Start-upy wreszcie wychodzą z dołka. Globalne dane CB Insights za 2025 r. pokazują, że finansowanie młodych, innowacyjnych firm osiągnęło najwyższy poziom od 2022 r. Motorem napędowym okazała sztuczna inteligencja, przyciągając co drugiego zainwestowanego w start-upy dolara. Jednakże na rynku króluje nie tylko AI. Analitycy zwracają uwagę na fakt, iż rekordowe poziomy osiągnęło np. finansowanie robotyki (stanowi już 9 proc. wartości transakcji venture capital). A magnesów na inwestorów jest więcej. Jakie zatem projekty mogą trafić na ich celownik w 2026 r.?
AI otworzyło worek z pieniędzmi, czas na hardware i deep tech
AI eksperci odmieniają przez wszystkie przypadki. W tym kontekście ten rok ma być przełomowy dla infrastruktury wspierającej rozwój modeli fundamentalnych. Tak przynajmniej twierdzi Morgan Blumberg, dyrektor funduszu M13, wskazując przy tym na pionierskie kategorie, jak „ucieleśniona” AI. Hardware dla sztucznej inteligencji ma być kolejnym krokiem w jej dynamicznym rozwoju.
Czytaj więcej
Nad Wisłą ciekawych projektów nie brakuje. Które rodzime start-upy mogą w tym roku pozytywnie zaskoczyć? „Rzeczpospolita” zebrała 12 przykładów mło...
– Widzieliśmy ogromny wpływ AI na oprogramowanie, ale kolejny krok to połączenie oprogramowania i sprzętu. Większość światowego PKB jest zamrożona w sektorach fizycznych, a rozwiązania oparte wyłącznie na oprogramowaniu nie wystarczą, aby w pełni wykorzystać potencjał wzrostu gospodarczego – przekonuje w rozmowie z serwisem TechCrunch Shamillah Bankiya, partnerka w Dawn Capital.
Podobnie uważa Andrzej Targosz, partner w Bitspiration VC. Jak zaznacza, koszt tworzenia „softu” dramatycznie spadł, a bariera wejścia w SaaS jest niższa niż kiedykolwiek.
– Dlatego w 2026 r. coraz większy kapitał będzie płynął do obszarów, które są trudniejsze do skalowania i droższe. To m.in.: robotyka biotech, defense tech, produkcja i fabryki, nowe materiały, hardware czy space-tech – wylicza. I dodaje, że to sektory wciąż niedoszacowane względem ich długoterminowego znaczenia.
– Deep tech przyciąga coraz więcej uwagi, ale wymaga czegoś, czego nie da się kupić jedną rundą finansowania. Tym czymś są unikatowe kompetencje, czas i ekstremalna wytrwałość – tłumaczy.
Ignacy Studziński, menedżer w The Heart, wskazuje, że br. nie będzie jednak jeszcze ostatecznym „sprawdzam” dla wysypu projektów biotechowych i deeptechowych, które wystartowały w ostatnich miesiącach. – Cykl życia tych produktów jest zbyt długi, by oczekiwać natychmiastowych zwrotów. Będzie to jednak kluczowy rok „pracy u podstaw”: pilotaży, wdrożeń testowych i weryfikacji rynkowej – komentuje.
Łukasz Parafianowicz, ekspert rynku blockchain, twierdzi z kolei, że już w ub.r. „cichym architektem zmian”, w cieniu AI, była technologia blockchain. Według niego 2026 r. będzie okresem masowych wdrożeń komercyjnych tej technologii w bankach. – Jednym z kluczowych trendów będzie tzw. tokenizacja aktywów rzeczywistych i integracja tradycyjnej bankowości z cyfrowymi rejestrami – przekonuje.
Czytaj więcej
Cztery polskie fundusze venture capital dostaną potężny zastrzyk kapitału. Pieniądze te mają zasilić rodzimych innowatorów i pomóc im konkurować na...
Z kolei Bartosz Kosiński, członek zarządu REAKTO, zwraca uwagę na rynek dronów. Jego zdaniem będzie on rósł w dwóch modelach: dron jako produkt (sprzęt dla firm i instytucji) oraz jako usługa (zdalnie zarządzane misje rozliczane za efekt: patrol, inspekcja, pomiar czy reakcja na incydent). – Większa liczba lotów sprawi, że kluczowym napędem stanie się bezpieczeństwo: planowanie, koordynacja w przestrzeni powietrznej, standardy operacyjne, cyberbezpieczeństwo i odporność łączności – twierdzi. I zaznacza, że silny impuls popytowy da sektor obronny.
– Drony rozpoznawcze i uderzeniowe oraz systemy antydronowe będą rozwijane równolegle, a technologie dual-use będą przenikać do „cywila”, zwłaszcza do ochrony infrastruktury krytycznej – prognozuje. – Rozwój dronów będzie coraz mocniej sprzężony z AI. Wartość przesunie się z latania na analitykę: automatyczne wykrywanie zdarzeń, klasyfikację obiektów, predykcję ryzyk i raportowanie niemal w czasie rzeczywistym – kontynuuje Kosiński.
Nie tylko USA. Dlaczego fundusze patrzą na Polskę?
Co kluczowe, niezależnie od technologii, które będą podbijać portfele inwestorów, to nasz kraj będzie ich kusić. Allen Taylor, partner zarządzający Endeavor Catalyst, zapewnia, iż „najlepsze zwroty z inwestycji VC nie są już w Dolinie Krzemowej”.
Czytaj więcej
Dolina Krzemowa to serce boomu na sztuczną inteligencję. Od czasu gorączki złota nie obserwowano na świecie tak szybkiego przyrostu prywatnego boga...
– Te są na takich rynkach, jak Polska, Turcja i Grecja – przekonuje. – 20 lat temu około 90 proc. funduszy venture capital trafiało do Stanów Zjednoczonych. Sytuacja się zmieniła, dziś ponad połowa inwestycji wysokiego ryzyka i ponad połowa światowych jednorożców znajduje się poza USA – dodaje.
A nad Wisłą ciekawych projektów nie brakuje. Które rodzime start-upy mogą zatem w 2026 r. pozytywnie zaskoczyć? „Rzeczpospolita” zebrała 12 przykładów młodych firm, o których może być głośno (to zarówno mniej znane projekty, jak i bardziej dojrzałe spółki). Na liście wartych obserwowania (zamieszczamy ją poniżej) znalazły się m.in.: BioCam, FinQbit, Orbotix, EduChat, SalesPatriot, a także Cashy, AutoMEE czy Pixel Trapps.