„Choć operator komórkowej sieci Plus zapewnia, że takiej wojny nie chce, to między nim a Orange Polska (grupa Telekomunikacji Polskiej i Centertela, który prowadzi komórkową sieć) trwa właśnie sądowa wojna o klienta Internetu” – pisze dzisiejsza „Rzeczpospolita”, nawiązując także do walki na reklamy grup.
Polkomtel przekonuje w swojej kampanii, że ma Internet szybszy od Neostrady, flagowej usługi stacjonarnego dostępu Orange Polska.
Dziennik cytuje przy tym Grzegorza Bernatka, analityka firmy doradczej Audytel:
– Operatorzy często używają w reklamach argumentów ad personam. Powinniśmy się już do tego przyzwyczaić. Wszystko zależy od miejsca, w którym chcemy korzystać z Internetu, ale ogólnie można powiedzieć, że typowa przepustowość łącza Neostrady jest mniejsza, że niż łącza LTE na obecnym etapie rozwoju tej sieci – mówi „Rz” Bernatek.
– Choć brakuje precyzyjnych danych na ten temat, to oceniałbym, że średnie łącze stacjonarne Telekomunikacji Polskiej pozwala na uzyskanie prędkości niższej niż 10 Mb/s – dodaje Bernatek.
Tezę tę zdają się potwierdzać wyniki badania Diagnoza Społeczna 2013 (o nich poniżej), z której wynika, że stacjonarne łącza o przepustowości 2-6 Mb/s są w Polsce najpopularniejsze, a tylko 3,9 proc. użytkowników korzysta z Internetu szybszego niż 60 Mb/s.
Analityk zwraca również uwagę, że jakość usług radiowych silnie zależy od pogody, czy liczby użytkowników znajdujących się w pobliżu nadajnika (w tzw. sektorze).
W artykule mowa jest także o konkurencji w sektorze LTE wyrastającej powoli grupie Solorza-Żaka. Nie pomaga ona notowaniom Midasa, notowanego na warszawskiej giełdzie funduszu należącego do Solorza-Żaka, który buduje dla miliardera sieć LTE. Notowania akcji Midasa spadły w ciągu miesiąca o 16 proc.
Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK sądzi, że spadki te mają również związek z obawami inwestorów, że Midas wystartuje w aukcji częstotliwości 800 MHz, a związku z tym potrzebować będzie wkrótce zastrzyku gotówki. To zaś oznacza, że Polkomtel i Cyfrowy Polsat złożą firmie zamówienia z wyprzedzeniem na transmisję danych, po nowych, niższych niż do tej pory stawkach.