Lek na samotność. Robot przytuli, pogłaszcze, porozmawia

Groove X Lovot, robot przypominający maskotkę pomoże zwalczyć samotność
Materiały prasowe

Inteligentne urządzenia już nie tylko mają pomagać w wykonywaniu pewnych czynności, ale wręcz zastępować kontakt z ludźmi.

Na niedawnych największych targach elektroniki w Las Vegas Samsung pokazał już całą serię robotów – Bot Air to w zasadzie mobilny filtr powietrza, a Bot Care zajmuje się choćby monitorowanie stanu zdrowia właściciela, np. sprawdzając częstotliwość oddechu podczas snu, czy badając temperaturę ciała. Bot Retail ma z kolei pracować jako pomocnik w handlu, sprawdzać ceny produktów, zamawiać brakujące czy analizować stany magazynowe.

– Naszym planem jest wskazać konsumentom iż roboty są rozwiązaniem, warto rozważyć sposoby na stworzenie rozwiązań dla wyzwań społecznych i przyspieszyć w ten sposób nasze wysiłki na rzecz rozwoju – mówi Seung Hwan Cho, zastępca szefa Samsung Research.

 

Bot Care zajmuje się choćby monitorowanie stanu zdrowia właściciela, np. sprawdzając częstotliwość oddechu podczas snu, czy badając temperaturę ciała.

Pojawiły się jednak głosy, że można poczuć się nieswojo podczas permanentnej obserwacji przez urządzenie, które również analizuje nasze parametry podczas snu. Są jednak z pewnością grupy dla których nagła reakcja w razie pogorszenia stanu zdrowia może być szansą, mowa zwłaszcza o przewlekle chorych czy starszych, zwłaszcza mieszkających samotnie.

CZYTAJ TAKŻE: Inteligentne roboty i samochody zawojowały stolicę hazardu

Właśnie wyzwania demograficzne i starzejące się społeczeństwa w krajach rozwiniętych to z pewnością jeden z motorów rozwoju rynku, ale nie tylko.

Widać już całą masę robotów, których funkcją ma być po prostu zapewnienie towarzystwa właścicielowi. Jak choćby Groove X Lovot, robot przypominający maskotkę, która ma uprzyjemnić czas i dzięki temu, ze sama domaga się uwagi, zwalczać samotność. To już znacznie kosztowniejsza rozrywka niż inne pokazywane roboty, ma kosztować ponad 5 tys. dol. Do tego producent wcale nie stara się go uczłowieczyć, wygląda wręcz jak postać z kreskówki. Rozpoznaje za to twarze, choć przy tak wysokiej cenie nie jest to nic wielkiego.

Coraz więcej osób czuje się tak przeciążona relacjami z innymi ludźmi, ich oczekiwaniami, że odsuwa się właśnie w tego typu kontakty jak z robotami

– Z robotem oczywiście można nawiązać nawet bliską relację tak jak artysta zakochuje się w swoim obrazie czy ktoś obsesyjnie przywiązuje się do innych przedmiotów. To my określamy relacje jakiej oczekujemy, definiujemy ją, zatem z maszyną jest to także możliwe – mówi Julia Izmałkowa, psycholog, założycielka IZMAŁKOWA Consulting.

CZYTAJ TAKŻE: Roboty naprawiają już rury bez rozkopywania ulic

Wysyp podobnych ofert pokazuje, że to faktycznie jeden z kierunków rozwoju rynku. – Coraz więcej osób czuje się tak przeciążona relacjami z innymi ludźmi, ich oczekiwaniami, że odsuwa się właśnie w tego typu kontakty jak z robotami – mówi Julia Izmałkowa. – W Japonii są już zawierane pierwsze śluby z maszynami, co może być już niepokojące. Uważa się, że pornografia nie może zastąpić sexu – jednak jak pokazuje rzeczywistość – w przypadku niektórych zastępuje. Związek z robotem w tych kategoriach też może być dla nich udaną relacją, zaspokajającą ich potrzeby – dodaje.

Firma Zoetic pokazała z kolei robota Kiki, który ma być odpowiednikiem domowego zwierzęcia. Nie dość, ze chodzi za właścicielem krok w krok, to może jeszcze zatańczyć, aby go rozbawić. Cena urządzenia nie jest jeszcze znana.

 

Kiki chodzi za właścicielem krok w krok. Może jeszcze zatańczyć, aby go rozbawić.

Z kolei robot Temi dzięki konfiguracji asystenta głosowego Amazona czyli Alexy ma pomagać starszym w samodzielnym mieszkaniu. Obsługa głosów robota jest prosta, jest w stanie lekkie rzeczy sam przynieść. Może połączyć rozmowę czy zamówić towar w sklepie internetowym, oczywiście Amazon. W marcu ma trafić do sklepów, cena to 1,5 tys. dol.

CZYTAJ TAKŻE: Sex gadżet w postaci mikrorobota wzbudził kontrowersje

Prostszym rozwiązaniem jest Bocco Emo, choć obsługuje wiele opcji. Można go skonfigurować z domowym systemem smart home, wtedy będzie mógł poinformować iż jakiś sprzęt nie został prawidłowo wyłączony, albo drzwi wejściowe nie zostały zamknięte. Do tego może przeczytać przychodzące wiadomości na telefon czy e-mail jak i powiedzieć jakie są aktualne prognozy pogody. Kosztować ma tylko ok. 250 dol., a firma widzi jego zastosowanie nie tylko w pomocy starszym, ale także na stoiskach informacyjnych w sklepach czy np. dworcach lub hotelach.

ElliQ z kolei ma mieć znacznie bardziej rozbudowane funkcje społeczne i osobowościowe, za projektem stoi start’up Intuition Robots. Ten robot reaguje na polecenia głosowe i sam oferuje swoje porady. Jest przeznaczony dla seniorów mieszkających samotnie, więc krewni mogą monitorować warunki w domu za pomocą aplikacji – od razu dowiedzą się, czy coś jest nie tak. ElliQ może sugerować spacery i także przypominać o przyjmowaniu leków. Może być zintegrowany z różnymi platformami do przesyłania wiadomości i mediów społecznościowych, dzięki czemu senior może wysyłać i odbierać SMS-y i zdjęcia bez potrzeby dotykania telefonu. Koszt urządzenia wyniesie 1,5 tys. dol., ale na tym wydatki sienie kończą. Trzeba bowiem płacić od 35 do 50 dol. miesięcznego abonamentu, aby móc korzystać z dodatkowych opcji. System ma też kamerę dzięki której monitoruje aktywność seniora i może dzięki temu wszcząć alarm, gdy spadnie ona poniżej średniego poziomu.

W takim ujęciu prawdopodobnie czeka nasz przyszłość w towarzystwie robotów. Oby dopiero jako seniorzy potrzebujący wsparcia, a nie na ślubnym kobiercu z maszyną.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Dzieci przyklejone do smartfona

Światowa Organizacja Zdrowia chce uznać uzależnienie od gier za chorobę. Sami producenci zaczynają wprowadzać ...

Wirtuoz baterii z Polski rodem

Celina Mikolajczak tworzy w Uberze nową technologię gromadzenia energii. Kilka lat temu była jednym ...

Rzecz o Innowacjach: Odkrywam świat

Są jak dzieci – kapryszą, dają w kość, wyprowadzają z równowagi, ale jednocześnie są ...

Wcielisz się w księdza lub złodzieja. Symulatory znad Wisły podbijają serca graczy

Popyt na gry z tego segmentu szybko rośnie. Możemy wcielić się w budowlańca, księdza, ...

Technowieści

„Wirtualne ręce” gazowników Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość (VR i AR) to nie tylko gry ...

Technologiczni giganci idą ławą na giełdę

W przyszłym roku możemy spodziewać się interesujących ofert spółek ze Stanów Zjednoczonych. Inwestorzy czekają ...