TiVo pod koniec lat 90-tych spopularyzowało za oceanem, a następnie także międzynarodowo, dekodery z twardym dyskiem umożliwiające nagrywanie ulubionych programów. Cubiware to założona w 2008 roku przez Jakuba Górskiego (prezesa spółki) i Macieja Grzonkowskiego spółka dostarczająca analogiczne dla TiVo rozwiązania na rynek europejski, do Ameryki Południowej, w Azji czy Afryce.

Notowane na amerykańskim rynku Nasdaq TiVo podało w minionym tygodniu, że przejmuje Cubiware. Kwoty przejęcia nie podano, ale wizytujący Warszawę Naveen Chopra, dyrektor finansowy i wiceprezes TiVo odpowiedzialny za strategię i rozwój, podał rpkom.pl, że całościowo kwota może dobić nawet do 48 mln dol. – Transakcja składała się z dwóch części. 16 mln dol. zostało zapłacone z góry, dalsze 11,5 mln dol. zostanie dopłacone do tej kwoty za jakiś czas. Do tej kwoty może w przyszłości dołączyć dalsze 20,5 mln zł, którego wypłata jest zależna od przyszłych wyników przejętej firmy – mówi. Jego zdaniem, nawet jeśli kwota ostatecznie sięgnie 48 mln dol., TiVo uważa ten zakup za udany. Rozwiązania sprzedawane przez Cubiware są bowiem efektywniejsze kosztowo, czyli po prostu tańsze, dzięki czemu można z nimi podbijać rynki rozwijające się. –Interesują nas takie obszary, jak Ameryka Południowa: Meksyk Brazylia, Argentyna – czyli te rynki, gdzie Cubiware już działa i ma się dobrze, Europa Wschodnia, ale także Rumunia i Bułgaria. Wielki potencjał ma Azja. Tivo w ogóle tam nie działa, a Cubiware dopiero zaczyna. Samodzielnie Tivo raczej nie mogłoby tam jednak zacząć działalności, bo np. Chiny, Indie i Bangladesz to rynki bardzo wrażliwe na cenę – tam sprawdzi się partnerstwo z Tivo – mówi Chopra.

Czy na liście rynków do podbicia jest i Polska, gdzie dziś dekoderów TiVo nie ma? – Polska znajduje się na naszej liście priorytetów wysoko. Cubiware współpracuje z z operatorem Multimedia Polska i bez tej firmy byłoby nam rozwijać się tutaj. Nie podajemy dziś szczegółowych planów odnośnie Polski, ale rozwijanie naszych relacji biznesowych tutaj jest dla nas zadaniem istotnym – mówi Chopra. Jak dodaje, to, że Polska jest już dojrzałym rynkiem płatnej telewizji, nie jest dla TiVo przeszkodą. – Rynki, na których działamy, jak USA czy Wielka Brytania, to także przecież dojrzałe rynki. To tworzy dla firm takich, jak nasza, nowe możliwości – na takich rynkach operatorzy stają się bardziej konkurencyjni i musza szukać sposobów na wyróżnianie się. Virgin, z którym pracujemy w Wielkiej Brytanii konkuruje tam z BSkyB, stawiając m.in. na wygodne udostępnianie klientom Netfliksa, co powoduje, że rozwiązania TiVo okazały się dla niego interesujące. W Polsce możemy mieć do czynienia z podobną sytuacją – mówi.

TiVo współpracuje z operatorami w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwecji, Australii, ale także np. w Meksyku. – Z producenta urządzeń kierowanych głównie do klientów końcowych przeformatowaliśmy się na firmę licencjonującą oprogramowanie kupowane przez dostawców płatnej telewizji na całym świecie – mówi Chopra.

Przychody TiVo w 2914 roku wynosiły ok. 450 mln dol. Cubiware w 2013 roku miało 15,3 mln zł przychodów (o 74 proc więcej niż rok wcześniej) i było operacyjnie oraz netto na plusie. Wynik netto sięgał 5,8 mln zł i był prawie trzykrotnie wyższy niż w 2012 r.