Notowania CD Projektu zaczęły ten tydzień od pogłębienia wcześniejszych spadków. W poniedziałek przed godz. 11 akcje taniały o blisko 8 proc. do 250 zł, co przekładało się na kapitalizację wynoszącą niespełna 27 mld zł, czyli o około 20 mld zł niższą niż podczas historycznego maksimum zanotowanego 7 grudnia. Ostatecznie sesja zakończyła się spadkiem kursu o niecałe 6 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Sony wstrzymuje sprzedaż Cyberpunk 2077 w PlayStation Store

Od dwóch tygodni kurs spada, a spadek przybrał na sile po premierze „Cyberpunka” (10 grudnia), gdy okazało się że wersje gry na konsole zawierają dużo błędów. Sony wstrzymało sprzedaż gry w PlayStation Store, a Microsoft zapowiedział, że wprowadza do odwołania pełny zwrot kosztów zakupu cyfrowej wersji w Microsoft Store każdemu zainteresowanemu użytkownikowi. Z kolei CD Projekt zadeklarował, że do 21 grudnia będzie oddawał pieniądze wszystkim, którzy chcą zwrócić grę.

Tymczasem na rynek napływają kolejne negatywne wieści związane z CD Projektem – dotyczą m.in. rozgoryczenia pracowników, którzy mają zarządowi za złe, że dał zielone światło na wypuszczenie niedopracowanej gry.

CZYTAJ TAKŻE: Najlepsze gry wideo 2020 roku. „Cyberpunka” nie ma na liście

Pojawiają się też informacje o możliwych pozwach szykowanych przez inwestorów – również za granicą. Jak podaje Yahoo Finance, kancelaria Wolf Haldenstein Adler Freeman & Herz LLP ogłasza dochodzenie w sprawie potencjalnych roszczeń, dotyczących papierów wartościowych w imieniu akcjonariuszy CD Projektu w USA. Prosi o zgłaszanie się właścicieli akcji studia, którzy ponieśli straty. Wolf Haldenstein Adler Freeman & Herz LLP chce sprawdzić, czy  zarząd polskiej spółki przekazywał akcjonariuszom  publicznie informacje wprowadzające w błąd.