Minister Cyfryzacji: Trzeba zapisać prymat rozwiązań cyfrowych nad papierowymi

Fot. Robert Gardziński

Legislacja powinna być neutralna technologicznie. Powinna pozwalać wykorzystywać pojawiające się technologie, a nie je blokować. Chcemy opracować tzw. kodeks cyfrowy – zapowiada Marek Zagórski, minister cyfryzacji.

Jakie są największe wyzwania związane z cyfryzacją?

Marek zagórski: Kompetencje, edukacja oraz upowszechnienie środków identyfikacji elektronicznej! Musimy też zmienić charakter naszego modelu cyfryzacji z „wyspowego” na taki, który obejmuje całokształt procesów życiowych.

To znaczy?

Podam przykład. Dziś można zarejestrować urodzenie dziecka online, ale dalej zaczynają się schody. Chcemy połączyć usługi cyfrowe w całe procesy tak, by po rejestracji narodzin dziecka od razu można było złożyć wniosek o 500+, następnie system przypomniałby automatycznie o możliwości zapisania dziecka do żłobka, gdy ono podrośnie itd. Chodzi o to, by usługi były scentralizowane i ułożone w pewne naturalne procesy i żeby wyprzedzały potrzeby obywateli. Na przykład, żebyśmy dostawali przypomnienie esemesem, gdy skończy się nam ważność dowodu osobistego, o możliwości złożenia wniosku online, a w esemesie link do odpowiedniej e-usługi.

Jak w tym wszystkim wygląda prawo? Nadąża za zmianami technologicznymi?

To jedno z największych wyzwań. Generalnie legislacja powinna być neutralna technologicznie. Co to oznacza? Żeby pozwalała wykorzystywać pojawiające się technologie, a nie je blokowała. Chcemy opracować tzw. kodeks cyfrowy. To robocza nazwa ustawy, która będzie takie kwestie regulowała. Dziś w wielu kwestiach prawo jest znaczącą barierą. Trzeba więc zapisać prymat rozwiązań cyfrowych nad papierowymi. Mamy w tej kwestii jeszcze sporo do zrobienia. Funkcjonuje anegdota, że polskie prawo jest neutralne technologicznie, bo tej technologii po prostu nie zauważa… A tak nie powinno być. Tym bardziej że obywatele jednoznacznie wskazują – tam, gdzie tylko jest taka możliwość, wszystkie sprawy chcą załatwiać elektronicznie. Widać to choćby po liczbie wniosków online o 500+ i 300+: 4,2 mln, czyli grubo ponad połowa, elektronicznie, i to w miesiąc!

Kiedy mówimy o cyfryzacji, nasuwa się wątek internetu rzeczy. Jest on dużą szansą dla rozwoju gospodarki, ale chyba trudno będzie wdrażać tę ideę bez technologii 5G.

Jak dużą szansą jest? Gigantyczną! Przy czym trzeba pamiętać, że internet rzeczy to nie opowieści z filmów science fiction. On już funkcjonuje – na razie bez 5G. Oczywiście, uruchomienie tej technologii przełoży się na zupełnie inny poziom usług. Bardzo mocno wzrośnie możliwość przetwarzania danych, do tego dojdą też rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji. Dla gospodarki to ogromna szansa. Jeśli teraz jej nie wykorzystamy i zostaniemy w tyle, może się to mścić przez wiele kolejnych dziesięcioleci.

Tu też potrzebne są zmiany w prawie?

Tych problematycznych obszarów jest bardzo dużo. Trzeba zdefiniować, kto będzie właścicielem danych, jaki użytek będzie można z nich zrobić. Dyskusje nad tym trwają nie tylko w Polsce, ale również na forum europejskim. Można przy okazji zauważyć ciekawe społeczno-psychologiczne zjawisko. Polacy chętnie dzielą się danymi w portalach społecznościowych. Nie mamy z tym żadnego problemu. Tymczasem, jeśli chodzi o dane, które ma w ręku państwo, sytuacja wygląda nieco inaczej. Od razu włącza nam się myślenie: a po co im te dane, co z nimi zrobią, a czy nie będą o mnie zbyt dużo wiedzieć…

To chyba kwestia braku zaufania do państwa.

…która zapewne jest również skutkiem naszej historii: zaborów, życia w PRL. Natomiast inną kwestią jest brak świadomości i wiedzy, co również hamuje cyfryzację.

Historia pokazuje, że ludzie od zawsze bali się nowych zjawisk i wynalazków – kolei, elektryczności, a nawet… kanalizacji

Co wyraża się m.in. w obawach dotyczących wpływu technologii 5G na zdrowie ludzi?

Na przykład. Mimo że staramy się wyjaśniać i rozwiewać te obawy, nadal jest niewielka grupa osób, która je podsyca. Analogicznie jak z ruchem antyszczepionkowym. Zresztą historia pokazuje, że ludzie od zawsze bali się nowych zjawisk i wynalazków – kolei, elektryczności, a nawet… kanalizacji. W białej księdze, którą opublikowaliśmy na temat wpływu pola elektromagnetycznego na człowieka, znajduje się przykład broszury z 1900 roku pt. „Kanalizacja miasta Warszawy jako narzędzie judaizmu i szarlatanerii w celu zniszczenia rolnictwa polskiego oraz wytępienia ludności słowiańskiej nad Wisłą”. Nic dodać, nic ująć… Przy czym proszę pamiętać, że 5G nie bazuje na żadnych nowych zjawiskach fizycznych.

W biznesie ważnym argumentem są oszczędności i np. firmy – mimo początkowej niechęci – przechodzą do chmury, bo widzą, że to rozwiązanie tańsze od modelu tradycyjnego.

Upowszechnienie usług cyfrowych w administracji też przekłada się na realne oszczędności. To oczywiste. Ale trzeba z nich korzystać i jednocześnie pamiętać o kwestiach bezpieczeństwa. Inne jest też podejście obywateli do usług świadczonych przez podmioty prywatne, a inne do usług świadczonych przez administrację. Gdy w noc sylwestrową nie da się dodzwonić do rodziny z życzeniami, przyjmujemy to ze zrozumieniem, wiedząc, że po prostu sieć jest przeciążona. Natomiast gdy np. są analogiczne problemy z tą czy inną e-usługą, tak jak było pierwszego dnia z wnioskami o 500+, wówczas od razu mamy nagłówki, że nie działa… Co chcę przez to powiedzieć? Tyle, że my, jako administracja, nie możemy sobie pozwalać na takie sytuacje i staramy się działać tak, by to się nie zdarzało.

Niedawno Ministerstwo Cyfryzacji zawarło z Facebookiem porozumienie dotyczące odblokowywania kont. Czy umów typu państwo–biznes międzynarodowy będzie przybywać?

Prowadzimy takie rozmowy. Rozwiązaniem, które udało nam się wypracować z Facebookiem, a które się sprawdza, staramy się też zainteresować naszych partnerów z Unii Europejskiej. Dialog na tym szczeblu jest konieczny. Ten biznes jest ponadnarodowy i trzeba to brać pod uwagę. Niektóre podmioty, jak np. Twitter, mają w Polsce kilka milionów użytkowników, a nie mają u nas żadnej osoby kontaktowej. Dialog na szczeblu UE wynosi te kwestie na zupełnie inny poziom, dlatego jest tak istotny.

CV

Marek Zagórski z Ministerstwem Cyfryzacji związany jest od 16 września 2016 r., gdzie do 17 kwietnia 2018 r., czyli dnia powołania na urząd ministra, pełnił funkcję sekretarza stanu. Odpowiada za politykę w zakresie informatyzacji, rozwoju e-usług i cyberbezpieczeństwa. Wcześniej pracował m.in. w Ministerstwie Skarbu Państwa. Był też menedżerem w spółkach prywatnych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Kreml oskarża Google`a i Facebooka o ingerencję w sprawy Rosji

Rosyjski regulator mediów i internetu twierdzi, że amerykańscy giganci Google i Facebook, mimo zakazu ...

Sony zamyka fabrykę w Chinach. To nie przez wojnę handlową

Japoński koncern Sony poinformował, że zamyka fabrykę w Pekinie i przenosi produkcję do Tajlandii. ...

Resort cyfryzacji sprawdza FaceApp. Ta aplikacja naprawdę jest groźna?

Niezwykle popularna w ostatnich dniach aplikacja do postarzania zdjęć twarzy, która bije również rekordy ...

Czy sztuczna pszczoła wygra z zombie

Co najmniej kilkanaście ciekawych polskich gier wejdzie do sprzedaży w najbliższych tygodniach. Które z ...

„Kler” zapewnił kinom kolejny rekordowy rok

W grudniowym repertuarze brakuje hitów, ale promocje i wysyp premier pomogą uciułać 2,6 mln ...

Uber w Polsce obniża ceny. Jest jednak haczyk

Operator popularnej aplikacji łączącej pasażerów z kierowcami rzuca wyzwanie rywalom. Zdecydował właśnie, że na ...