Nowoczesny ekran może zwiększyć sprzedaż

49 proc. klientów zauważa wyświetlacze digital signage – wynika z badań Kantar TNS. Aż 60 proc. rodzimych konsumentów deklaruje chęć korzystania z ekranu dotykowego
mat. pras.

Digital signage to nie tylko wyświetlanie treści, ale też wchodzenie w interakcję z otoczeniem, zbieranie danych i wpływanie na decyzje zakupowe konsumentów.

Profesjonalne wyświetlanie treści – reklam i informacji – na monitorach LCD i LED to najnowszy i wyjątkowo skuteczny sposób komunikacji z klientem. Jak pokazują badania Kantar TNS i Samsunga, ekrany tzw. digital signage mogą wpływać na zmianę decyzji zakupowych nawet przez co drugiego klienta. Ale to także sprawne narzędzie do zarządzania treścią. – Wyświetlacz taki może bezawaryjnie pracować w trybie ciągłym przez pięć lat, a prezentowane na nim treści są widoczne nawet w słońcu. Gwarantuje on idealne odwzorowanie barw, co dla wielu reklamodawców jest bardzo istotne – tłumaczy Wojciech Zaskórski, Enterprise Business Director w Samsung Electronics Polska.

Co więcej, system z jednej strony pozwala na zdalne zarządzanie całą siecią ekranów, a jednocześnie także pojedynczym centymetrem każdego z wyświetlaczy. To technologiczny przełom, który zostawia w tyle anachroniczne billboardy.

Reklamowy viral

Aż 65 proc. spośród klientów, którzy zamówili danie reklamowane na wyświetlaczach przyznało, że wchodząc do restauracji miało inny plan i zmieniło swoją decyzję w wyniku poznania wyświetlanej promocji – wyniki badania Kantar TNS wskazują na to, że digital signage to narzędzie służące do efektywnej prezentacji oferty. A to – zdaniem ekspertów – przekłada się na poprawę wyników finansowych przedsiębiorstw z różnych branż. Tym bardziej że ekran digital signage może wchodzić w interakcję z oglądającym, dostosowując prezentowaną treść do jego samopoczucia, warunków pogodowych czy choćby pory dnia.

CZYTAJ TAKŻE: Cyfrowe ekrany zmienią krajobraz miast

– Ta nowoczesna technologia sprawia, że kontent na ekranie może być zmienny i angażujący. Monitor jest w stanie wyświetlać np. reklamę skierowaną do przechodzącego obok konsumenta – tłumaczy Wojciech Zaskórski.

Jak to jest możliwe? Systemy digital signage są w stanie wchodzi w interakcję z naszymi smartfonami, czerpiąc z nich różnego rodzaju zanonimizowane informacje o naszych preferencjach (o ile wydamy zgodę na przekazywanie takich informacji). Do tego wyposażone są w różnego rodzaju czujniki, które pozwalają rozróżnić wiek czy płeć widza, a nawet jego emocje. Do systemu można wpiąć sensory pogody czy zapachu. – Zasób tych tzw. triggerów jest praktycznie nieskończony, ogranicza nas tylko wyobraźnia, ale nie technologia – podkreśla przedstawiciel Samsunga.

Jak wskazuje, wykorzystanie takich zaawansowanych cyfrowych nośników może mocno angażować widza, a przez to być wyjątkowo skuteczne. Jako przykład podaje reklamę szamponu, która – wyświetlana na ekranach w metrze w Szwecji – stała się prawdziwym hitem.

– Reklama prezentowała kobietę z długimi włosami, a gdy na stację wjeżdżał pociąg, rozwiewał jej włosy. To na tyle spodobało się podróżnym, że zaczęli robić sobie z tą reklamą selfie i wrzucać do internetu. Projekt zaczął żyć własnym życiem w sieci – mówi Enterprise Business Director w Samsung Electronics Polska.

Jak zaznacza, viral stał się na tyle popularny, że producent szamponu postanowił iść dalej i na bazie ekranów wdrożyć kampanię społeczną. – Motyw był podobny. Kobieta z długimi włosami i wjeżdżający na stację pociąg. Tym razem nie rozwiewał on jednak jej długich włosów, ale zwiewał perukę, odsłaniając gołą głowę. Szokujący obraz był elementem akcji uświadamiającej, jak poważnym zagrożeniem są nowotwory – wyjaśnia Zaskórski. – Efekty tej kampanii przerosły wszelkie oczekiwania, a poczytność materiałów edukujących na temat tej choroby istotnie wzrosła – zaznacza nasz rozmówca. I dodaje, że nośniki cyfrowe pozwala nadać reklamie kontekst, otwierając zupełnie nowe możliwości dla marketingu.

Liczy się jakość

Ekrany digital signage są w stanie rozpoznać obecność potencjalnego widza, kierować ruchem odwiedzających np. sklep, zliczać ich i prowadzić do odpowiednich półek, organizować szybkie promocje na podstawie stanów magazynowych czy nawet zastępować sprzedawców, informując klientów, np. o parametrach oglądanego przez nich produktu, a w efekcie zarządzać placówką. Fachowcy twierdzą, że to na tyle ważne narzędzie dla biznesu, że należy sięgać po technologię ze sprawdzonych źródeł, a więc od dużych firm z długim rynkowym doświadczeniem i zapleczem serwisowym.

– Niestety, w Polsce wciąż kluczowym czynnikiem przy takich zakupach jest cena, a nie na przykład prognozowany czas do awarii sprzętu, czy szybkość serwisu. W branży stosuje się parametr selekcji diod do ekranu LED 100 na 100 czy 10 na 100. My stosujemy rygorystyczną normę 3 na 100, co oznacza, że wybieramy tylko trzy najlepsze komponenty ze 100, które weryfikujemy – zaznacza Wojciech Zaskórski.

Więcej informacji znajdziesz:  https://www.samsung.com/pl/business/displays/

Materiał powstał we współpracy z firmą Samsung

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polskie firmy sypną grami jeszcze wiosną

Do blisko 2,2 mld zł urośnie w tym roku polski rynek gier. Ich twórcy ...

Kolejna ofiara Fortnite’a. Ogromne zwolnienia pracowników

Jeden z największych producentów gier wideo, Blizzard, ogłosił plany zwolnienia 8 proc. pracowników spośród ...

Comarch bije się z Asseco. A ZUS pozywa

Atmosfera wokół dwóch największych polskich spółek informatycznych robi się coraz bardziej gorąca. ZUS ma ...

Pekin straszy odwetem za Huawei

Chiński rząd ostrzega zagraniczne spółki technologiczne, by nie stosowały się do amerykańskich sankcji. Oficjele ...

AI załatwi codzienne sprawy

Asystenci głosowi to wierzchołek góry lodowej, jaką są możliwości sztucznej inteligencji. Rewolucja nadchodzi. Rozwój ...

Pekao ostrzega: oszuści rozsyłają niebezpieczne e-maile

Banka Pekao SA ostrzega przed fałszywymi e-mailami, w których pojawiają się informacje o rzekomym ...