Tą wieprzowiną nie pogardzą Żydzi i muzułmanie

Po alternatywę dla mięsa sięgają głównie tzw. milenialsi, osoby urodzone w latach 1981 – 1996
Bloomberg

Sztuczne mięso powstało dla wegan i wegetarian. Jednak to nie oni najczęściej wybierają hamburgery i parówki wyglądające i smakujące jak prawdziwe.

Sztuczne mięso tak naprawdę podbiło serca i talerze mięsożerców. Impossible Foods zrobił furorę swoim roślinnym mięsem na targach CES w 2019 i 2020 roku. Ich najwięksi w USA konkurenci Beyond Meat i Incogmeato także produkują coś, co wygląda jak mięso i smakuje jak mięso.

Jednak według badania firmy analitycznej NPD Group aż 90 procent konsumentów „mięsa z probówki” to osoby, które jedzą i lubią mięso.

CZYTAJ TAKŻE: Świeże i soczyste mięso prosto z laboratorium

Po alternatywę dla mięsa sięgają głównie tzw. milenialsi, czyli osoby urodzone w latach 1981–1996, które zdają sobie sprawę z katastrofalnych skutków masowej hodowli bydła i trzody chlewnej dla klimatu i środowiska, ale nie potrafią zrezygnować ze smaku mięsa. Nowy produkt jest dla nich sposobem na ograniczenie spożycia mięsa, a nie na jego wyeliminowanie czy całkowite zastąpienie dietą roślinną.

Na razie na rynku przebija się sztuczna wołowina. Tania nie jest.
Bloomberg

Wegetarianie, a zwłaszcza weganie, którzy nie tylko nie jedzą mięsa, ale także wszelkich produktów odzwierzęcych jak mleko i jego przetwory, jajka czy nawet miód raczej nie sięgną po coś, co wygląda, smakuje i pachnie jak prawdziwe mięso.

Mięso dla każdego

Dlatego też producenci sztucznego mięsa zwrócili się w stronę osób, które muszą przestrzegać specyficznych diet ze względu na wyznanie religijne. Sztuczne mięso można łączyć z nabiałem, czego zabraniają zasady koszerności. Religijni Żydzi nareszcie będą mogli raczyć się cheesburgerami, tyle że zamiast kotleta z mięsa wołowego będzie kotlet całkowicie z mięsa roślinnego, który można jeść razem z serem. Dla osób przestrzegających zasad halal, wymagających odpowiedniego uśmiercenia zwierzęcia i niemogących jeść wieprzowiny – jest też alternatywa roślinna – sztuczne parówki i wieprzowina. Zarówno religijni Żydzi, jak i muzułmanie nie mogą jeść wieprzowiny, a w tym roku Impossible Foods zapowiedziało wprowadzenie do sprzedaży roślinnej alternatywy wieprzowiny.

CZYTAJ TAKŻE: Sztuczne mięso z Izraela w sklepach już za dwa lata

Impossible Foods, startup z Doliny Krzemowej, twierdzi, że do 2035 roku chce całkowicie wyeliminować z diety swoich konsumentów mięso. Mają je zastąpić ich mięsopodobne wyroby. Szanse na powodzenie są spore, bo hamburgery amerykańskiej firmy wyglądają łudząco podobnie do prawdziwego mięsa, nawet „krwawią”. Dzięki współpracy z Impossible Foods i roślinnemu hamburgerowi Impossible Whopper sieć Burger King zwiększyła sprzedaż w ostatnim kwartale o jedna czwartą, osiągając najlepszy wynik od czterech lat. Teraz sieć szykuje się do wprowadzenia Impossible Croissant z parówką wyglądającą i smakującą jak wieprzowa.

Jak przekonać boomersów

Według analityków UBS rynek sztucznego mięsa urośnie do 85 mld dolarów w 2030 roku. Jednak zdaniem NPD Group nie wygląda na to, by Amerykanie, a za nimi reszta świata, porzucili całkowicie mięso. Większość konsumentów będzie łączyć produkty roślinne z mięsnymi, a nie zastępować te drugie pierwszymi. Z badań NPD z 2019 roku jasno wynika, że 90 proc. konsumentów roślinnego mięsa jada także prawdziwe mięso. Wegetarianie stanowią zaledwie 10 proc. wszystkich konsumentów w USA. Z badań wynika jednak, że część z nich jada mięso „czasami”.

Impossible Foods, startup z Doliny Krzemowej, twierdzi, że do 2035 roku chce całkowicie wyeliminować z diety swoich konsumentów mięso

Impossible Foods zamówił w 2019 roku własne badania, z których wynika, że pokolenie tzw. baby boomers (osób powyżej 55. roku życia) rzadziej jada posiłki składające się z mięsa roślinnego niż młodsze pokolenia. Z badań wynika, że zaledwie 2 na 10 boomersów robi to raz w miesiącu. Natomiast wśród pokolenia Z (osób w wieku od 18 do 24 lat) 6 osób na 10 przynajmniej raz w miesiącu zastępuje prawdziwe mięso jego roślinnym odpowiednikiem. Ta zmiana to efekt diety milenialsów, którzy karmią dzieci inaczej niż pokolenie boomersów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W 2020 roku państwo przeniesie się do chmury

Resort cyfryzacji szykuje centralny przetarg na budowę systemu gromadzenia danych. Już za kilka miesięcy ...

Nadciągają „Hitman” i „Battlefield”. Premiery rozczarują?

W najbliższych dniach na rynku zadebiutują kolejne po – m.in. hitowych „Red Dead Redemption ...

Zostań szefem kampanii lub… prowokatorem. Powstała gra o wyborach

Producent gier planszowych, Bored Games, wprowadza na rynek właśnie najnowszy tytuł „Pierwszy obywatel” – ...

Hakerzy uderzyli w największe światowe gwiazdy. Potężny wyciek

Hakerzy włamali się na stronę internetową prestiżowej kancelarii adwokackiej, zajmującej się obsługą międzynarodowych celebrytów. ...

E-doręczenia: dobry moment na wykorzystanie blockchaina

Koszty wysyłki jednego dokumentu w systemie e-doręczeń są nawet 85 proc. niższe niż wysyłki ...

Koniec wsparcia Windows 7. Hakerzy zacierają ręce

Po dziesięciu latach Microsoft kończy ze wsparciem Windows 7. Od 15 stycznia 2020 r. ...