Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie innowacje w dziedzinie diagnostyki laboratoryjnej wprowadza Labplus?
- Jakie problemy w interpretacji wyników badań laboratoryjnych rozwiązuje polska technologia?
- Jakie są plany rozwoju Labplus na rynku krajowym i zagranicznym?
Kiedy odbieramy wyniki np. badań krwi, większość z nas widzi jedynie ciąg cyfr i skomplikowanych skrótów. Dla części morfologia czy profil lipidowy to czarna magia, a co dopiero bardziej skomplikowana diagnostyka. Efekt? Każdego miesiąca w polskim internecie pojawia się ponad 7 mln zapytań o znaczenie wyników. Choć niektórzy bagatelizują realne zagrożenia, inni niepotrzebnie szturmują gabinety lekarskie. Labplus ma to zmienić.
Technologia jak stetoskop
Spółka założona w 2018 r. przez zespół lekarzy, naukowców i specjalistów data science właśnie ogłosiła rozszerzenie partnerstwa z gigantami rynku: Diagnostyką, Synevo, uPacjenta i Badaj.to. Dzięki tym umowom zaawansowane algorytmy AI będą wspierać interpretację nawet 3 mln badań miesięcznie. To skala, która czyni z rodzimego medtechu technologicznego partnera większości prywatnego rynku diagnostyki laboratoryjnej w Polsce.
– Każdego dnia swoje wyniki odbiera ćwierć miliona Polaków. Ponad 37 tys. z nich ryzykuje późnym rozpoznaniem choroby, a 7 tys. naraża życie, nie otrzymując natychmiastowej pomocy. To dlatego, że pacjenci nie wiedzą, co właściwie oznaczają te wyniki. Mówimy tu o ponad 40 tys. Polaków dziennie, to – dla porównania – miasto wielkości Piaseczna – mówi dr hab. n. med. Siddharth Agrawal, pomysłodawca i prezes Labplus.
Jak dodaje, celem firmy jest, by automatyczna interpretacja stała się standardem w diagnostyce, „takim samym, jakim jest stetoskop podczas osłuchiwania płuc”.