Brzmi jak scenariusz filmu science fiction, ale wizja, którą do tej pory znaliśmy z takich filmów, jak „Incepcja” z Leonardo DiCaprio czy „Anon” z Clive’em Owenem, staje się realna. Już teraz istnieje technologia w postaci urządzeń do głębokiej stymulacji mózgu. Naukowcy badają powstawanie wspomnień w mózgu oraz sposoby pozwalające na ich przywracanie lub modyfikowanie przy użyciu implantów wszczepianych do ciała.

Takie generatory IPG (z ang. implantable pulse generators) wysyłają impulsy elektryczne do określonych obszarów w mózgu w celu leczenia choroby Parkinsona, ciężkich depresji, zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. – Implanty pamięci to realna i ekscytująca perspektywa, oferująca znaczne korzyści zdrowotne – mówi Laurie Pycroft, badaczka z University of Oxford Functional Neurosurgery Group.

Podkreśla, że perspektywa zmiany i wzmocnienia naszych wspomnień za pomocą elektrod może wydawać się kompletną fikcją, jednak opiera się na rzetelnej nauce, której fundamenty istnieją już dzisiaj. – Pojawienie się protez pamięci to tylko kwestia czasu – zaznacza.

Problem w tym, że implanty są wyposażone w oprogramowanie dla lekarzy i pacjentów, które jest instalowane na komercyjnych tabletach oraz smartfonach. Łączność pomiędzy nimi odbywa się za pośrednictwem Bluetooth. A oprogramowanie i sprzęt połączony z internetem zawierają luki w zabezpieczeniach. To może rodzić w przyszłości poważne zagrożenia.

– Choć ataki na neurostymulatory nie zostały jeszcze zaobserwowane w realnych warunkach, istnieją słabe punkty, których wykorzystanie nie będzie stanowić problemu. Konieczne jest połączenie sił służby zdrowia, branży związanej z cyberbezpieczeństwem oraz producentów urządzeń medycznych – przekonuje Dmitrij Gałow, ekspert Kaspersky Lab.

Fachowcy nie mają wątpliwości, że internetowi przestępcy zainteresują się masową manipulacją za pośrednictwem wszczepionych lub wymazanych wspomnień. To pole do rozwoju cyberszpiegostwa, kradzieży tożsamości i wspomnień, m.in. dla okupu.