Pracownicy Facebooka usunęli z portalu także ponad 12 mln postów na temat Covid-19 oraz szczepień, które zostały oznaczone jako nieprawdziwe wiadomości, które wprowadzają w błąd internautów.
Fałszywe informacje oraz teorie spiskowe pojawiły się na platformach społecznościowych, w tym na Twitterze i na Facebooku już na samym początku pandemii.
Opublikowanie przez Facebooka danych na temat dezinformacji wyprzedziło kontrolę prowadzoną przez komisję Izby Reprezentantów USA ds. Energii i Handlu, sprawdzającą, jak platformy technologiczne, w tym Facebook i Twitter, radzą sobie z dezinformacją, a konkretnie z jej usuwaniem i blokowaniem.
CZYTAJ TAKŻE: Facebook ocenzurował jedzenie. W trosce o osoby homoseksualne
Szefowie mediów społecznościowych twierdzą, że walkę z dezinformacją na temat Covid-19 traktują bardzo poważnie. Na początku marca tego roku Facebook we współpracy z WHO i europejskimi partnerami uruchomił kampanię informacyjną „Razem przeciwko dezinformacji na temat szczepionki Covid-19”. Ma ona pomóc zweryfikować najczęściej pojawiające się informacje na temat pandemii i szczepionek. Kampania jest skierowana do mieszkańców Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, Islandii, Turcji, ale także regionu Bliskiego Wschodu i Afryki.
Ponadto Facebook uruchomił specjalną stronę internetową w języku angielskim, francuskim, włoskim, niemieckim, hiszpańskim, polskim i tureckim. Ma ona informować o bieżących działaniach w obszarze walki z dezinformacją. Także na Instagramie powstanie centrum informacji na temat Covid-19 analogicznie do tego działającego na Facebooku. Portal będzie promował posty z informacjami pochodzącymi ze sprawdzonych źródeł i ograniczał zasięg treści uznanych za dezinformujące.
W kwietniu zeszłego roku Avaaz, ogólnoświatowa organizacja obywatelska, opracowała raport na temat dezinformacji covidowej na Facebooku i okazało się, że 40 proc. treści oznaczonych jako nieprawdziwe, nie zostało usuniętych z portalu. Nadal można je było lajkować i publikować na stronach facebookowych. Z raportu Avaaz wynika, że fałszywe posty w mediach społecznościowych – od porad na temat rzekomych leków przeciw wirusowi twierdzenia, że grupy mniejszości etnicznych są mniej podatne na infekcje – zostały udostępnione łącznie 1,7 miliona razy na Facebooku w aż sześciu językach. Fadi Quran, dyrektor ds. kampanii w Avaaz powiedział magazynowi „Politico”, że można śmiało powiedzieć, iż „Facebook jest epicentrum dezinformacji” o pandemii i koronawirusie.
Nic dziwnego, że Mark Zuckerberg stara się pokazać, że Facebook promuje rzetelną wiedzę naukową na temat Covid-19 i szczepień. Na początku marca tego roku Zuckerberg poinformował, że portal zyska nowe narzędzie, które będzie pokazywać, gdzie i kiedy można zaszczepić się przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. Dodatkowo wygeneruje link, który pomoże w umówieniu wizyty. Z nowej funkcji może skorzystać ok. 50 mln ludzi. Narzędzie jest dostępne w zakładce Centrum informacji o koronawirusie (COVID-19), które jest także w języku polskim.
CZYTAJ TAKŻE: Teorie o szczepionkach na koronawirusa coraz bardziej szalone
Facebook zapowiedział też na początku tego roku, że będzie bezwzględnie blokował konta z których publikowane są nieprawdziwe informacje i usuwał same posty. Będzie to też dotyczyło grup, na których podawane są informacje jak obejść przepisy i lockdowny w konkretnych krajach, czy też zachęcające do organizowania imprez i gromadzenia się w dużych skupiskach. Jeśli moderatorzy tych grup nie będą działać zgodnie z wytycznymi serwisu, to administracja będzie odgórnie usuwać nieodpowiednie treści, podobnie jak to jest w wypadku innych materiałów uznanych za szkodliwe czy namawiające do nienawiści.