Sztuczne mięso staje się hitem w pandemii

Adobe Stock

W pierwszych tygodniach lockdownu w USA najlepiej sprzedawały się takie towary jak chipsy, popcorn i lody. Ale później Amerykanie najwyraźniej postanowili zmienić dietę na bardziej zdrową i gwałtownie wzrosła sprzedaż roślinnych zamienników mięsa.

Od marca sprzedaż tzw. mięsa roślinnego marek Beyond Meat i Tofurky wzrosła w USA aż o 264 procent – wynika z raportu firmy analitycznej Nielsen. I to nawet mimo kiepskiej sytuacji w handlu detalicznym. W kwietniu sprzedaż detaliczna w USA spadla o 16,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Właściciel polskiego potentata bierze się za sztuczne mięso

Z raportu Nielsena wynika, że wzrost zainteresowania konsumentów roślinnym mięsem nastąpił już na początku w marca. W pierwszym tygodniu tego miesiąca wzrost był na poziomie 206 proc. w skali roku, a po dwóch tygodniach doszedł już do 279 proc.

Nic więc dziwnego, że firma Beyond Meat może pochwalić się dobrymi wynikami za pierwszy kwartał 2020 roku. Przychody wzrosły o 141 procent rok do roku do 97,1 miliona dolarów. Beyond Meat odnotowało również zysk w wysokości 1,8 miliona dolarów. W zeszłym roku firma miała jeszcze starte w wysokości 6,6 miliona dolarów.

CZYTAJ TAKŻE: Tą wieprzowiną nie pogardzą Żydzi i muzułmanie

Amerykański przemysł mięsny został dość mocno trafiony skutkami pandemii COVID-19. Według danych federalnej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) produkcja tradycyjnego mięsa w USA spadła w ciągu roku o 28 procent. Wiele zakładów przetwórczych zostało zamkniętych, ponieważ u tysięcy pracowników wykryto infekcję koronawirusem. Zakłady zamknięto w 19 stanach, a co najmniej 20 osób zatrudnionych w tych zakładach zmarło. Według prezesa koncernu mięsnego JBS skutki pandemii będą dla całej branży odczuwalne do końca tego roku.

Problemy branży mięsnej to ogromna szansa dla producentów zamienników mięsa, takich jak Impossible Burger czy Beyond Meat, które można dostać nie tylko jako składniki burgerów w Burger King, TGI Fridays, Dunkin’ czy Del Taco, ale także w amerykańskich supermarketach.

Wygląda na to, że konsumenci, którzy w ciągu ostatnich kilku lat zapoznali się z wegetariańskimi produktami w restauracjach typu fast food, szukają ich teraz w sklepach spożywczych. Pandemia spowodowała, że Amerykanie zaczęli więcej gotować w domach.

– Jesteśmy na wczesnym etapie rozwijania całego łańcucha dostaw – podkreślił w rozmowie z The Wired prezes Impossible Foods Dennis Woodside. Jego zdaniem roślinne mięso z czasem będzie jeszcze tańsze, a nawet tańsze niż prawdziwe i bardziej atrakcyjne dla konsumentów, którzy lubią smak mięsa, ale woleliby kupować jego zamienniki ze względów etycznych.

Produkcja tego typu żywności jest nie tylko bardziej ekologiczna, bo potrzebuje znacznie mniej wody, ale także bardziej „elastyczna”. Mogą produkować na zamówienie, dokładnie tyle ile potrzeba na rynku, bez konieczności czekania aż dorosną krowy czy świnie. Produkty wyjściowe w zasadzie dostępne są zawsze.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Technologiczne koncerny pasą się na prasie

Twórcy boją się, że unijna dyrektywa o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym nie ...

Spółki za mało inwestują w patenty, znaki i wzory

Pod względem ochrony własności intelektualnej polskie firmy wciąż mają dużo do zrobienia. Część naszych ...

Startupy 2019. Finansowa aplikacja dla nastolatków

GenZet tworzy mobilne rozwiązanie, które łączy w sobie metodę płatności, tzw. marketplace i wirtualną ...

Warszawski fintech rusza na podbój Czech

Straal, jeden z najszybciej rozwijających się polskich operatorów płatności, chce zagospodarować europejską niszę transportową ...

W japońskim stylu o papieżu Polaku

Poznańskie Mobinet Games tworzy grę o papieżu Polaku „Karol Wojtyła: Totus Tuus”. Równocześnie wystartowali ...

Gry 2020. „Cyberpunk” stoczy walkę z potworami i zombi

Największym wydarzeniem w nadchodzących miesiącach będzie premiera „Cyberpunka” CD Projektu. Zagraniczne studia też szykują ...