Jest dużo pieniędzy na startupy. Tylko gdzie te projekty?

Adobe Stock

Polski rynek funduszy venture capital bije rekordy. Jednak młodych innowacyjnych startupów nadal mamy w kraju jak na lekarstwo.

Udział transakcji typu venture capital w PKB Polski wynosi 0,048 proc. Nadal gonimy średnią europejską, a od lidera – czyli USA – dzieli nas przepaść. Optymistyczny jest jednak fakt, że dane za 2019 r. oznaczają imponujący wzrost z wcześniejszych 0,006 proc.

PFR i nie tylko

Zwiększona aktywność VC, jaką widać w statystykach, to m.in. efekt przeprowadzonych przez NCBR i PFR Ventures programów. W tym roku też będzie się sporo działo. Właśnie ogłoszono powstanie Icos III, nowego funduszu corporate venture capital (CVC). Jest wspierany przez trzy międzynarodowe korporacje. Chce zainwestować w innowacyjne projekty około 80 mln zł.

CZYTAJ TAKŻE: Nasze startupy i fundusze VC od Zachodu dzieli przepaść

– Połowa środków pochodzi z programu, który rozwijamy wspólne z NCBR na bazie unijnych pieniędzy z programu operacyjnego „Inteligentny rozwój”. Do tej pory alokowaliśmy już do funduszy CVC ponad 170 mln zł, co zmotywowało drugie tyle kapitału z korporacji. To do tej pory nieaktywna w naszym kraju odnoga, którą możemy tworzyć dzięki środkom z UE – mówi Małgorzata Walczak, dyrektorka inwestycyjna w PFR Ventures. Jej zdaniem obecność zagranicznego funduszu, który na swoim pokładzie ma globalne, prywatne korporacje, zachęci lokalnych graczy do angażowania się w model CVC.

– Zasililiśmy, poza Icos, dwa fundusze CVC, które wsparły spółki Skarbu Państwa. Równolegle, na nieco innych zasadach, swoje ramię inwestycyjne dla innowacyjnych pomysłów rozwija mBank, Alior i PGNiG – mówi Walczak. Dodaje, że niedawno pojawiły się też pierwsze ruchy ze strony banków, które wspólnie z dwoma funduszami zainwestowały w Autenti.

– Mamy nadzieję, że taki zbiór dobrych sygnałów przeniesie ciężar korporacyjnego zainteresowania startupami z obszaru wizerunkowego do biznesowego – podsumowuje przedstawicielka PFR Ventures.

W ostatnich tygodniach informacji o VC nie brakuje. Przykład? OTB Ventures, fundusz specjalizujący się w inwestycjach w technologiczne firmy w Europie Środkowo-Wschodniej, właśnie poinformował o zebraniu od inwestorów aż 100 mln dolarów.

Szanse i wyzwania

CVC są jedną z najszybciej rosnących kategorii na rynku VC w ostatnich latach. Duże korporacje zdają sobie sprawę, że trudno jest im samodzielnie wytwarzać tzw. innowacje radykalne, będące najczęściej zakwestionowaniem status quo, którego ta korporacja jest częścią. Nasi rozmówcy twierdzą, że największym potencjalnym problemem funduszy typu CVC jest brak niezależności zespołów inwestorskich (wybierających i nadzorujących inwestycje) od spółki inwestora. Taka sytuacja stwarza zagrożenie, że to właśnie innowacje radykalne nie zostaną pozytywnie ocenione. Innymi słowy – projekt, który miał być przełomowy, zostaje z tego względu pogrzebany.

W Europie przeciętna wartość rundy finansowania to 700 tys. euro. W Dolinie Krzemowej 1,5 mln dolarów, a w Polsce zaledwie około 500 tys. zł

Wśród wątpliwości, które budzi ten sposób finansowania, jest też kontrola nad spółką. Wielu młodych przedsiębiorców martwi się o jej utratę i co za tym idzie, oddaniem swojego pomysłu innym. Często osobom, które mają odmienną wizję rozwoju danego produktu lub usługi.

CZYTAJ TAKŻE: Państwo dolało paliwa startupom. Jest rekord

– Biorąc to pod uwagę, zdecydowaliśmy się jako PGNiG Ventures oferować współpracę opartą na pakietach mniejszościowych. Dzięki temu właściciele, twórcy pierwszych sukcesów przedsiębiorstwa, zachowują kontrolę i decyzyjność, nadal wyznaczając strategiczne kierunki rozwoju – podkreśla Małgorzata Piasecka, prezes PGNiG Ventures.

Z kolei Roch Baranowski, partner w warszawskim biurze Bain & Company, zwraca uwagę, że w Polsce – mimo szybkiego rozwoju świata startupów – są branże, gdzie jest ich stosunkowo mało. Jeśli strategia funduszu korporacyjnego zakłada inwestycje w startupy branżowe, to powinien się on przygotować do poszukiwania opcji inwestycyjnych również na arenie międzynarodowej. W przeciwnym razie ryzykuje, że nie zrobi inwestycji albo, co gorsza, zainwestuje w niewłaściwe firmy.

CZYTAJ TAKŻE: Startupom potrzeba tlenu od dużego biznesu

W Europie przeciętna wartość rundy finansowania to 700 tys. euro. W Dolinie Krzemowej 1,5 mln dolarów, a w Polsce zaledwie około 500 tys. zł. Jeśli ciekawych projektów będzie przybywać, to wartość ta powinna rosnąć.

Rozwinięty ekosystem startupowy jest pozytywnie skorelowany z innowacyjnością gospodarki. W tej kwestii mamy jeszcze sporo do zrobienia. Grzegorz Błachnio, analityk Euler Hermes, zwraca uwagę na zbyt niskie nakłady Polski na badania i rozwój. Mają one rosnąć, ale to nie wystarczy. W zwiększeniu innowacyjności pomóc mogą trendy rynkowe. – Firmy będą innowacyjne wtedy, gdy to im się opłaci. Ostatnio szybko do tego zmierzamy, zwłaszcza odkąd rosnąć zaczęły koszty pracy – podsumowuje analityk.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nos z pleksiglasu. Czas ekstremalnych modyfikacji ciała

Naukowcy ze szwedzkiego Chalmers University twierdzą, że wynaleźli „gumowaty” nanomateriał, który może zastępować ludzką ...

Polak bardzo mało wart dla internetowych gigantów. Dlaczego?

O ile dane internauty z państw zachodnich warte są nawet 200 dol., to Polacy ...

Apple stracił 450 mld dol. wartości w trzy miesiące, a w Polsce ma rekordowe wyniki

Koncern Apple obniżył swoje prognozy wyników na pierwszy kwartał. Reakcją inwestorów była wyprzedaż akcji ...

Szefowa European Tech Alliance: Cyfrową debatę zdominowali giganci

Unijni decydenci powinni więcej rozmawiać z europejskimi firmami technologicznymi. A nie skupiać się na ...

Gra o Tron: darmowa reklama Starbucksa warta 2 mld dolarów

Niespodziewana wpadka twórców serialu „Gra o Tron” to prawdziwa gratka dla sieci Starbucks. Od ...

Serwisy aukcyjne i marketplace polskim fenomenem

Polska jest jednym z krajów z najwyższym udziałem serwisów aukcyjnych oraz platform marketplace w ...