Departament Policji miasta Detroit nie będzie już dłużej używał wyników analiz systemów rozpoznawania twarzy jako jedynej podstawy aresztowania, zgodnie z niedawnym porozumieniem zawartym z mężczyzną, który został niesłusznie aresztowany w 2020 r.
Oskarżenie o kradzież zegarka
Robert Williams, spędził 30 godzin w więzieniu w Detroit po tym, jak technologia rozpoznawania twarzy niesłusznie zasugerowała, że jest złodziejem sklepowym. Jego aresztowanie nastąpiło około 15 miesięcy po kradzieży luksusowych zegarków, na podstawie zapisu z kamery monitorującej. Jak informował "The New York Times" bardzo niewyraźne i ziarniste nagrania z dnia incydentu zostały przeanalizowane przez system policyjny, który wytypował ponad 243 osób. Stare zdjęcie z prawa jazdy Williamsa było dziewiąte na liście, zgodnie z raportem dziennika. Mimo to osoba prowadząca poszukiwania wybrała Williamsa jako najlepszego kandydata i raport został wysłany do policji.
Czytaj więcej
Są szybkie i wyposażone w kamery, a także nieuchwytne dla przestępców. Drony dotrą tam, gdzie fun...
Zdjęcie Williamsa zostało następnie zaprezentowane wśród pięciu innych osób w serii zdjęć, a następnie poproszono wykonawcę usług ochrony sklepu o potwierdzenie podejrzanego, który był „najbliżej” oskarżonego w butiku. Po potwierdzeniu przez wykonawcę usług ochrony wydano nakaz aresztowania Williamsa.
Został zatrzymany i musiał spędzić noc w więzieniu, pobrano również jego odciski palców i próbkę DNA. Jego obrona szybko udowodniła, że Williams był przy biurku w miejscu pracy, gdy doszło do kradzieży. Sprawa przeciwko niemu została ostatecznie umorzona, a Policja ma mu zapłacić 300 tys. dolarów odszkodowania i obiecać, że nie będzie wykorzystywać technologii rozpoznawania twarzy jako jedynej podstawy dokonywania aresztowań.