Jak wynika z opinii wydanej przez Ministerstwa Obrony Izraela, strategiczny charakter systemu Usecrypt powoduje, że nie może on być udostępniany takim państwom jak Iran, Korea Płn., Sudan, Syria lub Kuba.

CZYTAJ TAKŻE: Cyberatak na armię Izraela. „Piękne kobiety” w akcji

Polska technologia, która w 2019 roku trafiła w ręce izraelsko-amerykańskiego funduszu, zarządzanego przez syna byłego premiera Izraela Icchaka Rabina, wykonuje kolejny krok milowy w rozwoju. Choć rodzime rozwiązanie nie trafiło polskich instytucji rządowych, mimo pozytywnych rekomendacji choćby gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódca wojsk lądowych i podsekretarza stanu w resorcie obrony, to teraz znalazło uznanie w Izraelu. Służby zarekomendowały kryptograficzną technologię Usecrypt jako bezpieczną dla instytucji publicznych. Komunikator, posiadający specjalne zabezpieczenia przed cyberatakami, nie pozwala użytkownikowi wykonać połączenia lub go odebrać, jeżeli telefon jest zhakowany. Uniemożliwia też ściągnięcie historii z komunikacji.

– Usecrypt Messenger wykrywa i uniemożliwia nieautoryzowany dostęp do aplikacji zabezpieczając ją przed atakami hakerów i złośliwym oprogramowaniem. Zapewnia poufność czatów oraz połączeń głosowych – wylicza Yuval Rabin, partner w funduszu Lazar, który zainwestował w Usecrypt.

CZYTAJ TAKŻE: Izraelczycy wynaleźli podsłuch idealny? Tani i trudny do wykrycia

W Polsce o bezpieczeństwie komunikatorów było głośno w 2018 roku, gdy okazało się, że wielu polityków używa aplikacji WhatsApp. W lutym br. Komisja Europejska zaleciła swoim pracownikom, aby przestawili się na aplikację Signal ze względu na rosnące obawy dotyczące bezpieczeństwa i prywatności danych w WhatsAppie. Tymczasem w lipcu br. TVN24 podał, że zatrzymanie byłego ministra Sławomira Nowaka i jego współpracowników, związane było z wyciekiem treści SMS i rozmów, przekazywanych właśnie za pomocą aplikacji szyfrujących Signal, Telegram czy Threema.