Z raportu „Subskrypcje PL” wynika, że w 2021 r. statystyczny Polak korzystał z 5,7 subskrypcji, podczas gdy rok wcześniej – z 3,9. W ten sposób kupowaliśmy przede wszystkim usługi telekomunikacyjne i telewizyjne, usługi dla domu (woda, prąd, gaz), ubezpieczenia i dostęp do platform VoD. Nie ma wątpliwości, że popyt na usługi subskrypcyjne będzie w najbliższych latach dynamicznie rósł, obejmując m.in. streaming filmów i muzyki, usługi cyfrowe, fitness, zdrowotne czy zakupy produktów spożywczych. Potwierdzają to światowe trendy – już w 2019 r. wartość globalnego rynku subskrypcji przekroczyła 154 mld dol. Według Data Bridge Market Research czeka nas co roku wzrost na poziomie średnio 11,5 proc.

Aplikacja Subme wpisuje się w ten trend – pomoże klientom zarządzać abonamentami. I zapewni bonus, bo użytkownik apki otrzymuje tzw. cashback w wysokości do 5 proc. wartości zakupów. Jak tłumaczą twórcy rozwiązania, istotna dla użytkownika będzie także możliwość systematycznego oszczędzania małych kwot w kryptowalutach.

Na miesiąc przed startem aplikacji start-up umowę o użytkowanie aplikacji podpisał z ponad 100 dostawcami usług i towarów. Są wśród nich m.in. producenci zdrowej żywności, kosmetyków, restauracje, sprzedawcy i wytwórcy suplementów diety, a nawet palarnie kawy.

Spółka Subme powstała w 2021 r. W stworzenie aplikacji, kupując specjalnie emitowane tokeny Sub, zainwestowało ponad 10 tys. osób z całego świata. W sumie poznańska firma zebrała od inwestorów 2 mln dol. Startupem, który zatrudnia już kilkadziesiąt osób, przewodzi Adam Larsson. Jak wspomina, pomysł na biznes wziął się z potrzeby naszego pokolenia.

Czytaj więcej

Polacy szykują wodorową rewolucję

– Jako osoba zajęta, żyjąca szybko, starająca się nie trwonić czasu na zbędne czynności, rezygnowałem z wielu ulubionych produktów, ponieważ nie było ich w najbliższym sklepie, a nie miałem czasu na wielokrotne powtarzanie zakupów w internecie, a tym bardziej na wycieczki do wyspecjalizowanych sklepów. Jako zaawansowany użytkownik sieci posiadam mnóstwo subskrypcji, zarówno wykorzystywanych prywatnie, jak i biznesowo. Dużej części z nich nie używam, ale muszę za nie płacić, gdyż nie sposób ich wszystkich kontrolować. Z drugiej strony, jako właściciel sklepu e-commerce wiem, że lojalizacja klienta to klucz do sukcesu – wyjaśnia powód, dlaczego stworzył Subme.

Larsson wcześniej zajmował się m.in. rekrutacjami w branży IT, w tym blockchain. Jednym z jego biznesów jest też platforma łącząca specjalistów IT z pracodawcami. Subme stworzył wspólnie z wieloletnim znajomym Boguszem Kończakiem, który świetnie znał branżę kryptowalut.

– Opracowaliśmy koncept aplikacji, przygotowaliśmy prezentację i rozpoczęliśmy zbiórkę kapitału. Poszła w ekspresowym tempie. W kilka dni od stworzenia prezentacji zebraliśmy kilka milionów złotych – tłumaczy Larsson.

Jak zaznacza, polski rynek to tylko punkt wyjścia do ekspansji. Aplikacja za granicę ma ruszyć jeszcze w br. – Naturalnym kierunkiem rozwoju są rynki rozwinięte, na których subskrypcje są obecnie bardzo istotnym sposobem dokonywania zakupów produktów i usług – wyjaśnia.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

W celu sfinansowania przedsięwzięcia Subme wyemitowało tokeny, które obecnie są notowane na dwóch giełdach. W najbliższej przyszłości spółka nie planuje istotnych zmian struktury własnościowej, choć nie wyklucza rundy finansowania skierowanej do inwestorów kapitałowych lub branżowych.

– Ze względu na to, że udało nam się zebrać kapitał w niestandardowy sposób, wiele osób przychodzi do nas ze swoimi projektami i pytaniem, w jaki sposób to zrobiliśmy. Postanowiliśmy, że będziemy dzielić się naszym know-how. Tak stworzyliśmy subpad, czyli platformę startową dla nowych projektów i pozyskiwania dla nich finansowania – podkreśla założyciel Subme. – Cena pierwszego projektu, dla którego zbieraliśmy kapitał, wzrosła osiemnastokrotnie. Wkrótce na subpad pojawią się kolejne okazje do inwestowania – dodaje.