Amerykański gigant internetowy, który stoi za popularnym chatbotem Gemini, podjął bezprecedensową decyzję i ogłosił potężne inwestycje w energetykę jądrową. Koncern chce uruchomić w Stanach Zjednoczonych elektrownie atomowe, które zapewnią wystarczające moce centrom danych i infrastrukturze AI.
Dlaczego AI potrzebuje tak dużo energii?
To dziś kluczowy aspekt, bo apetyt AI na prąd jest tak ogromny, że technologicznym molochom zaczyna go najzwyczajniej w świecie brakować. Google podpisało już umowę z firmą Elementl Power, mającą na celu rozwój trzech projektów jądrowych (konkretne lokalizacje tych przyszłych źródeł mocy pozostają owiane tajemnicą). Każda z tych elektrowni ma generować co najmniej 600 megawatów czystej energii. Google dostarczy kapitał na start tych projektów (chodzi o etap obejmujący zezwolenia, prawa do przyłączenia do sieci i wstępne prace kontraktowe), a w zamian zagwarantował sobie możliwość zakupu energii po ukończeniu inwestycji.
Czytaj więcej
Giganci technologiczni chcą budowy reaktorów jądrowych, aby zasilać swoje centra danych i sztuczną inteligencję.
Dlaczego atom? Odpowiedź jest prosta: sztuczna inteligencja potrzebuje mnóstwo prądu. Współzałożyciel firmy Anthropic Jack Clark wyliczał, że do 2027 r. tylko w USA potrzebne będzie dodatkowych 50 GW nowej mocy. Aby uzmysłowić sobie skale – to odpowiada możliwościom 50 nowych elektrowni jądrowych. Zrealizowanie takiego przedsięwzięcia w zaledwie dwa lata wydaje się mało realne, choć i inni liderzy branży technologicznej szykują podobne inwestycje.
AI wymusi renesans energetyki jądrowej
Zapotrzebowanie na stabilną moc rośnie przez AI w zastraszającym tempie. Wystarczy spojrzeć na ChatGPT. Firma programistyczna Semrush szacuje, że chatbot notuje ponad 5 mld odwiedzin miesięcznie. A to wymaga olbrzymiej ilości energii. Szkolenie algorytmów, utrzymanie systemów w ruchu – dziś trudno wyliczyć ilość energii elektrycznej zużywanej przez wszelkie technologie AI. Raport Goldman Sachs wskazuje, że pojedyncze zapytanie wysłane ChatGPT zużywa prawie 10 razy więcej energii elektrycznej niż zapytanie generowane w wyszukiwarce Google.
Czytaj więcej
Mówienie „proszę” i „dziękuję” do ChatGPT kosztuje firmę OpenAI grube miliony — przyznaje jej szef Sam Altman.
Umowa z Elementl Power to kolejny kontrakt tego typu zawarty przez Google. Koncern już wcześniej ogłosił porozumienie z firmą Kairos Power, zajmującą się rozwojem małych reaktorów modułowych (SMR). Plan zakłada, że pierwszy będzie uruchomiony do 2030 r.