Z końcem 2014 roku z zarządu T-Mobile Polska odejdzie Grzegorz Bors, odpowiedzialny w ostatnim czasie za strategię, sprzedaż i marketing na rynku prywatnym – dowiaduje się rpkom.pl.
We wtorek rano firma przekazała tę informację menedżerom TOP 30 tego jednego z trzech największych operatorów mobilnych w kraju. Wieczorem wystosowała komunikat również do dziennikarzy.
To kolejna zmiana w zarządzie polskiej części niemieckiego koncernu, zapowiedziana na przełom roku. Od kilku tygodni wiadomo już, że zmieni się również prezes spółki. Miroslav Rakowski, piastujący tę funkcję czwarty rok uzgodnił z radą nadzorczą i zwierzchnikami w centrali, że odejdzie kilka miesięcy temu.
Ani Bors, ani Rakowski nie zdradzają swoich planów.
Według naszych informacji Bors złożył rezygnację we wrześniu br. – Po 11 latach pracy dla Ery i T-Mobile najwyższy czas na zmiany – mówi dziś na łamach „Rz” Grzegorz Bors. – Dokąd przechodzę nie mogę jeszcze zdradzić. Na 90 proc. przez pierwszy kwartał 2015 r. nie podejmę pracy – dodaje.
To z kolei znaczy, że jego nowy pracodawca działa poza branżą telekomunikacyjną. Aby pracować u konkurencji T-Mobile menedżer musiałby poczekać 6 miesięcy.
Bors wszedł do zarządu T-Mobile Polska w 2010 r., czyli w tym samym czasie, gdy Miroslav Rakowski pojawił się w jej radzie nadzorczej. Telekom działał jeszcze pod marką Era. – Z zawodowego punktu widzenia najciekawsze były dla mnie 4 ostatnie lata: rebranding Ery na T-Mobile, wprowadzenie usług bankowych pod nowym szyldem, czy w końcu marki Jump! – wylicza Bors.
Do ważnych, choć stanowiących mniejsze wyzwanie wydarzeń w swojej pracy dla telekomu zalicza pierwszy iPhone w Polsce, pierwszy telefon z Androidem, czy mobilnym systemem operacyjnym Firefox.
Wraz z Rakowskim w firmie nastał nowy styl. Menedżerowie zdjęli krawaty – zarówno te prawdziwe, jak i metaforyczne: obowiązujące w relacjach firmy z otoczeniem i wewnątrz konwenanse. Za jego prezesury Era nie tylko zmieniła się w T-Mobile, ale też zmodernizowała sieć (w kooperacji z Orange Polska), a w tym roku przejęła GTS Central Europe.
Rakowski nie przypomina sobie, aby mieli z Borsem odmienne zdania. Uważa go za pokrewną duszę. Bors z kolei zapewnia, że nie żałuje podjętych decyzji. – Pod względem rozpoznawalności głównej marki jesteśmy liderem albo numerem 2 w branży. Liczba aktywacji pod marką Jump! jest o 50 proc. wyższa niż średnio w miesiącu na kwartał przed wprowadzeniem tej marki. Pozyskujemy więcej młodych osób, ponad 30 proc. przenoszących numer przechodzi z Play – ujawnia Bors.
Pytany o wpływ słynnej akcji migrującej posiadaczy abonamentów no-limit do taryf Jump! na wizerunek spółki zapewnia, że akcja dotknęła niewielki odsetek użytkowników i nie ma wpływu na ogólne wyniki telekomu.
W zarządach polskich telekomów coraz rzadziej jest osobne miejsce dla osoby odpowiedzialnej za marketing na rynku klientów indywidualnych. W Netii i Orange odpowiadają zań dyrektorzy. Czy zmiany w T-Mobile to potwierdzenie, że mamy do czynienia z nowym trendem? Raczej nie. T-Mobile będzie szukał następcy Borsa.
Jakie zadania są przed nim? – Jest ich bardzo dużo. Rynek jest bardzo konkurencyjny. Era obniżki cen skończyła się i moim zdaniem nie tylko mój następca będzie szedł w kierunku utrzymania bądź podniesienia cen – mówi Bors.
W telekomie przeżył kilku prezesów i wojnę właścicielską. Gdy dołączył do zarządu jednocześnie jako dyrektor odpowiadał za pion strategii, marketingu i sprzedaży. Odkąd w zarządzie zrobiono miejsce dla specjalisty od rynku klientów biznesowych został mu rynek prywatny. Pod jego pieczą był rozwój bazy klientów indywidualnych, kierowanej do konsumentów oferty, kanałów sprzedaży i obsługi klienta, czy też sposób komunikacji firmy z klientami i budowa wizerunku marek telekomu: T-Mobile i Heyah.
Przed podjęciem pracy w telekomie zajmował także stanowiska menedżerskie w Campina Polska i Unilever (1992-1997). Ukończył Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Ma dyplom z IMD Business School w Lozannie.
Niektórzy szukają przyczyn nadchodzących zmian w zarządzie T-Mobile Polska w tarciach w centrali grupy Deutsche Telekom, do której należy T-Mobile Polska. Tą drogą idą również domysły, kto zastąpi na stanowisku Rakowskiego. Powtarzająca się plotka mówi, że jego miejsce zajmie obecny członek zarządu ds. finansowych – Jens Becker.
Takie podejrzenia mają również ci, którzy obserwują Beckera na co dzień w firmie. Powiedziano im, że nowy prezes będzie „spoza Polski” oraz, że nie będzie to szef przejętego GTS – Danny Bottoms.