Według badania, które przeprowadzili naukowcy z dwóch uczelni w Australii – University of Sydney i Curtin University, okazało się, że aż 72 proc. przedstawicieli tzw. pokolenia Z (osób urodzonych po 1995 roku) nie jest gotowych na regularne spożywanie mięsa wyprodukowanego na bazie komórek zwierzęcych w laboratorium, mimo, że aż 59 procent uczestników badania było zaniepokojonych wpływem tradycyjnej hodowli na środowisko. Większość uznała je jednak za „obrzydliwe” a być może i niebezpieczne.

CZYTAJ TAKŻE: Sztuczne mięso ma teraz podbić flexitarian. Dostawa pod drzwi

Jednocześnie aż 41 proc. respondentów przyznało, że mięso hodowane w laboratorium może być dobrym źródłem składników odżywczych i dobrą alternatywą dla dużych, wyniszczających środowisko naturalne hodowli bydła.

Uczestnicy badania, którzy uznali, że nie są gotowi na mięso z probówki twierdzili, że jest ono „zbyt chemiczne” i uznali, że może nie być dla nich niezdrowe.

Uczestnicy badania mieli też obawy przed tym jak mięso z laboratorium będzie wyglądać i smakować. Wielu uznało w związku z tym, że woli jednak roślinne zamienniki mięsa lub po prostu potrawy z warzyw i owoców. Aż 30 proc. badanych wykluczyło możliwość włączenia do swojej diety laboratoryjnego mięsa oraz owadów, które według naukowców mogłyby zastąpić mięso zwierząt hodowlanych jako źródło białka. Tylko 9 proc. nie miało problemu z zaakceptowaniem potraw z jadalnymi insektami.

CZYTAJ TAKŻE: Sztuczne mięso staje się hitem w pandemii

Mięso hodowane w laboratorium byłoby w stanie zaakceptować na swoich talerzach 28 respondentów badania, ale pod warunkiem, że byłoby ono przebadane, bezpieczne i smaczne – czyli wyglądało i smakowało dokładnie tak jak „zwykłe mięso”.

Prace nad sztucznym mięsem trwają m.in. w Izraelu, gdzie startup Future Meat Technologies zapowiada, że ich wyhodowane w warunkach laboratoryjnych mięso trafi do sprzedaży już w 2021 roku. Startup planuje wypuścić na rynek produkty hybrydowe, które łączą białka roślinne i komórki zwierzęce w celu uzyskania aromatu i smaku prawdziwego mięsa.

Brytyjska firma Higher Steaks z Cambridge pracuje nad stworzeniem laboratoryjnej wieprzowiny: boczku do pieczenia oraz plastrów bekonu. Izraelski Aleph Farms wyprodukował pierwsze, próbne wołowe steki dla astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Według portalu Tech Crunch na całym świecie jest 30 firm, które pracują nad mięsem z probówki.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ