Pierwszy diler T-Mobile także miał trudny rok

Publikacja: 24.03.2014 18:43

Po 7 latach regularnego wypłacania dywidendy w tym roku grupa dystrybuująca m.in. usługi T-Mobile Polska i operatora sieci Play może nie podzielić się z akcjonariuszami zyskiem.

W 2013 roku zysk netto o podziału między akcjonariuszy Grupy Eurotela wyniósł 5,2 mln zł i był niższy o 33 proc. niż w 2012 roku. Także wynik netto spółki matki, firmy zarabiającej do tej pory przede wszystkim dzięki sprzedaży usług T-Mobile Polska spadły do 4,2 mln zł z 6 mln zł rok wcześniej.

– Główną przyczyną spadku są mniejsze zyski ze współpracy z T-Mobile – wyjaśnia Tomasz Basiński, wiceprezes Eurotela.

– W 2012 r. sytuacja była następująca: byliśmy w stanie dostawaliśmy premię za realizację określonego poziomu planu i tamten rok był dlatego bardzo dobrym rokiem.  W 2013 roku zaproponowano modyfikację systemu. Bazową stawkę obniżono, a składniki zmienne wynagrodzenia Eurotela za realizacje celów proporcjonalnie uległy zwiększeniu. Można powiedzieć, że plan został narzucony przez operatora, ale nawet najwyższy plan, przy dobrej ofercie, da się zrealizować. Nie udało się i przełożył on się na wyniki zarówno nasze, jak i T-Mobile – mówi Basiński.

Pytany o dywidendę z zysku 2013 roku Basiński powiedział: – Zobaczymy. Nasza ogólna zasada, aby dzielić się zyskami z akcjonariuszami, pozostaje aktualna.  Aby było to możliwe, musi być spełnionych kilka warunków. Po pierwsze – musimy mieć zyski. Te są, choć niższe, a więc dywidenda na pewno nie będzie wyższa. Po drugie – pieniądze, aby dywidendę wypłacić. Dziś mamy częściowo wykorzystany kredyt w rachunku bieżącym. Musieliśmy znaleźć pod koniec 2013 roku ok. 10 mln zł na akwizycje i rozwój projektu iDream. Trzeci element to plany inwestycyjne, a takie również mamy, głównie związane również z projektem iDream (sieć sklepów z produktami Apple – red.).

Jednostkowe przychody Eurotela spadły o około 11 proc. do 72 mln zł, ale grupy urosły.

– Na poziomie jednostkowym spadek przychodów wyhamowywały lepsze wyniki sprzedaży w sklepach NC+ oraz rozbudowywanego projektu iDream. W  ujęciu skonsolidowanym widać u nas wzrost przychodów, ponieważ po raz pierwszy konsolidowaliśmy spółkę Media System i 100 proc. udziałów w Viamind – mówi wiceprezes.

Eurotel chciałby rozwijać kooperację z Apple. – Jesteśmy neofitą na rynku produktów Apple, ale liczymy, że współpraca, którą zaczęliśmy obejmie kolejne obszary. Zaczynamy od salonów  – na tym się znamy. Osiągnęliśmy bardzo dobrą pozycję. Mamy najlepsze warunki handlowe. To baza do tego, aby myśleć co dalej. Chcielibyśmy oferować usługi serwisowe, a w planach mamy także uzyskanie uprawnień pozwalających organizować szkolenia i sprzedaż dla instytucji, uczelni, czy szkół, które potrzebowałyby sprzętu Apple – mówi Tomasz Basiński.

– iDream i kooperacja z Apple, to pierwszy nowy projekt w grupie, który może przynosić takie same efekty, jak współpraca z T-Mobile – podkreśla wiceprezes Eurotela.

– Są na rynku firmy, które żyją tylko ze współpracy z Apple i pokazują dobre wyniki. Teoretycznie naszymi konkurentami w skali kraju są tu autoryzowani premium resellerzy: SAD (w sklepach iSpot) i Cortland (salony pod własną nazwą), grupa dystrybutorów prowadzących pojedyncze sklepy i w końcu prowadzący sklepy wielkopowierzchniowe: Saturn, Media Markt, Komputronik itp.

– W praktyce rzadko gdzie konkurujemy z SAD, czy Cortlandem – najbardziej chyba w Internecie – przyznaje Tomasz Basiński.

– Teoretycznie wszyscy powinniśmy mieć ceny Apple’owskie. Ale nie zawsze tak jest. To właśnie ceny mogą być naszą słabością – uważa Basiński.

Na razie iDream to projekt realizowany w ramach spółki Eurotel. – Gdzieś w perspektywie możemy stać się spółką typowo holdingową – mówi Basiński.

T-Mobile Polska zapowiedział zmiany w sposobie wynagradzania pracowników segmentu B2B. Co zmieni się dla Eurotela? – Jeszcze do końca nie wiemy. Operator wprowadził inny podział klientów. My mamy zająć się firmami średnimi. Wcześniej obsługiwaliśmy każdy typ klienta biznesowego. W praktyce oznacza to często konieczność budowy relacji od początku z partnerami. W dłuższym terminie być może ustabilizuje rynek:  przedstawicielom ułatwi funkcjonowanie, nie będą musieli konkurować o spółkę, ale będą musieli wykazać się konkretną i kompleksową opieką nad danym klientem – uważa Basiński.

Przyznaje też, że dziś lepiej być dilerem Playa. – Z przykrością muszę stwierdzić, że wyniki Viamindu (firma prowadząca sieć sklepów z usługami P4 – red.) są lepsze od naszej pierwszej spółki. Przychody urosły w tempie dwucyfrowym. To jednak również nadzieja dla nas, bo pokazuje, że nadal można dobrze zarabiać na tej działalności.

Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu