Reklama

YouTube pozwolił AI edytować wybrane filmy użytkowników. Zgodę twórców pominięto

Część twórców portalu YouTube zauważyła w ostatnich miesiącach zmianę jakości publikowanych materiałów. Filmy zdają się posiadać filtr zmieniający m.in. detale twarzy i ubrania. YouTube przyznał się do modyfikacji, nazywając je „eksperymentem".
YouTube użył sztucznej inteligencji do modyfikacji jakości wybranych krótkich materiałów filmowych

YouTube użył sztucznej inteligencji do modyfikacji jakości wybranych krótkich materiałów filmowych

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany zauważyli użytkownicy YouTube w jakości swoich filmów?
  • Dlaczego decyzja YouTube o edytowaniu filmów wywołała zaniepokojenie twórców?
  • Jakie stanowisko zajęli eksperci w kwestii modyfikacji nagrań przez AI?
  • Jak zareagowało YouTube na skargi użytkowników dotyczące „ulepszania" treści?
  • Jakie są potencjalne konsekwencje braku zgody twórców na zmiany w ich materiałach?

Najnowsze zmiany w serwisie YouTube zaniepokoiły zarówno samych twórców, jak i m.in. ekspertów zajmujących się dezinformacją w mediach.

AI „poprawiało” filmy na YouTube? Twórcy mówią o podważeniu zaufania

Problem ingerencji sztucznej inteligencji w jakość materiałów na YouTube porusza BBC. Portal przytacza przykłady twórców popularnych kanałów muzycznych na YouTube, którzy zauważyli modyfikacje w publikowanych, autorskich treściach. Zdaniem autorów jakość filmów uległa widocznej zmianie, a styl modyfikacji sugerował użycie sztucznej inteligencji. Twórcy dostrzegli m.in. zmiany w detalach dotyczących twarzy, części ciała i ubrań widocznych na nagraniu.

„(...) moje włosy wyglądają dziwnie. Im bliżej się przyglądałem, tym bardziej miałem wrażenie, że mam na sobie makijaż” – wyjaśnia na łamach BBC youtuber Rick Beato, którego subskrybuje ponad 5 mln użytkowników serwisu. Temat modyfikacji nagrań poruszył w jednym ze swych materiałów także Rhett Shull, youtuber specjalizujący się w tematyce muzycznej. Twórca obawia się, że widoczne modyfikacje filmów mogą naruszyć zaufanie pomiędzy nim a widzami kanału.

Jak podaje BBC, skargi dotyczące tej kwestii pojawiały się w social mediach co najmniej od czerwca.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

AI doomerzy ostrzegają: Sztuczna inteligencja nas zniszczy. I podają datę

Oświadczenie YouTube: „Przeprowadzamy eksperyment”

Platforma odniosła się do skarg i uwag użytkowników publikując wpis z wyjaśnieniem na portalu X. Jak wyjaśnił Rene Ritchie, odpowiedzialny m.in. za kontakty z twórcami YouTube, portal przeprowadzał w ostatnim czasie eksperymenty na wybranych treściach YouTube Shorst (krótkie materiały filmowe). W ramach eksperymentu wykorzystano „tradycyjną technologię uczenia maszynowego”, która poprawiała jakość nagrań. Ritchie uspokajał twórców, że podobne technologie są wykorzystywane m.in. w nowoczesnych smartfonach podczas nagrywania filmu.

Wpis spotkał się z mieszanymi reakcjami użytkowników portalu X. W komentarzach pojawiły się uwagi youtuberów, którzy wyjaśniali, że nie chcą brać udziału w eksperymencie. Część internautów zwróciła uwagę, że problemem nie jest wykorzystanie sztucznej inteligencji, ale brak uzyskania zgody twórców treści na wdrożenie modyfikacji. Youtuberzy alarmowali, że nie dano im szansy na poinformowanie subskrybentów o tym, że materiały na kanałach są „ulepszane” przez AI. Ich zdaniem ten fakt może wpłynąć negatywnie na reputację i markę osobistą internetowych twórców.

YouTube nie odniósł się do zapytania BBC dotyczącego wyrażenia zgody przez użytkowników na ewentualną modyfikację ich autorskich treści przez AI.

Eksperci mówią o manipulacji treściami

Oficjalne wyjaśnienie YouTube odnośnie użycia sztucznej inteligencji spotkało się także z krytyką ekspertów. Samuel Wooley, kierownik katedry badań nad dezinformacją im. Dietricha na Uniwersytecie w Pittsburghu w USA, skrytykował użycie sformułowania „uczenie maszynowe”. Zdaniem eksperta, portal powinien napisać wprost o użyciu sztucznej inteligencji do modyfikacji nagrań.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Szef działu AI w Microsoft alarmuje: Ludzkość nie jest na to gotowa

Wooley nie zgadza się też na porównanie zmian wdrażanych przez YouTube do technologii wykorzystywanej w smartfonach. Jak podkreśla ekspert, użytkownicy smartfonów mają jasny wybór odnośnie włączenia lub rezygnacji z określonych funkcji.

Takiej opcji pozbawiono za to popularnych twórców, biorących udział w „eksperymencie” YouTube. „Mamy tu do czynienia z firmą manipulującą treściami pochodzącymi od wiodących użytkowników, które są następnie rozpowszechniane publicznie bez zgody twórców filmów” – alarmuje Wooley. I dodaje, że podobne działania doprowadzą do dalszego podważenia zaufania użytkowników do treści publikowanych w internecie. Ekspert podkreśla, że opisany przypadek wskazuje na niebezpieczny trend, w którym sztuczna inteligencja jako medium zaczyna coraz mocniej definiować życie i rzeczywistość.

Technologie
Dlaczego robocie masz takie wielkie oczy? Jest ważny powód
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Technologie
„Dzień zero” coraz bliżej. Komputery kwantowe mogą złamać dzisiejsze szyfry
Materiał Promocyjny
Rozwiązania AI dla firm są coraz ważniejsze – agentowa sztuczna inteligencja staje się priorytetem dla dyrektorów IT
Technologie
Ten mikroreaktor jądrowy zwiastuje rewolucję. Da się go przewieźć samolotem
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama