Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak działa "cowgorithm" i w jaki sposób pomaga w zarządzaniu stadami bydła?
- Dlaczego inwestorzy z Doliny Krzemowej, mimo wyzwań rynkowych, angażują się w sektor AgTech?
- W jakim kontekście oceniana jest inwestycja Petera Thiela w start-up Halter?
Gospodarstwo rolne, w którym gospodarz w czasie rzeczywistym wie w jakiej kondycji jest każdy osobnik z jego wielotysięcznego stada, a krowy same wędrują do dojarni, na polach bez fizycznych ogrodzeń i psów pasterskich, wydaje się dość futurystyczną wizją. Ale start-up Halter właśnie urzeczywistnia ów plan, a wszystko za sprawą inteligentnej obroży. Potencjał technologii, sterowanej przez autorski „cowgorithm” (algorytm opracowany przez Halter) dostrzegł właśnie miliarder Peter Thiel. Czy to jednak tylko innowacja rolnicza, czy może wstęp do świata totalnej, algorytmicznej kontroli?
Wirtualne pastwiska i kosmiczne technologie
Craig Piggott budował statki kosmiczne w firmie Rocket Lab, jednak w pewnym momencie uznał, że znacznie większym i wciąż nierozwiązanym problemem ludzkości jest rolnictwo. Tak powstał Halter – nowozelandzki start-up, który całkowicie odmienia oblicze hodowli bydła. „Naszym celem było uczynienie rolnictwa pastwiskowego bardziej zrównoważonym i produktywnym za pomocą technologii” – tłumaczył Piggott w rozmowie z agencją Bloomberg w 2024 r.
Kluczem do sukcesu okazał się „cowgorithm”, opatentowany system zarządzający zachowaniem stad. Zamiast stawiać kilometry fizycznych barier, rolnik po prostu otwiera aplikację w smartfonie i rysuje na mapie wirtualne granice. Zwierzęta wyposażone są w zasilane energią słoneczną obroże z modułem GPS. Gdy krowa zbliża się do wyznaczonej linii, urządzenie wysyła sygnały dźwiękowe, a następnie wibracyjne. Twórcy systemu przekonują, że wystarczy zaledwie kilka dni, by zwierzęta w pełni nauczyły się nowych zasad i samodzielnie poruszały w ramach wyznaczonego obszaru. Spółka przekonuje, że korzyści z takiej obroży są gigantyczne, bo tylko w samych Stanach Zjednoczonych ranczerzy korzystający z systemu Halter stworzyli ponad 17,7 tys. km wirtualnych ogrodzeń, co pozwoliło zaoszczędzić około 220 mln dol. na kosztach budowy i utrzymania tradycyjnych płotów.
Obecnie z rozwiązania funkcjonującego w modelu abonamentowym (5-8 dol. miesięcznie za zwierzę) korzysta już kilkaset tysięcy krów.
Czytaj więcej
Wart do 10 mld dol. kontrakt z armią USA, który może całkowicie zmienić sposób, w jaki Pentagon zarządza danymi i sztuczną inteligencją, trafił do...
Wycena start-upu skoczyła do 2 mld dol.
Szeroko pojęty sektor AgTech (technologii rolniczych) przeżywa obecnie trudności – wiele start-upów z tej branży ogłosiło bankructwo, a fundusze VC wycofują kapitał z uwagi na wysokie koszty operacyjne i niechęć rolników do wdrażania nowości. Jednak rolnictwo precyzyjne to wciąż rosnący rynek, którego globalną wartość w 2025 r. szacuje się na 9,5 mld dol., z prognozami wzrostu do ponad 17 mld dol. do 2031 r. Nic dziwnego, że projekt zwrócił uwagę inwestorów. Potencjał sztucznej inteligencji na pastwiskach przyciągnął najpotężniejszych graczy z Doliny Krzemowej. Jak donosi Bloomberg, nowa runda finansowania, prowadzona przez Founders Fund, czyli fundusz Petera Thiela, cieszy się tak gigantycznym zainteresowaniem (jej ostateczna wielkość nie została jeszcze ustalona). Pewne jest jednak to, że wycena start-upu została podwojona i przekroczyła 2 mld dol. (poprzednia runda z czerwca ub. r., w której zebrano 100 mln dol., wyceniała spółkę na około 1 mld dol.).
To, że rewolucja w rolnictwie precyzyjnym przyciąga gigantów z Wall Street, świadczy przykład Deere & Co. Giełdowy potentat, który posiada cały segment poświęcony rolnictwu produkcyjnemu i precyzyjnemu, opracował technologię „See & Spray”, wykorzystującą kamery i uczenie maszynowe do identyfikacji chwastów w czasie rzeczywistym. Pozwoliła ona zmniejszyć w ub. r. zużycie herbicydów o blisko 50 proc. na ponad 5 mln akrów. Firma inwestuje również w autonomiczne traktory i analitykę pól napędzaną przez AI.
Jednak obroża Halter to coś więcej niż tylko wirtualny pastuch czy optymalizacja zasiewów. To zaawansowane narzędzie inwigilacji stada.
Czytaj więcej
Na nowojorskiej giełdzie zadebiutowała tajemnicza spółka Petera Thiela, amerykańskiego miliardera niemieckiego pochodzenia. Ten były mistrz szachow...
Ponury cień skojarzeń
System opracowany przez start-up Piggotta na bieżąco analizuje procesy trawienne, cykle płodności, ruch i ogólny stan zdrowia bydła. Zaangażowanie Petera Thiela rzuca na tę inwestycję jednak pewien cień. Thiel to współtwórca Palantira – technologicznego giganta specjalizującego się w masowej analizie danych (korzystają z nich służby związane z bezpieczeństwem i nadzorem), który niedawno podpisał z Pentagonem kontrakt o wartości 10 mld dol. na wdrożenie AI w wojsku.
W tej sytuacji nietrudno o popkulturowe skojarzenia rodem z filmów science-fiction, których nie brakuje, po ogłoszeniu inwestycji, na licznych forach i w mediach społecznościowych. Użytkownicy platformy X nawiązują chociażby do hitu „Uciekinier” z Arnoldem Schwarzeneggerem, w którym więźniowie nosili wybuchające obroże uniemożliwiające przekroczenie niewidzialnych granic. Internauci piszą m.in., że gdyby w specyfikacji technicznej obroży słowo „krowa” zastąpić słowem „człowiek”, otrzymalibyśmy „perfekcyjny system całodobowego śledzenia funkcji życiowych, wyznaczania granic i bezdotykowego warunkowania zachowań za pomocą bodźców”.