Amerykanie czyszczą internet z chińskich firm i aplikacji

Amerykański Departament Stanu ogłosił rozszerzenie programu „Czystej Sieci” mającego za zadanie ochronę amerykańskich sieci telekomunikacyjnych. Program jest otwarcie wymierzony w Chiny.

Publikacja: 06.08.2020 14:50

Amerykanie czyszczą internet z chińskich firm i aplikacji

Foto: Bloomberg

Jego nowe elementy przewidują nie tylko, że „niezaufani” dostawcy usług telekomunikacyjnych z ChRL nie będą mogli być obecni w amerykańskich sieciach, ale również że wzbudzające zastrzeżenia chińskie aplikacje będą musiały zniknąć z amerykańskich sklepów internetowych.

„Aplikacje z ChRL zagrażają naszej prywatności, rozprzestrzeniają wirusy, propagandę oraz dezinformację. Najbardziej wrażliwe informacje biznesowe i osobiste Amerykanów muszą być chronione na ich telefonach komórkowych przed wykorzystywaniem i kradzieżą na korzyść Komunistycznej Partii Chin” – mówi komunikat Departamentu Stanu.

CZYTAJ TAKŻE: Brytyjczycy nie chcą Huawei przy sieciach 5G. Chiński sprzęt ma zniknąć

Program „Czystej Sieci” przewiduje również, że „niezaufanym” chińskim producentom smartfonów zostanie zablokowana możliwość preinstalowania na swoich produktach „zaufanych” amerykańskich aplikacji. Nie będą oni mogli też umożliwiać ściągania tych aplikacji ze swoich sklepów internetowych. Departament Stanu wyszczególnił pod tym względem koncern Huawei. Amerykańscy regulatorzy odcięli mu w zeszłym roku możliwość korzystania z kluczowych usług Google. Huawei odpowiedział na to stworzeniem własnego sklepu z aplikacjami. „Huawei, czyli ramię systemu inwigilacji ChRL, handluje innowacjami oraz reputacją wiodących amerykańskich i zagranicznych spółek. Te spółki powinny usunąć swoje aplikacje ze sklepu z aplikacjami Huawei, by zapewnić, że nie są partnerami spółki łamiącej prawa człowieka” – ostrzega Departament Stanu.

Podjęte mają zostać też działania mające zapobiec umieszczaniu przez Amerykanów wrażliwych informacji w systemach opartych na chmurze internetowej, których operatorami są takie chińskie spółki jak Alibaba, Baidu czy Tencent. Nowy element programu „Czystej Sieci” obejmuje również działania mające zapobiec wykorzystywaniu przez Chiny podmorskich kabli telekomunikacyjnych do szpiegowania.

CZYTAJ TAKŻE: Chińscy techno-giganci rezygnują z giełdy w USA

Nie wiadomo jeszcze, jakie konkretne działania władze USA podejmą, by wdrożyć ten program. Jego konsekwentna realizacja może jednak bardzo mocno uderzyć w wiele chińskich spółek. O ile dotychczas sankcjami zostali dotknięci tacy producenci infrastruktury i smartfonów jak Huawei i ZTE, to teraz pod presją mogą znaleźć się inne marki (np. Xiaomi, Oppo czy Vivo), a także firmy stojące za popularnymi aplikacjami takimi jak np. WeChat.

Jego nowe elementy przewidują nie tylko, że „niezaufani” dostawcy usług telekomunikacyjnych z ChRL nie będą mogli być obecni w amerykańskich sieciach, ale również że wzbudzające zastrzeżenia chińskie aplikacje będą musiały zniknąć z amerykańskich sklepów internetowych.

„Aplikacje z ChRL zagrażają naszej prywatności, rozprzestrzeniają wirusy, propagandę oraz dezinformację. Najbardziej wrażliwe informacje biznesowe i osobiste Amerykanów muszą być chronione na ich telefonach komórkowych przed wykorzystywaniem i kradzieżą na korzyść Komunistycznej Partii Chin” – mówi komunikat Departamentu Stanu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Globalne Interesy
Nowa, darmowa wersja ChatGPT bije rekordy zainteresowania. Skok o 5 tys. proc.
Globalne Interesy
Microsoft pokazał nowatorskie komputery AI. Ostra krytyka ze strony Elona Muska
Globalne Interesy
Polska zbuduje „żelazną kopułę". Ogromny kredyt na zakup satelitów
Globalne Interesy
Rewolucja w firmie, która stworzyła ChatGPT. Polak objął kluczową funkcję
Globalne Interesy
ChatGPT mocno przyspiesza. Tymczasem konkurencja w AI ma poważne problemy
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?