Sztuczna inteligencja stała się zagrożeniem… w Polsce

Rozmowa 5G z wykorzystaniem holograficznego wideo demonstrowana przez operatora Verizon i dostawcę technologii Ericsson
Patrick T. Fallon/Bloomberg

Przybywa niebezpiecznych przykładów przejmowania przez sztuczną inteligencję kontroli i odpowiedzialności za nasze zachowania. A to dopiero początek, bo rynek AI czeka boom.

Sztuczna inteligencja (AI) jest w stanie zrewolucjonizować niemal każdy obszar naszego życia. Jej wykorzystanie np. w przedsiębiorstwie pozwala odciążyć pracowników. Ale bez odpowiedniego nadzoru technologia ta staje się niebezpieczna i może przejąć kontrolę nad człowiekiem. Choć może to brzmieć jak science fiction, to już się to dzieje. I to w naszym kraju.

Algorytm dyskryminacji

Przykładów tego zjawiska nad Wisłą przybywa. Fundacja Centrum Cyfrowe i Klub Jagielloński opracowały raport, w którym wytykają to m.in. systemowi profilowania bezrobotnych, który nie daje możliwości odwołania się (algorytm dzieli zarejestrowane osoby nieaktywne zawodowo na trzy grupy różniące się stopniem gotowości do podjęcia zatrudnienia i rodzajem pomocy, jaką otrzymają z urzędu pracy – w trakcie rozmowy z urzędnikiem wypowiedzi bezrobotnego dopasowywane są do specjalnego klucza i punktowane, po czym przyznaje mu się określony profil). Fundacja Panoptykon doprowadziła do uznania tego systemu za niekonstytucyjny.

W 2018 r. we Wrocławiu głośno było o systemie przydziału miejsce w żłobkach. Źle zaprogramowany algorytm sprawił, że do placówki nie dostały się wtedy dzieci, którym przysługiwało miejsce.

Inny przykład to blokada konta na podstawie analizy przepływów podatkowych (algorytm Krajowej Administracji Skarbowej) czy algorytmy wspierające banki przy podejmowaniu decyzji kredytowych lub pożyczkowych (Polska jako pierwsza wprowadziła prawo do wyjaśnienia decyzji dla każdej osoby starającej się o kredyt), a także algorytm losowego przydziału spraw w sądach (określa, który sędzia otrzyma konkretną sprawę do rozpatrzenia), który – jak wykazała kontrola w Sądzie Okręgowym w Toruniu – działa wadliwie.

CZYTAJ TAKŻE: Sztuczna inteligencja zawsze wie, kto wygra wybory

Według Aleksandry Przegalińskiej, eksperta ds. AI w Akademii Leona Koźmińskiego, kluczowy jest problem tzw. przechyłu algorytmicznego (algorithmic bias). – Sprawia on, że systemy AI mogą dyskryminować ludzi lub podejmować błędne działania. Opierając się na mało reprezentatywnych danych, mogą powielać ludzkie błędy, a ponadto generować nowe. Musimy mieć sposoby przeciwdziałania „biasowi” – przestrzega.

Jej zdaniem fundamentalną sprawą jest to, gdzie zastosujemy AI. – Musimy się poważnie zastanowić nad tym, w których obszarach sztuczna inteligencja jest faktycznie dobroczynna – podkreśla Przegalińska.

Ale Alek Tarkowski, prezes fundacji Centrum Cyfrowe, zaznacza, że mamy szansę, aby zapobiec temu, co dzieje się już m.in. w USA. – Tamtejsi obywatele coraz częściej nie mają wiedzy i wpływu na to, jak algorytm ocenia ich w kluczowych obszarach życia: w pracy, w szkole, na uczelni, w sądzie czy u lekarza. Mają w kraju wysokie PKB, ale oddalają się od modelu zdrowego społeczeństwa – przekonuje ekspert.

opóźnienie to szansa, aby zadbać o zasady, na których chcemy wdrożyć sztuczną inteligencję

I zauważa, że skala wdrożenia technologii cyfrowych w Polsce jest wciąż dużo niższa niż na Zachodzie, co z jednej strony martwi, bo odbija się na PKB kraju i pozostawia nas na końcu rankingów innowacyjności, ale z drugiej opóźnienie to szansa, aby zadbać o zasady, na których chcemy wdrożyć sztuczną inteligencję.

CZYTAJ TAKŻE: Elon Musk łączy ludzki mózg ze sztuczną inteligencją

Bo AI wdrażać trzeba. Korzyści z inteligentnych algorytmów i technologii uczenia maszynowego nie da się zbagatelizować. – Wyobraźmy sobie, że dzwonimy do przychodni i odbiera wirtualna sekretarka. Naturalnym tonem zadaje pytania, rozumie nasze odpowiedzi i odpowiednio reaguje. Ma bieżący dostęp do baz danych czy harmonogramu lekarzy, od razu sprawdza więc dostępność specjalistów, udziela potrzebnych informacji czy umawia wizytę. Tak samo może to działać w każdym innym przedsiębiorstwie – wskazuje Mateusz Macierzyński, kierownik w firmie Konica Minolta.

Nadciąga boom

W naszym kraju coraz więcej firm sięga po sztuczną inteligencję. VoiceLab wykorzystuje np. AI do rozpoznawania i rozumienia mowy. Nlightnin Production tworzy dzięki niej rozwiązania wspierające terapię chorób nowotworowych. Z kolei SentiOne na mechanizmach AI zbudowało platforma do obsługi klienta i wprowadziło na rynek boty, natomiast wrocławska spółka NeuroSYS dzięki technologii tzw. głębokiego uczenia automatyzuje analizę mikrobiologiczną (celem detekcji i identyfikacji kolonii bakterii w laboratoriach przemysłowych).

CZYTAJ TAKŻE: Sztuczna inteligencja Google`a oblała szkolny test z matematyki

A to dopiero początek przyszłego boomu na AI. Stać ma za nim oczekiwana gigantyczna popularność na specjalne chipy z „zaszytą” sztuczną inteligencją (Edge AI) – montowane w dowolnym urządzeniu będą w stanie błyskawicznie i bez połączenia z internetem przetwarzać dane.

– Poza smartfonami chipy Edge AI pojawią się w urządzeniach gospodarstwa domowego, ale też we wszelkich urządzeniach, które można „wyuczyć” na podstawie wcześniej dostarczonych danych lub uczenia się w trakcie działania – mówi Sławomir Lubak, lider obszaru strategii i integracji technologii w Deloitte. – Dużym obszarem zastosowań AI będzie również motoryzacja – od asystentów głosowych do pojazdów autonomicznych – wylicza.

CZYTAJ TAKŻE: Chińskie naklejki rozbroiły sztuczną inteligencję Tesli

AI zadomowi się też w biznesie. – Staje się ona koniecznością w dużych przedsiębiorstwach. W nowoczesnych fabrykach coraz częściej stosuje się oprogramowania nowej klasy. Dostępne są też rozwiązania pozwalające wykorzystywać sztuczną inteligencję w rolnictwie – zaznacza Lubak. I dodaje, że już teraz większość droższych modeli smartfonów, tabletów i najnowszych procesorów PC posiada wbudowane elementy AI.

Według najnowszego raportu Deloitte w 2020 r. wyprodukowanych zostanie 750 mln chipów Edge AI o wartości 2,6 mld dol., a więc dwa razy więcej, niż prognozowano jeszcze dwa lata temu. W 2024 r. rynek ma przekroczyć 1,5 mld sztuk tych urządzeń.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wpisują się w trendy

Zespół naukowców Katedry Technologii i Analizy Instrumentalnej Instytutu Nauk o Jakości Uniwersytetu Ekonomicznego w ...

Sposób na złe nawyki. Bransoletka porazi cię prądem

Urządzenie z modułem, który wysyła elektrowstrząsy, robi furorę. Kiedy właściciel je za dużo fast ...

Po wycieku Collection #1 eksperci apelują o zmiany haseł

Opublikowanie 772 mln adresów e-mail i 21 mln haseł może mieć poważne skutki, włączając ...

Aplikacja pomaga omijać miejsca wrogie zwolennikom Trumpa

Zwolennicy Donalda Trumpa używają aplikacji „63red Safe”, aby znaleźć miejsca, w których mogą czuć ...

Gry to ziemia obiecana, ale nie dla wszystkich

Spośród ponad trzydziestu studiów notowanych na warszawskiej giełdzie najlepszą propozycją inwestycyjną są cztery największe ...

Tajemnicza konferencja kryptowalutowa w Korei Północnej. Niepokój w USA

Korea Północna organizuje pod koniec lutego w Pyongyangu kilkudniową konferencję w sprawie kryptowalut. Organizatorzy ...