Z tego artykułu dowiesz się:
- W jakich dyscyplinach sportowych najnowszy chiński humanoid okazał się lepszy od ludzkich rekordzistów?
- Dlaczego eksperci z dystansem oceniają spektakularne osiągi prezentowane przez Unitree?
- W jakim tempie rosną możliwości maszyn dwunożnych i jakie wyzwania wciąż stoją przed ich twórcami?
Chiński sektor zaawansowanej robotyki rozwija się w zawrotnym tempie, a prym wiedzie Unitree Robotics, jeden z wiodących globalnych graczy w dziedzinie projektowania maszyn dwunożnych. Firma właśnie pochwaliła się nowym osiągnięciem. Chodzi o prototyp o nazwie „Superman”, który powstał w ekspresowym czasie zaledwie nieco ponad trzech miesięcy. Konstrukcja o długości nóg wynoszącej 0,85 metra została stworzona specjalnie po to, aby przetestować skrajne granice biomechaniki i dynamiki maszyn.
Laboratoryjne znaki zapytania
Z oficjalnych deklaracji producenta wynika, że robot z łatwością poradziłby sobie z konkurencją ludzkich mistrzów olimpijskich – maszyna w biegu osiąga prędkość maksymalną 12,66 m/s (ponad 45,5 km/h) oraz wykonuje skok wzwyż z miejsca na wysokość dwóch metrów. Dla porównania: szczytowa chwilowa prędkość Usaina Bolta podczas ustanawiania rekordu świata na 100 metrów w 2009 r. wynosiła ok. 12,42 m/s, z kolei rekord Guinnessa w skoku wzwyż z miejsca dla mężczyzn, należący od 2021 r. do Christophera Spella, wynosi „tylko” 1,70 m. Dzieło Unitree pobiło zatem oba te ludzkie osiągnięcia.
Postęp inżynieryjny w zakresie humanoidów robi duże wrażenie. Podczas pierwszych Światowych Igrzysk Robotów Humanoidalnych w Pekinie w sierpniu ub. r. najszybsza maszyna Unitree osiągała 4,78 m/s, ale w kwietniu br. model H1 biegał już z prędkością 10,1 m/s. Obecny prototyp osiągnął już ponad 2,5-krotny wzrost prędkości w zaledwie dwanaście miesięcy. Chińczycy zastrzegają jednak: „Superman” pozostaje wczesnym prototypem badawczym. W najbliższych miesiącach inżynierowie muszą dopracować sterowanie ruchem, stabilność w terenie oraz efektywność energetyczną zasilania.
Eksperci zalecają ostrożność wobec deklaracji producenta. Krótki materiał wideo z testów nie ujawnia warunków pomiaru, liczby prób ani tego, czy maszyna korzystała z zewnętrznego podwieszenia lub dodatkowego sprzętu. Żadne niezależne instytucje nie zweryfikowały dotąd tych danych.
Giełdowy debiut i wycena sięgająca miliardów
Znaczenie takich prób wyjaśnia Ma Jihua, analityk branży technologicznej – w rozmowie z „Global Times” zauważył, że ekstremalne testy pełnią rolę „testów warunków skrajnych”, w praktyce pozwalają sprawdzić granice możliwości urządzeń i ich wytrzymałości, nim roboty zostaną „dopasowane do rzeczywistych zastosowań”. Czy zatem laboratoryjne rekordy przełożą się na stabilne działanie seryjnych robotów? I czy w przyszłości takie maszyny mogłyby zastąpić ludzi w biciu olimpijskich rekordów?
Czytaj więcej
Na pekińskim stadionie, gdzie jeszcze niedawno rywalizowali olimpijczycy, 500 maszyn biegało, kopało piłkę i zadawało ciosy. Czy wkrótce humanoidy...
Na razie część analityków zwraca uwagę na inną kwestię. Informacja o przełomie w Unitree zbiegła się w czasie z ważnym krokiem biznesowym spółki, bowiem tydzień wcześniej ta uruchomiła subskrypcję akcji w ramach debiutu na szanghajskim rynku STAR Market. Firma, którą wycenia się na ponad 9 mld dol., bez wątpienia prezentacją prototypu buduje wizerunek sprzyjający pozyskiwaniu inwestorów. Jak podaje Smart Analytics Global, chiński producent dostarczył dotychczas ok. 18 tys. robotów humanoidalnych, zajmując drugie miejsce na świecie pod tym względem (dane odnoszą się do I połowy br.; w tym okresie dostawy firmy wzrosły aż o 170 proc. rok do roku).
Nowy model poszerza ofertę Unitree do sześciu maszyn (np. konsumencki model R1-Air kosztuje ok. 4,4 tys. dol.).