Po pierwszych trzech miesiącach zysk operacyjny firmy skurczył się rok do roku aż o 60 proc. – wynika ze wstępnych danych.

CZYTAJ TAKŻE: Zyski Samsunga topnieją przez smartfony i karty pamięci

Szczegółowy raport zostanie upubliczniony w ciągu kilku tygodni, ale te wstępne są poniżej oczekiwań rynku (firma już pod koniec marca opublikowała specjalne ostrzeżenie dla inwestorów). Zysk operacyjny Samsunga mógł wynieść w analizowanym okresie 5,5 mld dol. wobec 14,4 mld dol. w I kwartale 2018 r. Przychody ze sprzedaży osiągnęły poziom 45,7 mld dol. Koreańczycy wskazują na kilka powodów tąpnięcia – to m.in. spadek zapotrzebowania na pamięci i układy scalone, a w efekcie przecenę chipów, a także istotną redukcję popytu na wyświetlacze (zwłaszcza ze strony Apple).

CZYTAJ TAKŻE: Smartfony z giętkimi ekranami. Czy skuszą klientów?

Samsung liczy, że sytuację może poprawić najnowszy smartfon Galaxy S10, który miał premierę pod koniec lutego. Czy te kilka tygodni sprzedaży flagowego produktu faktycznie ograniczy prognozowany w I kw. spadek przychodów? Trudno w to wierzyć, tym bardziej, że koncern sam przyznaje, że globalna sprzedaż nowoczesnych telefonów zwolniła i trend ten może się utrzymać przez cały 2019 r.

Samsung nie spodziewa się też w II połowie br. wzrostu popytu w lukratywnym segmencie pamięci.