Rebranding i regulacyjny krok wstecz

Czy Telekomunikacja Polska ogłosi 10 Mb/s, jako podstawową usługę dostępową pod marką Orange? W każdym razie operatorowi narodowemu tak zależało na przedstawieniu na czas nowej oferty dostępowej, że zdecydował się na procedurę określenia kosztów analogicznej usługi hurtowej na podstawie „retail minus”, czyli mechanizmu z którym przez trzy lata walczył. To wywołało niepokój operatorów alternatywnych, którzy uważają, że TP w ogóle nie przestrzaga zasady time-to-market, czym upośledza ich rynkową elastyczność. „Za pięć minut rebranding” na rynku zaczyna się kolejny spór regulacyjny

Publikacja: 15.04.2012 22:12

Rebranding i regulacyjny krok wstecz

Foto: ROL

Telekomunikacja Polska nie przestrzega porozumienia z Urzędem Komunikacji Elektronicznej – uważa Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji zrzeszająca operatorów alternatywnych. W datowanym na ostatni piątek piśmie KIGEiT dowodzi, że TP nie przestrzga zasad procesu time-to-market (TTM), zgodnie z którą, przygotowując detaliczną ofertę usług głosowych lub szerokopasmowego dostępu do internetu TP jest zobowiązana dać operatorom korzystającym z jej infrastruktury czas na przygotowanie konkurencyjnej propozycji, czyli przedstawienia adekwatnej oferty hurtowej.

Powrót do retail minus

Jak czytamy w piśmie izby z 13 kwietnia br. do prezes UKE Magdaleny Gaj zasada ta nie spełnia obecnie swojej roli, bo TP nie przestrzega kryterium czasu. Operatorzy alternatywni skarżą się, że operator narodowy z opóźnieniem przekazuje im potrzebne do startu prac wdrożeniowych dane. Wedle KIGEiT TP dopuszcza się dyskryminacji konkurentów. – Część detaliczna TP była traktowana w sposób preferencyjny – pisze izba.

KIGEiT podnosi m.in., że ta sytuacja może powtórzyć się jutro, gdy TP ogłosi rebranding na Orange i przedstawi nową ofertę. Według pisma KIGEiT bowiem, 3 tyg. temu TP poinformowała o chęci wprowadzenia usługi na rynek, co nie dało im czasu na przygotowanie detalicznej kontrpropropozycji.

Co jeszcze ciekawsze, TP zdecydowała się oprzeć analogiczną ofertę hurtową na mechanizmie 51-proc. opustu od ceny detalicznej, czyli tzw. retail minus. Z tym mechanizmem TP walczyła od 2006 r. określając go, jako rynkowo niesprawiedliwy. W 2010 r. na mocy porozumienia z UKE zastąpił do mechanizm testu marży (potocznie: cost plus), na mocy którego UKE sprawdza, czy hurtowa i detaliczna oferta TP daje konkurentom pole manewru.

W listopadzie 2011 r. nowa oferta TP („MR Hyde dla Neo”) nie przeszła tego testu. Mimo to, operator narodowy – jak wynika z pisma KIGEiT – zdecydował się ją wprowadzić na starych zasadach. Powodem jest zapewne rebarnding marki na Orange i chęć połączenia go z atrakcyjną, nową ofertą usług szerokopasmowych.

TTM na nowo

Według KIGEiT świadczy to o tym, że cały proces TTM nie działa, bo jego istota zakładała, że TP nie zaskakuje konkurentów, ale daje im czas na przygotowanie oferty detalicznej. W zamian za to UKE zgodził się zrezygnować z niekorzystnej dla TP procedury retail minus. Trudno ocenić, czy TP może zaskoczyć rynek tak dobrą ofertą, aby w krótkim czasie – jaki będą potrzebowali konkurenci na wdrożenie swoich, prawdopodobnie tańszych – zdobyć tak istotny procent nowych przyłączeń. Wydaje się, że chodzi raczej o symboliczne wzmocnienie efektu rebrandingu.

Tak, czy inaczej KIGEiT postuluje zatem zmiany, tak aby TTM stał się już nie multilateralnym procesem pomiędzy operatorami, ale kontrolowanym przez UKE postępowaniem administracyjnym. Tak, aby urząd był gospodarzem procedury oraz, aby mógł zablokować ofertę detaliczną TP do czasu aż powstanie jej hurtowy odpowiednik.

To twarde słowa, zważywszy, że ugoda z UKE ma uchronić TP przed formalnym podziałem na dwie części: hurtową i detaliczną, a prezes UKE – zapowiadała niedawno w rozmowie z Polską Agencją Prasową – że o tym, czy giganta należy czy nie należy dzielić oceni wkrótce. UKE czeka na raport audytora podsumowujący działania TP w ramach wywiązywania się z porozumienia. Gaj wskazywała przy tym, że ryzyko podziału TP jest raczej niewielkie.

wsp.Łukasz Dec

Telekomunikacja Polska nie przestrzega porozumienia z Urzędem Komunikacji Elektronicznej – uważa Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji zrzeszająca operatorów alternatywnych. W datowanym na ostatni piątek piśmie KIGEiT dowodzi, że TP nie przestrzga zasad procesu time-to-market (TTM), zgodnie z którą, przygotowując detaliczną ofertę usług głosowych lub szerokopasmowego dostępu do internetu TP jest zobowiązana dać operatorom korzystającym z jej infrastruktury czas na przygotowanie konkurencyjnej propozycji, czyli przedstawienia adekwatnej oferty hurtowej.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu