Blockchain na początku wykorzystywany był w zasadzie tylko na rynku kryptowalut, ale szybko zaczęły pojawiać się rozwiązania wykorzystujące jego możliwości na zupełnie nowych polach. Jak podaje Startup Poland na podstawie ostatniego raportu z zebranych ankiet wynika, że 5 proc. badanych startupów deklaruje, że wykorzystuje w swoich technologiach lub produktach blockchain. Na rynku pojawiło się tez wiele projektów, o których zrobiło się naprawdę głośno. Startup Poland zwraca uwagę choćby na takie firmy prowadzone przez Polaków, jak Neufund, Tokenbridge, Opus.audio, Golem czy Coinfirm. Jednak ich liczba bardzo szybko rośnie.

Nie tylko startupy

Na rynku sił z tą innowacyjną technologią próbują także duże instytucje, jak choćby KDPW ze swoim pionierskim projektem. Platforma eVoting tworzona wraz z firmą IBM ma na celu usprawnić przygotowanie i obsługę głosowań oraz zapewnić transparentność całego procesu.

– Wykorzystujemy nowe technologie w celu zwiększania oferty świadczonych usług oraz podniesienia satysfakcji z naszych rozwiązań. Po wdrożeniu innowacyjnego prototypu eVoting, opartego o technologię Blockchain, i zweryfikowaniu, czy technologia ta przynosi spodziewane korzyści, planujemy rozszerzyć rozwiązanie tak, aby zoptymalizować cały proces zarządzania walnymi zgromadzeniami akcjonariuszy – mówi Sławomir Panasiuk, wiceprezes KDPW.

W branży o tym projekcie mówi jak o przełomie, ponieważ w przypadku tej technologii nadal trzeba przełamywać bariery.

– Osoby zainteresowane tematyką innowacji mają prawo poczuć się zagubione, gdy przychodzi zmierzyć im się z technologią blockchain – mówi Maciej Jędrzejczyk, starszy architekt IT z IBM. – Ze świecą można szukać jednolitej definicji opisującej blockchain w taki sposób, aby nie doprowadziło to do powstania nowych pytań. Z drugiej strony zalew informacji o doniosłości tej technologii nadal wywołuje wiele emocji. To ostatnie wzmocnione jest rosnącą popularnością kryptowalut niesioną na fali spekulacji – dodaje.

Sklep internetowy Merlin chce z kolei wdrożyć w oparciu o tę technologie nowatorski program lojalnościowy. – Będzie nagradzał klientów uczestniczących w nim sklepów internetowych tokenami, które będą mogli wykorzystać jako rabat przy kolejnym zamówieniu, akumulować na swoim rachunku lub sprzedać na giełdzie – mówi Łukasz Szczepański, prezes Merlin Group.

– Jednocześnie uczestnicy programu uzyskają dostęp do wybranych ofert, z których będzie można skorzystać, wyłącznie wybierając płatność tokenami. W naszej ocenie jest to przełomowe rozwiązanie lojalnościowe dające uczestnikom realny wybór i unikalne benefity – dodaje. Partnerem Merlina w tym projekcie jest spółka Krypto Jam prowadzona przez Rafała Zaorskiego. Wiele lat zajmował się restrukturyzacjami, sam określa siebie jako spekulanta. Ten prawdopodobnie najwiekszy polski inwestor w kryptowaluty, zapowiada wiele innych projektów w oparciu o blockchain. W maju firma sfinalizowała umowę o wartości 20 mln zł z giełdą BitBay, w czerwcu pozyskała inwestora Atriumbay Investment z Dubaju. Podmiot objął 60 tys. akcji spółki Krypto Jam po 33,34 zł za sztukę. Tym samym wartość rynkowa Krypto Jam wyniosła 68 mln zł.

Cały rynek czeka

Także Biuro Informacji Kredytowej ma ambitne plany związane z tą technologią.

– Wdrożenie technologii blockchain, w oparciu o rozwiązanie Billon, zaplanowane jest na etapy. Pierwszy to przechowywanie i przesyłanie dokumentów na trwałym nośniku, z pełnym zabezpieczeniem przed ingerencją jednej strony w treść dokumentu. Rozwiązanie jest skierowane do sektora bankowego, ale nie tylko, może być wykorzystywane również poza sektorem finansowym, czyli przez takie instytucje, jak firmy telekomunikacyjne, ubezpieczeniowe czy energetyczne – mówi Agnieszka Szopa, dyrektor zarządzająca obszarem IT w BIK. – Platforma pomoże sektorowi finansowemu zoptymalizować i unowocześnić komunikację z klientem. Rozwiązanie będzie można wykorzystać także do takich usług, jak elektroniczne doręczenia z aktywnym potwierdzeniem przez klienta oraz zdalne zawierania umów – dodaje.

Firma podkreśla, że rozwiązanie to przyniesie nie tylko wymierne korzyści dla firm, ale także dla konsumenta. – W jednym miejscu, w portalu www.bik.pl, w którym konsument już teraz może zobaczyć swoją historię kredytową czy różnego rodzaju alerty, będzie miał dostęp do wszystkich swoich dokumentów, umów, regulaminów, tabeli opłat i prowizji z banku, z firm ubezpieczeniowych, telekomunikacyjnych i innych firm – wszystko w ramach jednego systemu – mówi Agnieszka Szopa.

Obecnie projekt jest w końcowej fazie prac projektowych, a pierwsze wdrożenia z klientami planowane są na 2018 r.

Wszyscy rynkowi gracze są zgodni, że Polska dysponuje na tym polu ogromnym potencjałem w postaci choćby doskonałych programistów, uważanych za jednych z najlepszych na świecie. Silną pozycję z małymi zasobami można też zająć tylko w dopiero tworzącej się branży, na co jest duża szansa.

Opinia

Robert Rządca, ekspert ds. zarządzania i strategii, Akademia Leona Koźmińskiego

Jeśli chodzi o wdrażanie tej technologii, najbardziej oczywiste jest to, że blockchain może znaleźć zastosowanie chociażby w usługach finansowych. Na przykład w postaci bezpośrednich transakcji pomiędzy zainteresowanymi stronami na bardzo wielu rynkach. Oznacza to w dużym skrócie, że usługi Airbnb mogłyby działać bez udziału platformy Airbnb, a Uber bez Ubera. Blockchain w tym kontekście może sprzyjać budowaniu reputacji obu stron, ale także udzielaniu i braniu pożyczek. Jeśli do tego dołączymy automatyczne kontrakty, to mamy usługi świadczone przez banki bez udziału banków. Podobny charakter mogą mieć zmiany w ubezpieczeniach, czyli powstanie prawdziwych systemów ubezpieczeń wzajemnych opartych na technologiach blockchain. Wystarczy porozmawiać z fachowcami od walidacji systemów informatycznych, aby docenić, jak fantastycznym rozwiązaniem byłby łańcuch informacji o pochodzeniu wszystkich surowców do produkcji towarów. Łańcuch, który jest pewny i odporny na zniszczenie i manipulację. Technologia ta może umożliwić dostęp do całego łańcucha informacji.