Celebryci promowali i kupowali kryptowaluty, teraz mają problem

Bloomberg

Kurs bitcoina zjechał w tym tygodniu w okolice 3 tys. dol., gdy rok temu dochodził do 20 tys. dol. Zanim jednak kryptowaluty zaczęły gwałtownie tracić na wartości, były promowane i kupowane przez celebrytów. Wielu z nich liczy teraz straty.

„Nie mogę się doczekać uczestnictwa w nowym tokenie @LydianCoinLtd! #ThisIsNotAnAd #CryptoCurrency #BitCoin #ETH #BlockChain” – napisała we wrześniu 2017 r. Paris Hilton, gwiazda reality show. Ten tweet odnosił się do oferty kryptowalutowej (ICO) Lydian. Ta kryptowaluta jak dotąd nie przyniosła pokaźnych zysków inwestorom. W kwietniu 2018 r. za 1 kryptowalutę Lydian płacono 0,031 dolara. Na początku maja kurs osiągnął szczyt – 0,144 dolara, ale później ostro spadał i w sierpniu ustabilizował się na poziomie 0,029 dolara.

To nie był pierwszy raz, gdy Paris Hilton wykazywała entuzjazm wobec krytpowalut. W 2016 r. Stephan Taul, jeden z twórców platformy krypto walutowej Ethereum, zamieścił na Instagramie swoje zdjęcie z Hilton. W komentarzu napisał, że Paris „wejdzie w nowe milenium technologii oraz usług dla społeczności, w najbardziej niesamowity sposób”.

W promowanie bitcoinów zaangażował się znany bokser Mike Tyson. W 2016 r. otworzył portfel bitcoinowy we współpracy z firmą Bitcoin Direct. W portfelu tym dodano tapetę komputerową z wizerunkiem tatuażu jaki Tyson ma na twarzy. Inny popularny bokser Floyd Mayweather Jr. promował szereg ICO. W 2017 r. napisał na Twitterze: „Wydaję bitcoiny, ethereum i inne typy kryptowalut w Beverly Hill”. Evander Holyfield, były bokserski mistrz świata zaangażował się we wsparcie swoim wizerunkiem krypto walutowej firmy AriseBank. Spółka ta chwaliła się, że pozyskała 600 mln dolarów w wyniku ICO. Firma ta twierdziła, że zarządza pierwszym na świecie „zdecentralizowanym” bankiem i może realizować transakcje obejmujące ponad 700 walut wirtualnych. Amerykański nadzór rynków finansowych zweryfikował te twierdzenia i okazało się, że znaczna część tych pieniędzy nigdy nie została zebrana przez AriseBank. Oskarżył jego założycieli o oszustwo i nałożył kary.

CZYTAJ TAKŻE: Przemysław Saleta stawia teraz na kryptowaluty

Raper Snoop Dogg dostał w 2017 r. 1,5 tys. kryptowalut SparkleCOIN (wartych wówczas 55 tys. USD) jako darowiznę dla wspieranej przez siebie drużyny futbolowej. „Doceniam ten gest w imieniu mojej ligi” – w ten sposób podziękował za dar. W 2013 r. deklarował, że jest zainteresowany sprzedawaniem swojej muzyki za bitcoiny. „Bitcoin wyewoluuje w coś również dużego lub nawet większego niż internet” – mówił natomiast w 2014 r. raper Nas.

Aktor komediowy Drew Carey był entuzjastą bitcoina już w 2013 r. Pisał wówczas na Twitterze: „Właśnie próbowałem kupić śniadanie za pomocą bitcoinów. Odmówiono mi.” Aktorka komediowa Roseanne Barr w 2013 r. pisała natomiast na Twitterze: „Pierwsze postapokaliptyczne prawo: niewolnictwo we wszystkich formach jest teraz nielegalne, w tym niewolnictwo dłużne. #BITCOIN”. Aktor Jamie Foxx w 2017 r. polecał giełdę krypto walutową Cobinhood. Inny aktor Ashton Kutcher również był wielkim zwolennikiem bitcoinów i zainwestował pieniądze w spółkę UnikoinGold umożliwiającą dokonywanie zakładów sportowych za pomocą kryptowalut. Aktor Donald Glover mówił w 2013 r. : „Wiem, że wielu ludzi jest sceptykami, ale czuję, że wszystko idzie online, więc czemu nie bitcoiny? Mieć oparcie w złocie, to brzmi dla mnie staro i nostalgicznie. Posiadać oparcie w bitcoinie, co oczywiście zajmie trochę czasu, daje poczucie większej realności i ma więcej sensu”.

Z perspektywy czasu można wypowiedzi tych celebrytów dotyczących rynku krytpowalut skomentować fragmentem książki „100 zabobonów” autorstwa polskiego filozofa o. Józefa Marii Bocheńskiego: „Artysta odgrywa ważną rolę w społeczeństwie: jest specjalistą w sztuce, umie lepiej niż inni wyrażać ludzkie uczucia i ideały, tworzy piękne dzieła itd. Ale jako taki artysta nie jest nauczycielem cnót, przywódcą politycznym ani filozofem. Gdy się uważa za takiego i występuje jako autorytet w tych dziedzinach, staje się intelektualistą. Przyznawanie mu tego autorytetu jest pierwszym zabobonem dotyczącym artysty. Bo artysta, podobnie jak literat i dziennikarz, jest specjalistą i autorytetem tylko w jego własnej dziedzinie, którą jest sztuka, a nie w innych. Co prawda może się zdarzyć, że artysta jest równocześnie np. politykiem albo filozofem, ale jako artysta nim nie jest.”

Mogą Ci się również spodobać

Cyberprzestępcy sięgają po sztuczną inteligencję

Chmura, media społecznościowe oraz domowe urządzenia działające online to główne cele hakerów w 2019 ...

Miało być ograniczanie możliwości działania Ubera w Polsce, zamiast tego Jamie Heywood, szef tej ...

Trump zadał cios Huawei, Chiny grożą odwetem

Prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie, które ma chronić amerykańskie sieci telekomunikacyjne przed „zagranicznym zagrożeniem”. ...

Sex gadżet w postaci mikrorobota wzbudził kontrowersje

Nowy model autonomicznego robota-wibratora najpierw dostał na targach CES w Las Vegas wyróżnienie, a ...

Apple znowu zaskakuje. Dwie ciche premiery

Koncern z Cupertino wprowadza właśnie na rynek nowe tablety. Bez szumnych zapowiedzi i prezentacji ...

Zyski Samsunga topnieją przez smartfony i karty pamięci

Nie tylko Apple spodziewa się za czwarty kwartał 2018 r. wyników gorszych niż wcześniej ...