W praktyce to mocowana do czoła cyfrowa kamerka, wyposażona w głośnik i żyroskop, która – choć sprawia, że wyglądamy jak cyklop – pomaga wyszukiwać przeszkody na naszej drodze w czasie, gdy nasze oczy skierowane są na ekran smartfona.

CZYTAJ TAKŻE: Google zbada serce za pomocą kamery w smartfonie

Koreańczyk, studiujący na Royal College of Art i Imperial College London, który wcześniej projektował m.in. dla takich gigantów, jak LG i Samsung, opracował gadżet, który wielu może zainteresować – „proteza” automatycznie otwiera swoją plastikową powiekę, gdy głowa jest pochylona w dół, i wydaje dźwięk ostrzegawczy, jeśli zostanie wykryte zagrożenie na odległość metra przed nią. Dzięki temu użytkownicy mogą poruszać się np. podczas wysyłania SMS-ów lub przewijania Instagrama.

Trzecie oko to praca dyplomowa Paenga na wydziale Innovation Design Engineering, która już podbija internet. Projekt w zamyśle autora miał stanowić satyryczne spojrzenie na to, jak ludzie ewoluują w stronę „phono sapiens”. Paeng w serwisie Dezeen ostrzega: „Korzystając ze smartfonów, przyjmujemy niewłaściwą postawę, zniekształcamy kręgi szyjne i doprowadzamy do zespołu »żółwiej szyi« – argumentuje. – Palce, na których opieramy smartfony, również się nienaturalnie wyginają” – dodaje.

CZYTAJ TAKŻE: Niewidomi zyskają „sztuczny” wzrok dzięki nowym implantom

I przestrzega, że gdy minie kilka pokoleń, te drobne zmiany wywołane technologią stworzą w efekcie zupełnie nową „formę” ludzkości.