Ta technologia to prawdziwa rewolucja. W ciągu najbliższych dwóch lat nawet 40 proc. kontaktów z klientami w naszym kraju może się odbywać bez udziału „czynnika ludzkiego”.

Analitycy TogetherData szacują, oszczędności wynikające z wprowadzenia chatbotów w Polsce do 2025 r. mogą wynieść prawie 150 mln zł. Ale przedsiębiorcy stawiają na te rozwiązania również z innych przyczyn – 1/3 liczy na usprawnienie obsługi klienta a ponad ¼ na wzrost sprzedaży.

Z kolei badania Grand View Research pokazują, że na świecie firmy sięgają po tę technologię także licząc na oszczędności (40 proc. wskazań). Globalny rynek chatbotów osiągnie do 2025 r. wartość 1,25 mld dol. Grand View Research podaje, że roczny wskaźnik wzrostu sięgnie ponad 24 proc. Natomiast według raportu firmy Juniper, implementacja chatbotów może przynieść globalnie do 2022 r. aż 8 mld dol. oszczędności.

– Chatboty i systemy oparte na sztucznej inteligencji to w takich obszarach jak sprzedaż, czy obsługa klienta, trend podyktowany wymogami stawianymi przez rzesze konsumentów. Dostępność przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu, czy spersonalizowane i zindywidualizowane podejście do klienta są kluczowymi czynnikami przemawiającymi za tego typu rozwiązaniami – mówi Michał Grams, prezes firmy TogetherData.

Analizy wskazują, iż największy popyt na rozwiązania bazujące na chatbotach zostanie w ciągu najbliższych dwóch lat odnotowany w takich branżach jak ubezpieczenia (wzrost o 40 proc.), e-handel (39 proc.), telekomunikacja (20 proc.) oraz finanse (19 proc.).

– W przypadku prowadzenia procesu obsługi klienta przez sztuczną inteligencję, czynnik ludzki zostanie ograniczony jedynie do roli koordynującej i nadzorującej. Dodatkowo długi czas oczekiwania na połączenie z konsultantem zostałby ograniczony praktycznie do zera, ponieważ trafiałyby do nich tylko skomplikowane przypadki – wylicza zalety Michał Grams.