Założony przez rosyjskiego miliardera Pawła Durowa Telegram od dwóch dni doświadcza w Rosji poważnych zakłóceń w pracy. Jak informuje gazeta RBK, liczba skarg użytkowników na usługi gwałtownie wzrosła w porównaniu z normalnym poziomem, sięgając 15 tysięcy w pierwszym dniu.
Telegram spowalnia w całej Rosji
Użytkownicy zgłaszają przede wszystkim problemy z ładowaniem plików multimedialnych w Rosji. Według branżowych źródeł gazety jest to skutek spowolnienia usługi w całym kraju, które już zaczęło obowiązywać na mocy zarządzenia rządowego.
Według dwóch innych źródeł w odpowiednich agencjach, Roskomnadzor (rosyjska agencja rządowa nadzorująca usługi telekomunikacyjne), który wcześniej twierdził, że „Telegram wspiera oszustów i terrorystów”, oficjalnie rozpoczął spowalnianie komunikatora we wtorek 10 lutego. Doniesienia o przerwach w działaniu napłynęły z Moskwy, Syberii i Dalekiego Wschodu: Nienieckiego Okręgu Autonomicznego, Magadanu, Sachalina, Nowosybirska, Tomska, Irkucka, Tiumenia, Swierdłowska, Czelabińska i innych regionów.
Po wpisaniu zachodnich komunikatorów na czarną listę Kremla, Telegram stał się jedyną w pełni dostępną w Rosji platformą społeczną. Przy czym korzystają z niej nie tylko szeregowi Rosjanie, ale też rosyjskie elity, biznes mały i duży, urzędy i państwowe korporacje oraz Kreml.
Czytaj więcej
Już nie lubiani na Kremlu oligarchowie, ale 36-letni założyciel komunikatora Telegram i osobisty...