biometrycznych użytkownik traci kontrolę nad najbardziej unikalnym elementem swojej tożsamości. Nie wiadomo też, jak do tematu podejdą organy regulacyjne. Organy nadzorcze w Hongkongu, Hiszpanii czy Kenii zablokowały lub ograniczyły już działania World Network ze względu na obawy o bezpieczeństwo danych osobowych.