W innym poście napisał, że jego dziewczyna jest zła na niego. Zamierzam sprzedać prawie cały swój fizyczny dobytek, nie będę miał domu – oświadczył.

Akcje Tesli zanurkowały w piątek po tweetach Muska o 10 proc. i na zakończenie za jeden walor inwestorzy płacili 701.32 dol.. Wcześniej podczas piątkowej sesji płacono 772.77 dol. W efekcie spadków na giełdzie stopniał osobisty majątek Muska – o 3 mld dol – jak wynika z informacji BBC.

CZYTAJ TAKŻE: Wpadka założyciela Tesli. Miał podarować szpitalom respiratory

W sierpniu 2018 r. miliarder zaskoczył inwestorów, pisząc na Twitterze, że chce ściągnąć Teslę z giełdy i wykupić jej akcje płacąc za każdą z nich 420 dol. Kiedy akcje wystrzeliły, okazało się, że nie miał finansowania, by spełnić tę obietnicę. Za swoją niefrasobliwość musiał zapłacić 20 mln dol. kary, a prawnicy mieli czuwać nad tym, co założyciel Tesli wypisuje na temat firmy na twitterze. Nie powstrzymało to Elona Muska przed szybkim złamaniem warunków ugody.

W piątek dziennikarze „New York Times” zapytali Muska, czy nie żartował pisząc o przewartościowanych akcjach Tesli i czy post został zweryfikowany przez prawników. Miliarder odpowiedział, że „nie”.

– W naszej ocenie Elon jest Elonem, z pewnością dostarcza bólu głowy swoim inwestorom, a jego tweet pozostaje kwestią gorącego przycisku – skomentował analityk Daniel Ives z Wedbush Securities.

CZYTAJ TAKŻE: Elon Musk kasuje konto na Twitterze. Miał przez nie tylko kłopoty

Inwestorzy mogą pocieszać się faktem, że akcje koncernu zyskały w ciągu roku 200 proc., a 34 proc. w czasie ostatniego kwartału. To kontrastuje z zachowaniem S&P 500, który w czasie 12 miesięcy spadł o 3 proc.