Reklama

Sztuczna inteligencja ChatGPT zbudowana na wyzysku w Afryce. Poważne oskarżenia

Gdy powstawał rewolucyjny chatbot teraz wyceniany na miliardy dolarów, firma zlecała pracę m.in. do Afryki, gdzie pracownicy dostawali 2 dolary za godzinę. Część z nich nie wytrzymała czytania mowy nienawiści czy opisów okrucieństw i dewiacji.

Publikacja: 19.01.2023 19:01

Osoby pracujące przy projekcie dostawały od 1,3 do 2 dol. za godzinę.

Osoby pracujące przy projekcie dostawały od 1,3 do 2 dol. za godzinę.

Foto: Bloomberg

ChatGPT jest sensacją ostatnich miesięcy, w ciągu tygodnia zbudował bazę ponad 1 mln użytkowników. Jego twórca, czyli spółka OpenAI, prowadzi obecnie rozmowy z inwestorami w celu pozyskania funduszy o wartości 29 mld dol., w tym Microsoft, który chce zaangażować nawet 10 mld dol.

Firma została jednak zbudowana na wyzysku i pracy opłacanej zdecydowanie poniżej standardów. Jak napisał tygodnik „Time”, OpenAI korzystało z outsourcingu kenijskich pracowników zarabiających mniej niż 2 dolary za godzinę. Już poprzednia wersja ChatGPT, czyli GPT-3, potrafiła łączyć zdania, ale jednocześnie była również podatna na tworzenie brutalnych, seksistowskich i rasistowskich treści. Sztuczna inteligencja uczy się tworzyć zdania w oparciu o czytanie jak największej liczby treści z internetu, w których siłą rzeczy pełno jest najróżniejszych wulgaryzmów, obelg i gróźb.

Czytaj więcej

Inteligentne chatboty pomogły co piątemu studentowi. Będą zmiany na egzaminach

chatJuż Facebook pokazał, że możliwe jest zbudowanie sztucznej inteligencji, która może wykrywać mowę nienawiści, aby pomóc usunąć ją z platform społecznościowych. ChatGPT też chciało stworzyć taki detektor, wysłało dziesiątki tysięcy fragmentów tekstu do firmy outsourcingowej w Kenii, aby ręcznie usuwać wątpliwe fragmenty. „Time” podaje, że niektóre z nich szczegółowo opisywały sytuacje, takie jak wykorzystywanie seksualne dzieci, morderstwo, samobójstwo, tortury, samookaleczenie i kazirodztwo. Niektórzy wprost mówili o traumie po czytaniu tak strasznych opisów całymi dniami, co zmusiło ich do zerwania umowy.

Osoby pracujące przy projekcie dostawały według dokumentów od 1,3 do 2 dol. za godzinę. Pośrednicząca w outsourcingu firma Sama dostawała jednak ok. 12 dol. za godzinę pracy, którą zlecała za ułamek tej kwoty.

Reklama
Reklama

To nie jedyna kontrowersja wokół sztucznej inteligencji w ostatnich dniach. Agencja fotograficzna Getty Images zapowiedziała pozew wobec spółki Stability AI, która tworzy generator zdjęć oparty także o sztuczną inteligencję. Jej system musi uczyć się w oparciu o zdjęcia, które według agencji masowo były pobierane i wykorzystywane bez żadnych opłat.

Czytaj więcej

Chaos i bezprawie. Sztuczna inteligencja w rodzaju ChatGPT to puszka Pandory

Po analizie 12 milionów obrazów z 2,3 miliarda użytych do trenowania aplikacji Stable Diffusion okazało się, że 15 tys. z nich pochodzi z zasobów  Getty Images. Eksperci wskazują, że łatwo odtworzyć znak wodny agencji na zdjęciach zeskanowanych przez system sztucznej inteligencji.

Technologie
ChatGPT przejmuje zdrowie. Czy lekarze mają się czego bać?
Technologie
Nie Tesla i nie Apple. Wielka gwiazda muzyki pokazuje pojazd przyszłości
Technologie
Chińczycy rzucają wyzwanie Tesli. Wchodzą do USA z humanoidalnymi robotami
Technologie
AI wypisze leki zamiast lekarza? Kontrowersyjny krok w USA
Technologie
To ma być przełom w walce z fentanylem. W Holandii zaczynają się testy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama