Raytheon Space i Airborne Systems wygrały przetarg o wartości 23,8 mln dolarów na opracowanie i testowanie dwóch prototypów supernowoczesnej broni laserowej do zwalczania dronów bojowych. System ma być testowany do listopada 2020 r. Jak niebezpieczną bronią są drony, pokazał atak na instalacje naftowe Arabii Saudyjskiej we wrześniu tego roku. Dwa drony wywołały pożar na terenie rafinerii Abqaiq, co wywołało panikę na rynku ropy.

CZYTAJ TAKŻE: Armia USA buduje superlasery bojowe o wielkiej mocy

Bezzałogowce są też wykorzystywane w Syrii. W sierpniu za pomocą lasera udało się Turkom zestrzelić drona chińskiej produkcji – poinformował serwis „Army Recognition”.

Drony mogą być też wykorzystywane przez grupy terrorystyczne na terenie Europy oraz USA. Na przełomie 2014 i 2015 r. nieznani sprawcy latali dronami nad elektrowniami atomowymi we Francji. Tymczasem wszelkie loty nad elektrowniami atomowymi są zakazane w promieniu 5 kilometrów i na wysokości 1000 metrów wokół tych obiektów. Przestrzeń powietrzna nad nimi jest ściśle nadzorowana przez francuskie siły powietrzne.

CZYTAJ TAKŻE: Francja uzbroi satelity w lasery i karabiny maszynowe

Dlatego też Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zamówiły także za 16 mln dolarów prototyp mikrofalowego fazera do zestrzeliwania wrogich dronów.

Systemy do zestrzeliwania dronów potrafią je nie tylko wykryć i namierzyć, ale także zidentyfikować najbardziej „wrażliwe miejsce” urządzenia i precyzyjnie zniszczyć w ciągu kilku sekund. Na dodatek laserowy system ma niemal nieskończoną moc, co pozwala na zestrzeliwanie obiektów przez bardo długi czas, bez konieczności ładowania – podaje Raytheon. A ładować urządzenie można poprzez zwykłe gniazdko 220 volt. Koszt „strzału” to jedynie koszt energii elektrycznej zużytej do wytworzenia wiązki laserowej.

CZYTAJ TAKŻE: Pentagon stworzył laser, który rozpozna wroga po biciu jego serca

System ma być gotowy do wysłania na pierwszą misję zagraniczną w pierwszym kwartale 2020 r. – twierdzi portal military.com.