BNXT widzi siebie jako jedną z wiodących europejskich platform fintechowych, a więc łączących innowacje ze światem finansów. Stworzona przez Krakowian aplikacja jest dość oryginalnym rozwiązaniem, bo oferuje funkcje płatnicze, opcję komunikatora i media społecznościowe. W efekcie umożliwia przesyłanie pieniędzy bezpośrednio w oknie rozmowy, a przy tym zapewnia prywatność (płatności w trybie incognito, szyfrowanie komunikacji). Dodatkowo aplikacja pozwala monetyzować tworzone treści dzięki części społecznościowej, bo – korzystając z BNXT HUB – użytkownicy mogą organizować wydarzenia online i offline, zarabiać na subskrypcjach, otrzymywać napiwki oraz sprzedawać ekskluzywne treści (bez pośredników).
SocialFi – czym jest nowy trend?
Premiera aplikacji, kierowanej głównie do osób z pokolenia Z i millenialsów, planowana jest na 2025 r. Spółka liczy, że najpierw rozwinie biznes nad Wisłą, a później ruszy na podbój rynków zagranicznych – dowiaduje się „Rzeczpospolita". Na razie przedsięwzięcie finansują sami założyciele, ale start-up rozważa emisję i pozyskanie inwestorów. W krakowskiej firmie, którą założył Dariusz Kobylański, po cichu mówią, że – tak jak Revolut – chcą zostać jednorożcem.
Czytaj więcej
Potwierdziły się informacje „Rzeczpospolitej”, która już kilka miesięcy temu pisała o testach i w...
Prace nad BNXT ruszyły w I połowie 2023 r. Jak wspomina Paula Pierzyńska, która kieruje start-upem, pomysł na aplikację narodził się w wyniku z dynamicznych zmian na rynku cyfrowym. – Obecnie użytkownicy korzystają z wielu aplikacji jednocześnie – komunikatorów, systemów płatności i platform do zarabiania. Oczywiście są aplikacje do łatwego przesyłania pieniędzy, czy rozwiązania jak Blik, jednak zawsze oznacza to konieczność przełączania się między aplikacjami. A BNXT eliminuje ten problem, łącząc wszystkie te funkcje w jednej aplikacji – tłumaczy Pierzyńska.
Adam Schimke, dyrektor ds. produktu w BNXT, wskazuje, że dla BNXT moment jest idealny. – Przykłady Blik i Revolut pokazały, że użytkownicy przyzwyczajeni są do mobilnych płatności, a wygodne technologie mogą namieszać na wydawałoby się uporządkowanym rynku. Z drugiej strony mamy silną aktywność użytkowników w platformach społecznościowych, jak Instagram, czy TikTok. To, co jednak jest ciągle niezagospodarowane. to tzw. kategoria SocialFi, czyli połączenie rozwiązań bankowych, przelewów wraz z elementem społecznościowym i możliwością monetyzacji treści przez twórców – komentuje Schimke.