Jak wynika ze statystyk Counterpoint Research, moda na sprzęt tego typu kwitnie. Jego część poddawana jest dodatkowej renowacji i sprzedawana. W minionym roku zainteresowanie takimi urządzeniami wzrosło o 1 proc.

Natomiast sprzedaż nowych smartfonów na świecie spada. W ubiegłym roku – głównie za sprawą kurczącego się popytu w Chinach i USA – skurczyła się ona o 11 proc. Jak wskazują analitycy Counterpoint Research, wbrew pozorom spadki w sprzedaży nowych telefonów nie sprzyjają wcale rynkowi wtórnemu. W efekcie spada bowiem dostępność używanych komórek.

CZYTAJ TAKŻE: Smartfony z giętkimi ekranami. Czy skuszą klientów?

Mimo to rynek wtórny ma się sporo lepiej niż ten pierwotny. Tom Kang, szef działu badań Counterpoint Research, wskazuje np. na Indie, gdzie popularność aparatów po renowacji w 2018 roku skoczyła o 14 proc. i sięgnęła 14 mln urządzeń.

Równie imponująco wyglądała sprzedaż w krajach Ameryki Łacińskiej, gdzie dynamika sięgnęła 9 proc. Rośnie również zapotrzebowanie na używane sprzęty w Europie – w ubiegłym roku zwiększyło się ono o 7 proc. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych i Chinach rynek wtórny komórek zmalał w tym czasie odpowiednio o 4 i 8 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Niespodziewane załamanie sprzedaży smartfonów w Chinach

Eksperci prognozują, że kupujących używane smartfony będzie wciąż przybywać. Towarzyszyć ma temu utrzymujący się popyt na tradycyjne telefony komórkowe, bez dotykowych wyświetlaczy. Takie urządzenia w ciągu trzech lat mają trafić nawet do 1 mld użytkowników, generując w 2021 r. sprzedaż na poziomie 16 mld dol.