Polacy chcą grać na emocjach w internecie

Akurat emocje Ołeksandra Usyka, który znokautował Tony'ego Bellewa łatwo można rozpoznać.
East News

AdEmotion chce dzięki systemowi rozpoznawania emocji użytkowników sieci zwiększać e-handel. Projekt znalazł już uznanie Microsoftu.

W internecie trwa wyścig po narzędzia, które pozwolą na dotarcie z osobistym przekazem do użytkownika. Ścigają się też polskie firmy, a rozwiązanie platformy AdEmotion ma już świetne oceny.

Emocje w sieci

System potrafi przewidzieć osobowość, wartości i preferencje konsumentów na podstawie ich śladów cyfrowych. W prace zaangażowani byli nie tylko matematycy, ale także psychologowie z SWPS. Wykazali, że opieranie się na stereotypach, np. spodziewanych zachowaniach zakupowych singli czy matek z dziećmi, jest błędne, ponieważ konsumenci kierują się innymi motywacjami.

– Kluczowym czynnikiem dla rozwoju tego projektu było potwierdzenie naszej hipotezy badawczej. Założyliśmy, że pogłębione rozpoznanie cech psychologicznych i preferencji wizualnych, różnicujące internautów w Polsce, pozwoli na bardziej precyzyjne dopasowanie do nich spersonalizowanych treści – mówi dr Konrad Maj, kierownik Centrum Innowacji na Uniwersytecie Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej.

– Zrealizowaliśmy projekt na reprezentatywnej grupie 4 tys. użytkowników social mediów, by to potwierdzić. Wyniki przeszły nasze najśmielsze oczekiwania i obecnie realizujemy drugi etap obejmujący 40 tys. respondentów oraz zróżnicowane kanały w internecie – dodaje.

Rynek takich rozwiązań rośnie w tempie 40 proc. rocznie i według raportu firmy Markets & Markets jego wartość ma wzrosnąć z 6,7 mld dol. w 2016 r. do ponad 36 mld dol. w 2021 r. Perspektywy dla rynku są doskonałe i zapotrzebowanie na takie narzędzia rośnie.

Polski projekt znalazł już uznanie koncernu Microsoft, AdEmotion trafiło do drugiego etapu programu akceleracyjnego, powołanego też przez EY i Senfino.

– Partnerstwo z Microsoftem to kolejny ważny krok na drodze rewolucji segmentu big data. Przyjmując, że dane są ropą XXI w., możemy stwierdzić, że posiadamy instalacje, dzięki którym przetwarzamy ropę naszych klientów w wysokoenergetyczne paliwa – mówi Aleksander Reiff, współzałożyciel AdEmotion. – Zaczęliśmy od migracji platformy na chmurę Microsoft Azure, a trwają warsztaty w obszarze wyzwań biznesowych i technologicznych – dodaje.

Rozwój za granicą

Na polu biznesowym współpraca obejmuje m.in. ekspozycję na klientów, realizację kampanii produktów Microsoft, wdrożenie i synergię z partnerami oraz skalowanie na inne rynki.

– Nasza platforma sprawdziła się dotychczas w kilku kampaniach digital m.in. z jednym z największych na świecie reklamodawców z branży FMCG, dużym graczem z branży finansowej czy z EY, z którym zrealizowaliśmy już kilka kampanii rekrutacyjnych – mówi Aleksander Reiff. – Bardzo wysoki wzrost konwersji rozbudził nasze oczekiwania i podjęliśmy decyzje dotyczące rozpoczęcia działań R&D w oparciu o inne dane, np. sprzedażowe, z komunikacji mailowej czy call center oraz CRM – dodaje.

CZYTAJ TAKŻE: Rozpoznawanie emocji będzie wkrótce żyłą złota

Testy narzędzia na danych reklamowych wykazały wzrosty efektywności kampanii od 25 do nawet 200 proc. Twórcy widzą potencjał wykorzystania nowego rozwiązania, aby zwiększyć sprzedaż internetową, efektywniej wycenić portfel wierzytelności czy zwiększyć konwersję w digital marketingu.

– Obserwujemy uważnie nowości na tym rynku. Spodziewamy się, że takie rozwiązania faktycznie wkrótce się rozwiną. To naprawdę kwestia czasu – mówi Łukasz Kozłowski, specjalista ds. rozwoju klientów platformy Shoper. – Powstaje pytanie na granicy etyki biznesu – czy wykorzystanie euforii albo gorszego nastroju danego konsumenta nie obróci się przeciwko firmie, która tę okazję wychwyci i wykorzysta, by coś sprzedać? – dodaje.

OPINIA

Michał Pawlik, prezes SMEO

W coraz większej liczbie fintechów algorytmy, sztuczna inteligencja i korzystanie ze śladów cyfrowych to norma. Na etapie weryfikacji klienta wiemy, z jakim podmiotem mamy do czynienia. To szczególnie ważne, gdyż naszą misją jest pomaganie nie tylko młodym spółkom, które niekoniecznie mają swoją historię kredytową, ale także startupom od pierwszego dnia ich działalności. Poza informacjami o przychodach i fakturach ważne jest, czy firma ma rzeczywiście relacje z klientami, czy realizuje usługi i czy dostarcza produkt końcowy. Analizujemy bardzo dużo danych, łącznie z tymi z mediów społecznościowych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zaskakujący wzrost sprzedaży drukarek w Polsce

Kilkuletni trend spadku popytu na urządzenia drukujące wyhamował. To jednak tylko wahnięcie. Klienci biznesowi ...

Uber kupuje największego rywala na Bliskim Wschodzie

Uber ogłosił, że zamierza kupić firmę Careem z Dubaju za aż 3,1 mld dolarów. ...

Debata „Rzeczpospolitej”: Bezpieczny uczeń w świecie cyfrowym

Młodzi ludzie spędzają w internecie coraz więcej czasu. Żadne nakazy i zakazy nie pomogą, ...

Zaczyna się wyścig na smartfony 5G

Nadciąga prawdziwy wysyp nowoczesnych telefonów wyposażonych w moduł do obsługi sieci piątej generacji. To ...

Aplikacja Sygnalista pomoże w walce z przestępczością

Sytuacje rażące, wbrew prawu, których celem jest krzywdzenie drugiego człowieka, niszczenie mienia, w końcu ...

Samsung pokazał prototyp smartfona z rozkładanym ekranem

Urządzenie ma dwa wyświetlacze, w tym wewnętrzny Infinity Flex o przekątnej 7,3 cala, który ...