Microsoft nie będzie już wspierał Windows 7. Co to oznacza?

Bloomberg

2019 to ostatni rok, w którym domowi użytkownicy Windows 7 będą dostawać darmowe aktualizacje i poprawki bezpieczeństwa.

Microsoft ogłosił, że zakończy wsparcie systemu dla użytkowników prywatnych 14 stycznia 2020 r. Dla użytkowników biznesowych wsparcie będzie dostępne do 2023 r., ale będą musieli za nie zapłacić.

Koniec wsparcia oznacza brak poprawek bezpieczeństwa dla systemu, co znacznie ułatwi hakerom ataki. Komputery przestaną też być odporne na złośliwe oprogramowanie, które wykorzysta luki w systemie znalezione po ostatniej aktualizacji.

Mimo, że Windows 7 miał swoją premierę przeszło 9 lat temu to ciągle zainstalowany jest na 36 proc. komputerach korzystających z systemu Microsoftu

W czasach, gdy cyberbezpieczeństwo staje się coraz ważniejsze może być to dobry moment do przesiadki na nowszy system operacyjny.

Jak wynika z danych statcounter, mimo, że Windows 7 miał swoją premierę przeszło 9 lat temu (październik 2009 r.) to ciągle zainstalowany jest na 36 proc. komputerach korzystających z systemu Microsoftu. Z Windows 10 korzysta obecnie 52 proc. użytkowników. Co zaskakujące, ciągle nieco ponad 2 proc. komputerów ma zainstalowany Windows XP, który już dawno nie jest wspierany przez koncern z Redmond.

Microsoft znacznie odłożył w czasie zaprzestanie wsparcia Windows 7. Początkowo planowano zakończyć podstawowe wsparcie w 2015 r. (wtedy premierę miał Windows 10). Popularność systemu jednak była tak duża, że czas agonii systemu zostanie łącznie wydłużony o 5 lat.

O ile dla użytkownika domowego zmiana systemu nie jest trudna, o tyle dla biznesu to już spore wyzwanie, szczególnie, gdy jest się korporacją z setkami czy tysiącami komputerów. Dlatego wsparcie Windows 7 dla biznesu zostanie przedłużone do stycznia 2023 r., ale tylko jeśli firma za to zapłaci.

Microsoft m.in. zamierza sprzedawać rozszerzone aktualizacje zabezpieczeń dla Windows 7 (Extended Security Updates – ESU), których cena z każdym rokiem będzie rosła. ESU będzie dostępne dla Windows 7 w wersji Professional i Enterprise.

CZYTAJ TAKŻE: Microsoft staje się gamingowym potentatem

Użytkownicy Windows 8.1 mają zapewnione darmowe poprawki bezpieczeństwa do 2023 r. W przypadku Windows 10 zależy to od daty, kiedy ich wersja systemu została wprowadzona na rynek.

Microsoftowi nie do końca zależy, żeby użytkownicy biznesowi przesiedli się na sam Windows 10. Koncert z Redmond wykorzystuje koniec wsparcia Windows 7, żeby przekonać klientów do Microsoft 365, czyli pakietu Windows 10, Office 365 i EMS. Pakiet ten sprzedawany jest na zasadzie abonamentu, a nie jednorazowej opłaty licencyjnej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Moda na e-booki dopiero przed nami

Choć miały wyeliminować z rynku papierowe książki, to doskonale z nimi współistnieją. W Polsce ...

Przelatujące drony będą identyfikowane

Amerykański urząd lotnictwa FAA zaproponował przepis, który pozwoli zdalnie namierzać większość dronów w obszarze ...

Przemysł 4.0 idzie jeszcze dalej

Technologie takie jak internet rzeczy, rozszerzona rzeczywistość czy sztuczna inteligencja coraz odważniej wkraczają także ...

Jeff Bezos już nie jest najbogatszy

Kontrolowany przez Jeffa Bezosa Amazon opublikował rozczarowujące wyniki za III kwartał. W efekcie notowania ...

Uber w Polsce obniża ceny. Jest jednak haczyk

Operator popularnej aplikacji łączącej pasażerów z kierowcami rzuca wyzwanie rywalom. Zdecydował właśnie, że na ...

Kasowe gry. Kto goni Fortnite`a?

310 mln dol. na czysto – taki zysk wypracował przebój „PlayerUnknown’s Battlegorunds” („PUBG”). To ...