Po zamachu w Christchurch portale społecznościowe w poważnych opałach

AFP

Australia chce wsadzać do więzienia szefów mediów społecznościowych za materiały ekstremistyczne na ich portalach. Tymczasem muzułmanie pozywają Facebooka i Youtube`a.

Australia ostrzegła gigantów mediów społecznościowych, że dyrektorzy firm mogą trafić do więzienia, jeśli zarządzane przez nich platformy nie będą w stanie szybko usunąć umieszczanych tam ekstremistycznych materiałów.

Premier Scott Morrison spotkał się we wtorek z przedstawicielami wielu firm technologicznych – w tym z Facebookiem, Twitterem i Google – aby zapytać, jakie działania zamierzają podjąć po ataku terrorystycznym w Christchurch. W szczególności chodzi o blokowanie ekstremistycznych treści, takich jak transmisja na żywo z masakry w meczetach w Nowej Zelandii, udostępniona przez napastnika.

Premier Australii Scott Morrison wpisuje się do księgi kondolencyjnej po ataku w Christchurch
AFP

Morrison zauważył, że portale społecznościowe „potrafią wstrzymać reklamę w pół sekundy”, w związku z czym powinny też być w stanie „zdjąć tego rodzaju materiały terrorystyczne (…) w tym samym czasie i zastosować swoje wielkie możliwości do prawdziwych wyzwań, aby zapewnić Australijczykom bezpieczeństwo”.

Facebook deklarował, że „szybko” usuwał kopie nagrania z ataku w Christchurch, masowo udostępniane przez użytkowników. Łącznie – według deklaracji platformy – aż 1,5 mln raza internauci chcieli opublikować zapis transmisji, prowadzonej na żywo przez zamachowca Brentona Tarranta. Jednak 17-minutowy film z ataku, w którym zginęło 50 osób, i tak był powszechnie dostępny w internecie, a eksperci twierdzą, że i dziś nie ma problemów z jego znalezieniem.

CZYTAJ TAKŻE: Facebook jak „cyfrowi gangsterzy”

Dodatkowo zapis z transmisji Tarranta został zgłoszony przez użytkownika Facebooka dopiero kwadrans po jej zakończeniu. Na platformie istnieją natomiast automatyczne systemy, pozwalające np. na zablokowanie reklamy, w której – według portalu – znajdują się nieodpowiednie treści lub w niewłaściwych proporcjach (np. za dużo tekstu w reklamie).

Prokurator generalny Christian Porter powiedział, że odpowiedź firm podczas wtorkowego spotkania była „całkowicie rozczarowująca”.

– Najważniejszą dyskusją, jaką chcieliśmy przeprowadzić dzisiaj, było to, w jaki sposób szybciej reagować, a nawet uniemożliwiać transmisję tego typu materiałów na żywo. Odpowiedzi na te pytania nie były zbyt zadowalające – powiedział.

Porter powiedział, że australijski rząd rozważa wprowadzenie do kodeksu karnego możliwości kary więzienia w takich przypadkach. Groziłaby ona szefostwom gigantów społecznościowych. Ostrzegł przy tym, że australijskie przepisy mają „zasięg eksterytorialny”, bez względu na siedzibę firmy.

CZYTAJ TAKŻE: Straszna wpadka Facebooka. Przechowuje niezaszyfrowane hasła użytkowników

Eksperci krytykują ten pomysł. Nigel Phair, ekspert ds. bezpieczeństwa cybernetycznego z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii w rozmowie z SBS zauważył, że „kara jest przeznaczona wyłącznie dla kierowników pracujących w Australii, a na ogół są to kierownicy marketingu, a nie osoby odpowiedzialne za prowadzenie i utrzymywanie platformy”.

Coraz aktywniejsi są też muzułmanie. Jedna z głównych grup reprezentujących muzułmanów we Francji poinformowała, że pozwała Facebooka i YouTube’a. Administratorów oskarżono o podżeganie do przemocy poprzez zezwolenie na transmisję materiałów filmowych z ataku na meczety w Christchurch.

Francuska Rada Wiary Muzułmańskiej stwierdziła, że firmy rozpowszechniały materiały zachęcające do terroryzmu i naruszające godność człowieka.

Strzelanina, do której doszło w dwóch meczetach w Nowej Zelandii 15 marca, zginęło 50 osób. Atak był transmitowany na żywo na Facebooku przez 17 minut, a następnie nagranie kopiowano i udostępniano na portalach społecznościowych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Putin nakłada kaganiec na usługi cyfrowe. Firmy protestują

Za pół roku nikt w Rosji nie sprzeda smartfonu czy komputera bez obowiązkowego rosyjskiego ...

Najlepsze 2020. Odrzucili zaloty Zuckerberga. Ich Snapchat zachwyca wynikami

Mogli zostać częścią Facebooka lub Google’a, ale postanowili rozwijać się na własną rękę, bo ...

Sprzedaż iPhone’ów dramatycznie spada. Ale Apple… poprawia wyniki

Koncern z Cupertino nie ma powodów do zadowolenia. Kolejny kwartał firma notuje spadki sprzedaży ...

Roboty mają nowe zajęcie. Czyszczą metro z wirusa

Metro w Hongkongu przewozi codziennie niemal 5 mln pasażerów. Ryzyko infekcji nie tylko Covid-19 ...

Polska liderem w e-handlu. Dwukrotny wzrost zamówień

Pandemia sprawiła, że kanał e-commerce nad Wisłą nabrał dodatkowego napędu. Popyt na zakupy internetowe ...

„Gwiezdne wojny” wchodzą do kin. Będzie rekord?

Rozpoczęta w 1977 r. historia rodu Skywalkerów zmierza do końca, a Disney, posiadający prawa ...